Słynny szpieg ujawnia książkę szyfrów Marynarki Wojennej RP

Wtorek, 01 Marca 2016, 9:36 MAR 3 bis

Szyfr zasadniczy „MAR 3” to tytuł ściśle tajnej książki szyfrów przedwojennej Marynarki Wojennej RP, której reprint wydał właśnie gen. bryg. Marian Zacharski. Najgłośniejszy szpieg PRL zdradza, że dokonał swego odkrycia w niemieckich archiwach, odmawiając jednak ujawnienia bliższych szczegółów kwerendy.

„Ministerstwo Spraw Wojskowych. Sztab Generalny. Ściśle tajne! Szyfr zasadniczy „MAR 3”. Egzemplarz Nr… Objaśnienia dokładnie czytać! Trzymać pod zamknięciem.” – czytamy na okładce liczącej 252 strony publikacji, której reprint staraniem gen. bryg. Mariana Zacharskiego wydany został przez Fundację Olandia z Prusima. Okładka koloru czerwonego jest niedatowana, ale – jak zapewnia słynny szpieg, który od kilku lat prowadzi własną kwerendę w niemieckich archiwach publikując na bieżąco jej wyniki w kolejnych książkach – pozycja w nieznanej liczbie egzemplarzy przeznaczonych dla zamkniętego i bardzo wąskiego kręgu odbiorców miała ukazać się w 1934 r. w Warszawie.

Jeśli tak faktycznie było, oznaczałoby to, że drukarnia realizująca zamówienia dla służb tajnych Wojska Polskiego, wykorzystała projekt okładki pochodzący sprzed co najmniej 6 lat, bowiem rozkazem ministra spraw wojskowych nr 36 z dnia 22 grudnia 1928 r. Sztab Generalny WP, zmienił nazwę na Sztab Główny WP (zob. Dziennik Rozkazów MSWojsk. Nr 36 poz. 396 z 22.12.1928 r.).

Ze słowa wstępnego Mariana Zacharskiego wynika, że odnaleziona przez niego podczas kwerendy archiwalnej poza granicami Polski książka szyfrów przedwojennej Marynarki Wojennej RP jeszcze niedawno znajdowała się w dyspozycji władz USA po drugiej stronie Atlantyku. „Po przegranej przez Niemców wojnie egzemplarz książki zawierający Szyfr zasadniczy „MAR 3”, jak większość znajdującej się w Niemczech dokumentacji dotyczącej wywiadu elektronicznego, został wywieziony przez aliantów zachodnich. Do Europy powrócił zaledwie kilka lat temu. Udało mi się uzyskać do niego dostęp” – napisał dawny oficer Departamentu I MSW i Zarządu Wywiadu UOP, który 20 lat temu pod naciskiem ówczesnych władz RP w związku z aferą szpiegowską „Olina” musiał opuścić kraj.

Gen. bryg. Marian Zacharski nie chce ujawnić, gdzie odnalazł książkę szyfrów przedwojennej Marynarki Wojennej RP. W rozmowie z Cyberdefence24 tłumaczy, że nie ma obowiązku ujawniać swych źródeł, ponieważ nie jest historykiem. Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że swego najnowszego odkrycia dokonał w niemieckich archiwach federalnych.

W części ogólnej objaśnień do książki szyfrów, której reprint zawdzięczamy Marianowi Zacharskiemu, odnotowano, że „Szyfr zasadniczy „MAR” przeznaczony jest do tajnej korespondencji szyfrowej Kierownictwa Marynarki Wojennej z jej jednostkami organizacyjnemi i władzami wyszczególnionemi w rozdzielniku znajdującym się na wewnętrznej stronie przedniej okładki.

Celem uniknięcia pomyłek, należy przed rozpoczęciem szyfrowania sprawdzić w rozdzielniku, czy szyfr którym depesza ma być zaszyfrowana znajduje się w danym Dowództwie.

Szyfr zasadniczy „MAR” służy jedynie do zaszyfrowania samego tekstu depeszy; adres, numer, datę, podpis depeszy i ewentualnie powołanie się na Nr poprzedniej korespondencji szyfruje się Szyfrem Uzupełniającym „MAR”.

(patrz: Objaśnienia do Szyfru Uzupełniającego „MAR”).

Posiadający szyfr jest osobiście odpowiedzialny za:

1. utrzymanie tajności szyfru,

2. ścisłe przestrzeganie reguł szyfrowych,

3. należyte przechowywanie,

4. zabezpieczenie przed zgubą, kradzieżą lub wglądem przez osoby niepowołane.

Wrazie (pisownia oryg. – przyp red.) niebezpieczeństwa należy szyfr w obecności świadka doszczętnie spalić lub w ostateczności wrzucić do morza.

Szyfr należy stale przechowywać w żelaznych kasach lub kasetkach o pewnych zamknięciach. Jeżeli szyfr przez dłuższy okres czasu (dłużej niż 14 dni) nie będzie przypuszczalnie w użyciu, należy go przechowywać, prócz tego, w zapieczętowanem opakowaniu”.

We wstępie Marian Zacharski wyjaśnia, żeKsięgi szyfrowe stosowane przez marynarkę wojenną, oprócz normalnej treści spotykanej rutynowo w tajnych depeszach innych rodzajów sił zbrojnych, były i są wyjątkowo bogate w mniej typowe zagadnienia, takie jak na przykład precyzyjne informacje o warunkach pogodowych, pozycji okrętów ustalanej według z góry określonych kwadratów dzielących poszczególne akweny wodne, rozpoznania i ustalenia pozycji okrętów nieprzyjacielskich itp.”.

Książka Szyfr zasadniczy „MAR 3” zawiera też zbiór tablic, m.in. własnych jednostek (dowiadujemy się z niej np., że trałowiec ORP „Rybitwa” w komunikacji szyfrowej występował jako 01, zaś torpedowiec ORP „Ślązak” jako 17) i pilnych sygnałów (np. 00 – depesza jest pilna, 01 – konwój nieprzyjacielski w następującej sile…, 09 – krążownik nieprzyjacielski, 35 – podejrzana lub nieprzyjacielska łódź podwodna w pobliżu).

We wprowadzeniu do swej publikacji Marian Zacharski wspomina, że oprócz książki Szyfru zasadniczego „MAR-3”  Niemcy odnaleźli na terenie obiektu Biura Szyfrów Oddziału II Sztabu Głównego WP w Pyrach księgę szyfrową z 1937 r., która była wykorzystywana do ściśle tajnej korespondencji pomiędzy Kierownictwem Marynarki Wojennej a szefostwem Oddziału II.

Na potwierdzenie tej informacji Zacharski publikuje pismo z 10 listopada 1939 r., w którym Wydział Szyfrów (Chiffrierabteilung) Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu (Oberkommando der Wehrmacht/OKW) powiadamia Wydział 3. (analiz wywiadowczych/Nachrichtenauswertung) Kierownictwa Wojny Morskiej (Seekriegsleitung) Naczelnego Dowództwa Marynarki Wojennej (Oberkommando der Kriegsmarine/OKM) o przekazaniu do dyspozycji trzech książek szyfrów (Signalbücher) Marynarki Wojennej RP, odnalezionych w obiekcie należącym do Biura Szyfrów Oddziału II Sztabu Głównego WP w Pyrach, 13 km od centrum Warszawy.

Według ustaleń Zacharskiego, które zostały przedstawione w jego poprzedniej książce pt. „Kody wojny” (Fundacja Olandia, Prusim 2015), niemieccy specjaliści od dekryptażu złamali szyfr zasadniczy „MAR-3” znacznie wcześniej i stąd od dawna mieli możliwość czytania transmitowanych depesz polskich.

Odkrycia dokonane przez Niemców w obiekcie Biura Szyfrów Oddziału II Sztabu Głównego WP pozwoliły im – jak pisze Zacharski – uzyskać potwierdzenie prawidłowości swoich wcześniejszych prac nad dekryptażem, jak i odczytać te z depesz, które przechwycili, ale nie byli ich w stanie odszyfrować całkowicie lub częściowo.

Marian Zacharski zapowiada, że Szyfr zasadniczy „MAR 3” jest pierwszą częścią jego nowego projektu wydawniczego, w ramach którego planuje publikację pozostałych książek szyfrowych przedwojennej Marynarki Wojennej RP.

* Skany poszczególnych stron Szyfru zasadniczego „MAR 3”  publikujemy dzięki uprzejmości gen. bryg. Mariana Zacharskiego.

Jarosław Jakimczyk, redaktor naczelny Cyberdefence24



Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

40 komentarzy

Drzewica Wtorek, 15 Marca 2016, 11:03
Szpieg Zacharski nie został rozliczony z tej walizki pieniędzy jakie wywiózł do Europy zachodniej w trakcie sprawy Olina, podobno dla rosyjskiego szpiega Ałganowa! Ktoś go teraz do łask przywraca? Czy to WSI? Łaskawość i ufność ministra spraw wewnętrznych dla Zacharskiego w czasie sprawy Olina zadziwia nas.
Drzewica Wtorek, 15 Marca 2016, 10:52
Jakim prawem ta książka szyfrów znajduje się w dyspozycji niemieckiego agresora, a nie jest zwrócona do archiwów polskich? Co robią w tej kwestii polskie służby, w tym historyczne? Czas na porządki!
ciekawy Sobota, 12 Marca 2016, 10:42
Rewelacje przedstawiane ostatnio przez Pana Zacharskiego a chyba mające na celu deprecjonowanie działań przedwojennej polskiej dwójki na kierunku niemieckim są dla mnie żenujące. Po pierwsze.W Pyrach pod Warszawą znajdowało się centrum dekryptarzu Oddziału II w którym rozszyfrowywano depesze niemieckie przekazywane za pośrednictwem Enigmy. Ośrodek został wysadzony w powietrze w celu zatarcia śladów a pozostawienie książek kodowych Marynarki Wojennej w sytuacji gdy miały one tylko albo wartość historyczną albo (jeżeli była wydrukowana na dobrym papierze), mogła posłużyć po przybiciu gwoździem do wykorzystania w wychodku miała na celu utrzymanie w tajemnicy rzeczywistych prac prowadzonych w tym ośrodku, Zresztą jak pokazuje historia udało się to bo Niemcy do końca II wojny światowej nie wiedzieli, że zachodni alianci czytają ich tajna korespondencje co było przyczyna wielu ich klęsk militarnych na polach bitew. Jest to tak samo żenujące jak rewelacje sprzed około roku, że Niemcy wiedzieli o operacji "Wózek" prowadzonej przez polska dwójkę, Po drugie Pan Zacharski był zwykłym agentem zwerbowanym do współpracy z Departamentem I MSW a jego tzw. ukadrowienie czyli nadanie stopnia oficerskiego i wciągnięcie na liste płac miało na celu zapewnienie mu lepszego traktowania w amerykańskim więzieniu federalnym gdzie został skierowany po skazaniu oraz utrzymaniu w przekonaniu, że zostanie w przyszłości wymieniony za zatrzymanego przez kontrwywiad agenta (co zreszta miało miejsce). Więc umówmy się, że nie jest to żaden wywiadowca i wybitny specjalista lecz spalony agent o wielkim ego który uwierzył w mit który dla celów propagandowych dla niego stworzono, Po trzecie Pan Zacharski nie wyjechał tylko uciekł z Polski przed oskarżeniami o defraudacje i oszustwa dlatego nie może przyjechać do Polski gdyż wystawiony za nim list gończy cały czas chyba jest aktualny. Po czwarte sukcesem Pana Zacharskiego było wykradzenie kompletnej dokumentacji rakiet Patriot co oczywiście przekazane zostało wówczas ZSRR i sprawiło, że ten system rakietowy dla nas obecnie jest bardzo drogim złomem bo nie obroni nas przed żadnymi nowoczesnymi systemami rakietowymi, które mogłyby w przyszłości atakować nasz kraj. Są to oczywiście tylko przykłady "wielkiej" roli Pana Zacharskiego. Dlatego proponuje nie wpadać w zupełnie niepotrzebną i moim zdaniem nieuzasadnioną euforię która jedynie ma na celu danie satysfakcji Panu Zacharskiemu z ciągłego "samodoceniania" się w fikcyjnym micie, w który niestety on sam uwierzył
assss345455 Sobota, 05 Marca 2016, 12:38
zwykły złodziej technologii patentowych a nie generał komunistyczny
max3 Czwartek, 10 Marca 2016, 9:18
przynajmniej kradl poza granicami Polski,i dla Polski,a nie jak nasi wspolczesni wielcy politycy i biznesmeni ,golocili bez litosci naszą ojczyzne ze wszystkiego co im w lapy wpadlo
kez87 Poniedziałek, 07 Marca 2016, 17:54
Dla Amerykanów może złodziej,ale z ówczesnej perspektywy - bohater i wywiadowca z niesamowitymi sukcesami.

Wbrew pozorom takie "złodziejstwo" ma wielką wagę strategiczną i gospodarczą. A myślisz robaczku że JAK Chińczycy zbudowali swoją gospodarkę - he ? Zresztą nawet Apple czy Microsoft praktycznie "kradły" swego czasu - choć legalnie i na granicy prawa.

Tak naprawdę całe prawo patentowe i własność intelektualna to narzędzia prawne monopolu intelektualnego będącego narzędziem dominacji gospodarczej i politycznej.
toja242 Piątek, 04 Marca 2016, 8:33
Z tych komentarzy wynika, że Zachar to komuch, kapuś i zdrajca...pewnie Kukliński to "niezłomny bohater" ?
Polak Mały Środa, 02 Marca 2016, 9:33
1. Należy założyć że to nie patriotyzm kieruje MZ; kto wierzy komuchowi - sam sobie szkodzi...
2. Dopóki nasi, polscy historycy (nie komuchy) nie zbadają tematu - ignorować, nie dopuszczać do publicznego głosu
3. Na lekturę "twórczości" tego mitomana szkoda czasu - podobną wartość mają oświadczenia Wałęsy; obaj w ten sam sposób mają zryte berety.
Adam Czwartek, 03 Marca 2016, 22:25
Jestem pod wrażeniem śmiałości tez, jakie stawiasz. Wróżę niezłą karierę, takiego magika nie widziałem dawno. Wiesz w ogóle cokolwiek nt. Zacharskiego? Bo czarowaniem "faktów" z sufitu już się pochwaliłeś. Zalecałbym doedukowanie się, ale pewnie nie skorzystasz - po cholerę ci rzetelna wiedza, skoro tak świetnie sobie radzisz bez niej?
JMK Środa, 02 Marca 2016, 18:31
Ty jesteś "polak głupi" a nie mały !
okoniek Czwartek, 03 Marca 2016, 7:14
Licz się ze słowami! A Zacharski powinien zostać zdegradowany i pozbawiony emerytury,
Szupak Czwartek, 03 Marca 2016, 22:34
Niezłe jaja - Zacharski nie daje się złamać w amerykańskim pierdlu po otrzymaniu dożywocia, choć proponują mu przewiezienie rodziny z Polski, willę w Kalifornii i czek in blanco, po powrocie do Polski rozkręca PEWEX, po POZYTYWNYM przejściu lustracji demaskuje Olina za co musi spieprzać z własnego kraju, a teraz pracuje nad odkłamywaniem polskiej historii.
Ale nieee, co to w ogóle za osiągnięcia? Jestem pod wrażeniem twojego miłosierdzia, że na degradacji i emeryturze się zatrzymałeś. Liczyłem na szubienicę dla zdrajcy.
Marcos Środa, 02 Marca 2016, 7:50
Czytałem jego ostanią książkę.beznadziejnie napisana . Powatarzanie faktów, nadymanie treści aby nabić wiecej druku . Kuriozalne przypisy , brak bibliografii.fakty sa niesprawdzalne bo nie wiedzieć jakie są sygnatury w archiwach ....
Roshedo Wtorek, 01 Marca 2016, 19:28
Pewex to jedno a gorsze jest to że takie rzeczy się upowszechnia. Dlaczego?

Dlatego że następne szyfry na pewno były tworzone na podbudowie tego MAR 3- a to już zdradzanie informacji niejawnej dot. komunikacji naszej MW. Ja wiem że nie jesteśmy morską potęgą a nasza MW na skutek działań wszystkich rządów po 1989r to bardziej trochę lepsza Straż Graniczna niż marynarka wojenna ale i tak nie należy jej już bardziej kompromitować.
ktoś Środa, 02 Marca 2016, 0:24
Wątpię by ktoś dalej używał pochodnej szyfru opracowanego przed wojną. Zwłaszcza, że w 1939 większość dokumentacji Oddziału II wpadła w ręce Niemców. Więc tylko totalny idiota by bazował na szyfrach złamanych bądź przechwyconych kilkadziesiąt lat temu.
Extern Środa, 02 Marca 2016, 11:21
A to nie takie proste, bo nikt by przecież nie przypuszczał że okazaliśmy się na tyle nieostrożni że pozwoliliśmy aby nasze tajne szyfry wpadły w ręce wroga. Co oni tam w tej dwójce nie mieli pieca.
Np. apropo Enigmy to przecież nikt bardzo długo po wojnie oficjalnie nie wiedział że ten szyfr został złamany, właśnie z tego powodu że maszyny Enigmy zostały sprzedane do różnych krajów które jeszcze długo po wojnie korzystały z tej metody szyfrowania ku uciesze Brytyjczyków.
Franciszek Piątek, 04 Marca 2016, 0:20
Doucz się historii. W forcie legionów znaleziono skarb polskie II-ki. Dzięki temu Niemcy rozpracowali naszych agentów na terenie Rzeszy i na wschodzie. Piece były, tylko zabrakło jednego rozsądnego rozkazu...
oko Wtorek, 01 Marca 2016, 21:59
Oczywiście jak każdy malkontent od wszystkiego, nie doczytałeś że szyfr zasadniczy MAR3 Niemcy złamali jeszcze przed wojną?
Jeśli jakiekolwiek szyfry powojenne były tworzone na bazie MAR3, to znaczy że od samego początku nie były dostatecznie szczelne.
Ale znacznie bardziej prawdopodobne jest, że nie były tworzone na jego bazie. No bo jakim cudem, skoro znana dokumentacja tego szyfru wpadła w ręce Niemców, później Amerykanów i stąd nie była znana w powojennej Polsce.
Extern Wtorek, 01 Marca 2016, 15:36
Coś takiego Zacharski nadal "pracuje" mam nadzieję że ciągle dla nas :-).

Swoją drogą ciekawe czy Niemcom przed 1939 udało się rozpracować nasze przedwojenne szyfry?
marcin Niedziela, 06 Marca 2016, 10:15
Tak. Z rożnymi przerwami czytali depesze, opracowania, rozkazy wojsk lądowych, lotnictwa i MW. To nie były szyfry jakieś trudne do złamania.
df Wtorek, 01 Marca 2016, 21:20
Polecam Ci cykl artykułów Zacharskiego w DoRzeczy Historia oraz nr 43/2015 DoRzeczy i artykuł Zychowicza "Kody Zacharskiego".
Zdzich Wtorek, 01 Marca 2016, 13:31
Bolkowi też tantiemy właściwie powinni płacić za wydawnictwa. Tylko nie wiadomo gdzie pieniądze wysłać, skoro się nikt nie przyznaje...
jasio Środa, 02 Marca 2016, 8:15
Następny z Onetu zabłądził na Defence...
Ciekawy Wtorek, 01 Marca 2016, 12:16
Bardzo ciekawa rzecz. Pytanie czemu własność RP znajduje się w Niemczech. Czyżby prawem "zdobywcy" jak wiele naszych dóbr narodowych?
marcin Środa, 09 Marca 2016, 18:57
To nie jest własność RP!. Była. Przegraliśmy wojnę, to jest teraz własność wygranych.
nemo Środa, 02 Marca 2016, 6:53
Skoro III RP praktycznie scedowała suwerenność na Berlin to co za problem że dane sprzed 70 lat są w niemieckich archiwach? Dzisiaj oddajemy dobra narodowe bez jednego wystrzału...
mix Wtorek, 01 Marca 2016, 11:59
"Najgłośniejszy szpieg PRL" cz GRU !?
BUBA Wtorek, 01 Marca 2016, 22:00
Ciekawe ze pracuje ciągle dla nas... ale już jako historyk.
To co otrzymywał polski wywiad wojskowy było przekazywane dalej, ale nie za sprawa kapitana Zacharskiego ale jego przełożonych. Od generała w górę po konsultacjach z wierchuszką partyjną.
Extern Środa, 02 Marca 2016, 12:20
Zresztą lojalność Mariana Zacharskiego wobec Polski została potwierdzona gdy komisja weryfikacyjna po analizie pracy agenta przepuściła go przez eliminacyjne sito i podjął on pracę w nowo utworzonym UOP.
Dał się potem wciągnąć w jakieś dziwne rozgrywki polityczne pomiędzy Wałęsą a SLD (afera Olina) po których po wyborze Aleksandra Kwaśniewskiego na prezydenta i tak jakby "spaleniu" w środowisku służb, musiał wyjechać z Polski na zachód.
nieco tzw. prawdy Środa, 02 Marca 2016, 0:08
Żaden polski wywiad wojskowy nie otrzymywał niczego od M. Zacharskiego. Tenże był na kontakcie ówczesnego Dep. I MSW czyli wywiadu Służby Bezpieczeństwa PRL. A jeśli chodzi o tzw. wywiad wojskowy PRL czyli sławetny II Zarząd Szt. Gen. LWP to jego "osiągnięcia" przez cały okres PRL były żadne, a wielu jego oficerów bądź współpracujących z nim albo "wybrało wolność w którymś z państw NATO" albo "owocnie pracowało w PRL" na rzecz wywiadów NATO choćby znani powszechnie dwaj płk LWP. Też najciekawsze, że tzw. kontrwywiad wojskowy czyli WSW w całej swojej historii nie zdemaskował ani jednego agenta obcego wywiadu w PRL, a wszystkie zatrzymania były dziełem wyłącznie tzw. kontrwywiadu cywilnego czyli Dep. II MSW. Ze złogów po tych dwóch kompletnie niewydarzonych organizacjach powstała w III RP kolejna równie nieudolna pod nazwą WSI.
BUBA Czwartek, 03 Marca 2016, 22:37
Dep. I nie był powiązany z wywiadem wojskowym?
Extern Środa, 02 Marca 2016, 11:34
No i WSI kontynuując tą świetlaną tradycję pomiędzy rokiem 1990 a 2003 czyli już w czasie "złotego okresu wolności" też jakoś się szczególnie nie wykazywały, nie mogę sobie przypomnieć żadnego przypadku ujawnienia przez nasze służby kontrwywiadu wojskowego jakiegokolwiek szpiega Rosyjskiego.
say69mat Wtorek, 01 Marca 2016, 20:01
W pewnym sensie ... 'wyklęty' ;))) Ale nie 'nasz' ... 'wyklęty'!!!
Darnok Wtorek, 01 Marca 2016, 22:52
Wy mieliście niejakiego Kuklinowskiego :)
łowca_gimbazy Środa, 02 Marca 2016, 8:16
Dziecko o czym ty bredzisz? Co ma do tematu fikcyjna postać z "Potopu" ?
Lyngsoe Środa, 02 Marca 2016, 18:38
Przecież Sienkiewicz nie mógł napisac ,ze przeor Kordecki był szubrawcem i za zgodę od Szwedów na zachowanie własnego majątku chciał oddać klasztor w ich ręce.. Listy Kordeckiego do króla szwedzkiego i d-cy wojsk szwedzkich opublikowano na początku XX wieku. Są do obejrzenia w bibliotece w Upsali.
.... Środa, 02 Marca 2016, 9:17
rosjanie nie znają polskiej literatury ;p
ass324344 Sobota, 05 Marca 2016, 12:43
płk Kukliński powinien zostac posmiertnie odznaczony na generała armii a tego sprzedawczyka kpt vel gen Zacharskiego zdegradować i to natychmiast !!!
kez87 Poniedziałek, 07 Marca 2016, 17:59
Szeregowy Kukliński zdradził. I guzik z tego,że na rzecz obecnego sojusznika. Nie może być przykładem dla Polskiego oficera choćby z tego powodu,że co się stanie jeśli jakiś nasz oficer uzna,że Chiny albo Rosja za 20-30 lat będą dominować nad światem i będą sojusznikiem Polski ?! No zgadnij co zrobi wtedy taki oficer biorący przykład z "bohatera" Kuklińskiego... ?!

Można nie być zadowolonym z tego jaka ta Polska wtedy była.No ale była i tyle.
marcon Środa, 09 Marca 2016, 19:03
100% racji