Media: Polski wywiad dostarczył dane o powiązaniach otoczenia Trumpa z Rosją

Piątek, 14 Kwietnia 2017, 15:04 Donald Trump White House

Dane wywiadowcze zebrane przez niemiecki, polski i estoński wywiad w ramach rozpoznania radioelektronicznego dostarczyły władzom USA informacji na temat niebezpiecznych powiązań między doradcami prezydenta Donalda Trumpa, a rosyjskimi szpiegami - podaje brytyjski The Guardian.

Jak podkreślają brytyjscy dziennikarze, Wielka Brytania odegrała kluczową rolę w "zaalarmowaniu Waszyngtonu" na temat kontaktów, które ludzie z otoczenia Donalda Trumpa mieli z członkami rosyjskiego wywiadu. Pierwsze informacje na ten temat miały pojawić się jeszcze pod koniec 2015 roku. Brytyjskie służby specjalne GCHQ (Centrala Łączności Rządowej) miały przekazać je Amerykanom w ramach wymiany informacji - podaje The Guardian za źródłem w wywiadzie - latem 2016 roku, na ręce szefa CIA Johna Brennana.

Według nieoficjalnych informacji swój udział w rozpracowywaniu powiązań między doradcami Trumpa, a "znanymi lub podejrzanymi" agentami z Rosji miały mieć również dane wywiadowcze z takich krajów, jak Polska, Niemcy, Estonia, Holandia czy Francja. Materiały dostarczyła również Australia, wchodząca w skład Sojuszu Pięciorga Oczu (porozumienie instytucji szpiegowskich).  

The Guardian podkreśla, że Donald Trump, ani nikt z jego otoczenia, nie był jednak przedmiotem prowadzonej operacji. Dane na temat bliskich powiązań z Rosjanami zostały zebrane - według źródeł w wywiadzie - "przez przypadek", podczas prowadzenia obserwacji działań rosyjskiego wywiadu. Według dziennikarzy, ten sam "wzór" miały zauważyć służby kilku krajów, nie tylko Brytyjczycy. Wielkiej Brytanii zależy na pewno na zapewnieniu amerykańskich sojuszników, że nie byli oni ich celem. Szczególnie w obliczu rzucanych przez obecnego prezydenta USA Donalda Trumpa oskarżeń pod adresem GCHQ. Na swoim Twitterze oskarżył on administrację Baracka Obamy o podsłuchiwanie Trump Tower, w którym kluczową rolę - według rzecznika Białego Domu Seana Spicera - miała brać właśnie GCHQ. Obecne władze USA nie miały jednak żadnych dowodów, a swoje oskarżenia oparły o medialne doniesienia stacji Fox News. 

Dziennikarze przypominają, że oskarżenia skomentowały nawet brytyjskie służby, które nie zajmują zazwyczaj stanowiska w takich sprawach. Rzecznik GCHQ stwierdził wprost, że informacje podawane przez prezydenta Trumpa i jego przedstawicieli, to "nonsens", są "absurdalne" oraz należy je "zignorować". Brytyjczycy nie ukrywają jednak, że odegrali ważną role w rozpoczęciu prowadzonych przez FBI czy Senat śledztw w sprawie kontaktów między doradcami Donalda Trumpa, a rosyjskim wywiadem.  

Swoje stanowisko ze względu na prowadzenie rozmów z ambasadorem Rosji w USA, Siergiejem Kislakiem, stracił Michael Flynn, doradca prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa narodowego. Powodem lutowej dymisji nie były oczywiście same rozmowy, ale ich temat. Mieli oni bowiem rozmawiać o zniesieniu sankcji. Co więcej, przekazywał on fałszywe informacje na ten temat członkom prezydenckiej administracji, w tym wiceprezydentowi Mike'owi Pence'owi. 

 

 



Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

6 komentarzy

s_ceptyk Poniedziałek, 19 Czerwca 2017, 21:09
Dezinformacja.
TowariszczJacho Wtorek, 18 Kwietnia 2017, 21:35
Polski udział polegał na wykryciu "stuku puku" - zidentyfikowane jako alfabet morsa, tranzytem w Gazociągu Jamalskim ...
Lewkon Sobota, 15 Kwietnia 2017, 2:00
Taki Materiał pojawia się po tym jak Trump rozkazał nalot na Syrię. Widocznie Rosyjskie służby próbują w taki sposób zaszkodzić prezydentowi.
m Piątek, 14 Kwietnia 2017, 17:39
Liberalny "establiszment" na głowie stanie, aby oczernić Trumpa. Natomiast uważne przysłuchanie się jego wypowiedziom nie prowadzi do wniosków, jakie są nam suflowane przez media "mętnego nurtu". To konkretny i dość prostolinijny czlowiek, sprawiający wrażenie naprawdę szczerego - ja w każdym razie po latach wysłuchiwania mętnych wywodów różnych ojców opatrznościowych widzę tę różnicę.
Co do służb, to najgorszy moment, aby ujawniać współpracę Brytyjczyków z wrogami Trumpa w CIA: UK wychodzące z UE będzie potrzebować życzliwości USA. Polskie służby ...... podejrzewam, że bez Amerykanów nic nie znaczą, mogą tylko wypełniać zadania pomocnicze dla amerykańskiej wspólnoty wywiadowczej tam, gdzie nasz kraj ma większe możliwości dotarcia, uplasowania swoich f-szy i tyle. Wygląda, jak przy okazji więzień CIA, że ktoś robi nam niedźwiedzią przysługę, a my kolejny raz zostaniemy ośmieszeni. Czy to ręka rosyjska, czy raczej znowu tarcia na szczytach władzy w USA ? A może to BND dało pocałunek śmierci Anglikom za Brexit ? :) (w Polsce też próbują mieszać np. wprowadzając do obiegu rzekome tajne ustalenia ws katastrofy smoleńskiej).
V1 Piątek, 14 Kwietnia 2017, 17:37
Taka informacja może być też dezinformacją. Zielone ludziki pracują
prorok czy co Piątek, 14 Kwietnia 2017, 15:17
Rosja pod tak specjalistycznym przywódcą z całą pewnością przoduje w świecie jako "mieszacz".