Hakerzy Korei Północnej zaatakują Flotę Pacyfiku USA?

Wtorek, 03 Stycznia 2017, 12:10

Korea Południowa twierdzi, że jej północny sąsiad, korzystając ze swoich możliwości operowania w cyberprzestrzeni może zakłócić funkcjonowanie amerykańskiej Floty Pacyfiku - pisze The Korea Herald. Atak miałby pozwolić na wyłączenie modułu komunikacji wykorzystywanej przez marynarkę.

Południowokoreańskie władze ostrzegają przed możliwym atakiem na sieć łączności amerykańskiej Floty Pacyfiku. Miałby on doprowadzić nawet do wyłączenia dużej części systemów komunikacyjnych. 

Czytaj też: USA i Australia razem przeciwko cyberprzestępcom

Należy pamiętać, że Pjongjang rozwija zdolności ofensywne w cyberprzestrzeni, jednak dokładne określenie zagrożenia z ich strony jest utrudnione. Hakerzy z Północy już wcześniej jednak skutecznie penetrowali chronione systemy. W przypadku niedawnego ataku na Koreę Południową i jej wewnętrzne sieci wojskowe zawinił czynnik ludzki. Ich administrator aktualizował oprogramowanie podłączając się do sieci globalnej. Wskazuje się też na zbyt małe zasoby, przeznaczane przez Seul na cyberobronę.

Nie oznacza to, że amerykańska marynarka nie popełni błędów na podobną skalę i zostawi otwartej furtki dla hakerów z Północy. Ponadto hakerzy z każdym rokiem zdobywają nowe możliwości, które mogą wykorzystać i zagrozić bezpieczeństwu regionu.

The Korea Herald podkreśla, że cybernetyczny atak żołnierzy Kim Dzong Una z 2013 roku spowodował straty w Korei Południowej sięgające 756 mln dolarów (3,162 mld złotych). Jak na razie nie ujawniono natomiast większych szkód, spowodowanych w Republice Korei przez chińskich hakerów.



Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

3 komentarze

signum temporis Środa, 04 Stycznia 2017, 0:03
No cóż, jeśli sieć łączności amerykańskiej Floty Pacyfiku opiera się, nawet w części, na ogólnodostępnych sieciach połączeń wykorzystywanych w internecie, to nie ma się co dziwić, że co sprytniejsi hakerzy będą się do niej dostawać. Jedni będą to czynić na zamówienie wywiadu obcego państwa, a drudzy (pewnie też i często Amerykanie) dla zwykłego "pochwalenia się" w internecie jacy są sprawni w przełamywaniu zabezpieczeń Floty Pacyfiku.
Kk Wtorek, 03 Stycznia 2017, 13:50
Przecież oni nie mają komputerów
maniuś Wtorek, 03 Stycznia 2017, 13:49
Znów objawia się frasobliwość użytkowników INTERNETU - każda gałąż jest narażona na atak systemów komputerowych . Oprogramowanie jest każde do przełamania . Niestety nowy wynalazek jest podatny na odszyfrowanie go w każdym kraju . Tak jak ci co stworzyli internet - tak każdy może być jego pogromcą . Dane jak i zasoby w komputerach czy to bezpośrednio podłączone globalnie niestety nie są i nigdy nie będą bezpieczne ? Przecież to tylko cyferki odpowiednio poukładane - ot i cała tajemnica programu .