Media: Snowden może trafić do USA. "Prezent" Putina dla Trumpa, czy element wojny informacyjnej?

Środa, 15 Lutego 2017, 10:47

Edward Snowden ma być "prezentem" Władimira Putina dla Donalda Trumpa i doprowadzić do ocieplenia relacji pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją – donoszą anonimowe źródła w amerykańskim wywiadzie. Informacje te nie zostały potwierdzone i należy je traktować z pewną dozą rezerwy. Czy jednak podobna "transakcja" może być opłacalna dla Stanów Zjednoczonych i kto ma więcej do stracenia w tej rozgrywce?

Kiedy Donald Trump obejmował urząd prezydenta w Stanach Zjednoczonych, w Rosji panowało olbrzymie zadowolenie. Podczas kampanii wyborczej Donald Trump wielokrotnie wypowiadał się z podziwem i szacunkiem o rosyjskich przywódcy Władimirze Putinie. Wielu ekspertów i kongresmenów obawiało się, że po przejęciu władzy uchyli on sankcje wobec Rosji czy nawet uzna okupację Krymu za legalną. Nic takiego nie miało na razie miejsca, co więcej nie podjął on żadnych realnych kroków wskazujących na chęć poprawy relacji z Moskwą. Dodatkowo dymisja generała Michaela Flynna uznawanego za najbardziej prorosyjskiego, może to jeszcze bardziej utrudnić. Amerykańska ambasador przy ONZ Nikki Haley oskarżyła Rosję o eskalację konfliktu na Ukrainie, a Donald Trump oczekuje, że Rosja zwróci Krym Ukrainie.

Co więcej amerykański prezydent zastanawia się on nad sensem przedłużenia traktatu rozbrojeniowego New START, który uznał za niekorzystny z amerykańskiej perspektywy. Putin stał się w pewnym sensie zakładnikiem sukcesu Trumpa i ograniczył swoje możliwości geopolityczne. Rosja nie może zdecydować się na żaden ruch antagonizujący Stany Zjednoczone, jeśli nie chce stracić perspektyw na jakąkolwiek odwilż. Trump jest pod naciskiem zarówno ze strony Partii Republikańskiej jak i Demokratycznej, ponieważ przekonanie o kontynuacji sankcji przeciwko Rosji jest jednym z niewielu elementów łączących amerykańskich polityków. Dlatego też Putin może sięgnąć po kartę przetargową w postaci Edwarda Snowdena. Ten były współpracownik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ujawnił w 2013 roku materiały o tajnej działalności szpiegowskiej NSA, a następnie znalazł schronienie w Rosji, która udzieliła mu azylu.

Rosjanie mogą się jednak pozbyć się Snowdena, ponieważ nie jest już dla nich cennym źródłem informacji. Przekazał on wartościowe materiały o wywiadzie radioelektronicznym prowadzonym przez państwa zachodu, ale od jakiegoś czasu nie ma już dostępu do nowych informacji. Wydanie Snowdena Amerykanom byłoby demonstracją dobrej woli i gotowości do współpracy. Mogłoby być symbolicznym naciśnięciem przycisku reset w relacjach amerykańsko-rosyjskich i zapowiedzią stabilizacji we wzajemnych stosunkach między Waszyngtonem a Moskwą.

Dlatego wydanie go Amerykanom w zamian za ustępstwa w innych obszarach np. na Ukrainie może być korzystne dla Rosjan. Z drugiej jednak strony, administracja Putina utraciłaby cenne narzędzie w wojnie informacyjnej prowadzonej przeciwko Zachodowi. Snowden obok Wikileaks był jednym z najefektywniejszych jej elementów, przedstawiając Stany Zjednoczone jako mocarstwo prowadzące szeroką inwigilację, odwracając uwagę od chińskich i rosyjskich hakerów.

Jego działalność przyczyniła się również do ograniczenia aktywności wywiadów państw zachodnich, które zostały obwarowane surowymi aktami legislacyjnymi. Pomimo wielu kontrowersji wokół jego postaci, wciąż dla wielu na Zachodzie pozostaje wiarygodnym źródłem informacji, co wykorzystują Rosjanie. Ponadto wydanie Snowdena może zniechęcić inne osoby do współpracy z rosyjskim wywiadem, skoro będą one wiedziały, że w każdej chwili mogą zostać wydane i Rosja nie zapewnia im ochrony. W ten sposób wiara w rosyjskie służby i ochronę jaką zapewniają może zostać poważnie zachwiana, skoro rezygnują z cennego źródła informacji. W czasach zimnej wojny KGB dbało o swoich szpiegów zapewniając im dostatnie życie w Rosji, czego przykładem jest chociażby Kim Philby.

Czytaj także: Władcy marionetek: Rosja steruje wyborami we Francji

Wydanie Edwarda Snowdena mogłoby być korzystane dla Stanów Zjednoczonych z trzech powodów. Po pierwsze, byłby to duży wizerunkowy sukces Donalda Trumpa. Mógłby on przedstawiać się jako przywódca, który sprowadził do Stanów Zjednoczonych osobę, której działalność negatywnie rzutowała na bezpieczeństwo państwa. Snowden jest postrzegany negatywnie przez obie Partie w Kongresie, a w szczególności przez jastrzębi z Partii Republikańskiej. W ten sposób Trump mógłby poprawić swoje notowania w ich oczach.  

Po drugie, sprowadzenie Snowdena mogłoby doprowadzić do poprawy relacji nowego amerykańskiego prezydenta ze wspólnotą wywiadowczą. W trakcie kampanii wyborczej Trump krytykował amerykański wywiad za brak reakcji w sprawie wycieku raportu na swój temat. Jego notowań nie poprawiło wystąpienie w Langley, za które został mocno skrytykowany.  Sprowadzenie jednak Snowdena – tak pożądanego przez wspólnotę wywiadowczą, może ten stan zmienić.

Po trzecie i chyba najważniejsze, Snowden mógłby powiedzieć Amerykanom, jakie informacje i materiały przekazał Rosjanom, co pomoże wprowadzić nowe środki bezpieczeństwa, zmienić procedury oraz udoskonalić narzędzia, którymi posługują się Stany Zjednoczone w środowisku wirtualnym. Snowden zachęcony zmniejszeniem potencjalnego wyroku, z pewnością takie informacje może podać. Co więcej, ma też możliwość poinformowania Amerykanów o głównych obszarach zainteresowania rosyjskiego wywiadu.

Wreszcie, same pogłoski o możliwości przekazania Snowdena Amerykanom mogą być elementem rosyjskiej wojny informacyjnej, obliczonym na stworzenie wrażenia chęci porozumienia z nowymi władzami USA. Część zachodnich, liberalnych komentatorów nadal wysoko ocenia byłego pracownika NSA (pomimo szeregu szkód, jakie poczynił) i może się na przykład domagać od Trumpa gwarancji bezpieczeństwa dla Snowdena.

A to z kolei mogło by zostać wykorzystane przez rosyjską propagandę do dalszego pogłębiania podziałów w społeczeństwach Stanów Zjednoczonych i krajów zachodniej Europy, a także osłabiania relacji transatlantyckich. Należy też zauważyć, że wydanie Snowdena w zamian za poważne, strategiczne ustępstwa USA wobec Rosji, na przykład w odniesieniu do umów rozbrojeniowych czy sankcji związanych z konfliktem na Ukrainie per saldo byłoby niekorzystne dla Stanów Zjednoczonych. Dlatego do doniesień o ewentualnym wydaniu Snowdena należy podchodzić z dużą dozą rezerwy, aczkolwiek nie można tego ostatecznie wykluczyć.



Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

6 komentarzy

bIZON Wtorek, 21 Lutego 2017, 8:48
Facet dokonał złego wyboru . Skończy marnie jak wielu innych jemu podobnych . Właściwie to nawet bez znaczenia po której ze stron go zgładzą . Odegrał swoją rolę . Czas się go pozbyć .
TowariszczJacho Poniedziałek, 27 Lutego 2017, 9:37
Tylko dlaczego w imię najwyższych wartości, które niosą na sztandarach i na ustach mają "możni" tego świata, zawsze w dotychczasowej historii świata uczciwi musza ginąć ? Przecież, ten Pan ujawnił prawdę ? Czy "ogłupiały świat" i ludzie żądni władzy zatracili zdolności myślenia i analizowania, widzą a czy rozumieją ? Czy przypadkiem nie należałoby się zastanowić, kto i z jakich niskich pobudek za tym stoi ...?
artm Wtorek, 21 Lutego 2017, 7:35
sprawa wydania Snowdena jest dowodem jak skomplikowane jest rosyjskie poczucie humoru
TowariszczJacho Czwartek, 16 Lutego 2017, 11:22
Najbardziej jest przykre, że Osoba działająca w Stylu "płk. gen. Kukliński" - po latach przywrócono mu "honorowe" miejsce w historii Polski i nie tylko, szkoda tylko, że "rodzinę" wycięto - jeśli mamy do czynienia z "putinowskim" stylem to - ja współczuję E. Snowden-owi oraz jego bliskim - co by nie mówić działał w interesie "demokratycznych wartości i wartości ludzkich ... gwarantowanych przede wszystkim w Biblii - prawda, nawet niewygodna nie może być ukrywana, oby było więcej takich ludzi "szanujących" wolność i przeciwstawiających się zakłamaniu, bo to nie Ludzi ujawniających prawdę trzeba zwalczać tylko tych którzy dla własnych celów próbują zakłamać rzeczywistość - a z takimi działaniami ludzkość udokumentowała, że spotyka się przynajmniej od 2017Lat - gdy możni i faryzeusze byli sprawcami ukrzyżowania Jezusa.
Kiks Środa, 15 Lutego 2017, 13:44
Odmowa takiego "układu" byłaby niezłym pstryczkiem w nos. Snowden i tak jest przereklamowanym szkodnikiem i tylko szkodnikiem. Zresztą on sam wolałby wrócić do USA. Ile można jeszcze żyć w takim zawieszeniu.
AWU Czwartek, 16 Lutego 2017, 7:05
Snowden jest jeszcze młody i perspektywa dokończenia żywota w Rosji na pewno mu nie odpowiada (stąd n.p. niedawne próby uzyskania azylu w Norwegii). Alternatywą jest alkoholizm i śmierć w niesławie co spotkało dziesiątki b. agentów zmuszonych do ucieczki do Rosji z w.w. Philby'm na czele.