Hakerzy winni kolizji amerykańskich okrętów?

Środa, 23 Sierpnia 2017, 13:41 Cyber Fitzgerald

U.S. Navy zbada czy dwa ostatnie wypadki z udziałem amerykańskich okrętów typu Arleigh Burke nie były spowodowane przez hakerów – poinformował o tym szef operacji morskich U.S. Navy.

Szef operacji morskich admirał John Richardson napisał na Twitterze, że przyczyną kolizji ze statkami cywilnymi niszczeli USS Fitzgerald i USS John McCain może być celowym sabotaż dokonany przez hakerów. Dodał, że obecnie nie ma żadnych dowodów na taki przebieg sytuacji, ale nie można odrzucić takiego scenariusza. Wszystkie opcje są  brane pod uwagę przez śledczych U.S. Navy.

Czytaj też: GPS na celowniku hakerów. Czas na powrót radia? [KOMENTARZ]

W poniedziałek USS John McCain zderzył się z libijskim tankowcem. W wyniku wypadku 7 marynarzy zostało rannych a poszukiwania 10 wciąż trwają. Wcześniej 17 czerwca USS Fitzgerald zderzył się z filipińskim statkiem. Zginęło 7 amerykańskich marynarzy. Oba niszczyciele są częścią 7 Floty stacjonującej w japońskim porcie Yokosuka.

Biorąc pod uwagę doniesienia o możliwych błędach amerykańskich załóg, jak i fakt, że urządzenia odpowiedzialne za sterowanie okrętami są izolowane od sieci zewnętrznych, scenariusz ataku hakerskiego na systemy sterowania wydaje się być mało prawdopodobny, za bardziej zagrożone uważa się choćby środki łączności dalekiego zasięgu. Z drugiej jednak strony US Navy chce zbadać wszystkie okoliczności tych wypadków. 



Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

21 komentarzy

czytam to wiem Piątek, 25 Sierpnia 2017, 10:51
Na National Interest jest artykuł byłego nawigatora US Navy. Podaje on 2 przyczyny, które jego zdaniem odpowiadają za wypadki - przemęczenie: US Navy ma 2x mniej okrętów niż kilkanaście lat temu a musi wypełniać więcej zadań i SŁABE WYSZKOLENIE MŁODSZYCH OFICERÓW. Podaje on, że w XXw nim młodszy oficer trafił na okręt to przechodził długie i bardzo wymagające szkolenie w specjalnej szkole przygotowawczej dla młodszych oficerów, zakończone egzaminami a po tej szkole dostawał tonę CD z materiałami, które miał wkuć na okręcie, z których potem odpytywał go dowódca. W ramach oszczędności w XXIw te szkoły zlikwidowali i młodszy oficer trafia na okręt, gdzie jako "samouk" ma się tego wszystkiego sam nauczyć pod okiem przepracowanego dowódcy. Autor artykułu twierdzi, że z tego powodu jest PRZEPAŚĆ pomiędzy umiejętnościami młodszych oficerów wyszkolonych w XXw a niedoszkolonymi młodszymi oficerami w XXIw. Ponadto w XXw okręty US Navy pływały w reżimie pobyt w bazie/rejs szkoleniowy/rejs normalny a teraz z braku okrętów i kasy zlikwidowano rejsy szkoleniowe i załoga ma się szkolić równocześnie z normalnymi patrolami.
As Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 5:59
Usprawiedliwienie na poziomie dziecka z przedszkola, lub polityka. Ja rozumiem, że zdolni Rosyjscy hakerzy są w stanie sabotować sprzęt Polski np samolot rządowych według co poniektórych, ale jak nauczyli się już wybierać Amerykanom Prezydenta i kierować okrętami to tylko ogłosić, że USA stały się najbardziej na zachód wysuniętym obwodem Rederacji Rosyjskiej.
Gregorew Środa, 23 Sierpnia 2017, 23:18
Nasz tu154 też zhakowany
dimitris. Środa, 23 Sierpnia 2017, 20:28
Hakerów mogą sobie sprawdzać, ale pozostaje faktem, że oficer wachtowy okrętu, w środku dnia i przy pełnej widoczności usiłował przeciąć tor wodny dużych statków, przed nosem tankowca. Nie wykonał manewru skręcania (niszczyciel może skręcić gwałtownie), nawet gdy tankowiec włączył ostre hamowanie, zapewne całą mocą maszyn - oglądałem wykres prędkości na stronie internetowej. Przypuszczalnie gdyby tankowiec tak mocno nie hamował, dostałby od okrętu wojennego w bok, w zbiorniki i byłaby wielka katastrofa ekologiczna.

Natomiast przedtem tankowiec od kilkudziesięciu minut prowadził spokojne przyspieszanie i to mogło zmylic amerykańskiego oficera wachtowego, jeśli bardzo kiepsko wyszkolony. A że jest bardzo kiepsko wyszkolony , to chyba nie ulega wątpliwości ?
AWU Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 1:37
Kolizja miała miejsce o 2124GMT czyli 0524L lecz nawet w "środku dnia" z widocznością bywa różnie w tych różnie w tych rejonach? Czy to prawda że Alnic MC wysłał sygnał z transpondera i zatrzymał się o 2258GMT czyli 1.5h po kolizji? Uszkodzenia na portburcie wskazują że przynajmniej w teorii Amerykanin miał pierwszeństwo? Zgadzam się że ultymatywnie zadecydował faktor ludzki, prawdopodobnie odstępstwa od procedur połączone ze zmęczeniem.
ito Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 11:03
Tankowce inne wielkie statki towarowe mają pierwszeństwo niejako automatyczne ze względu na ograniczoną zdolność manewrowania (ekonomiczne= słabe silniki). Okręt, jako jednostka wysoce manewrowa powinien był ustąpić drogi. Dzień czy noc to bez znaczenia, w nocy często nawet łatwiej się zorientować po światłach- ale przede wszystkim mieli włączony radar (musieli!!!)- przy jakim takim wyszkoleniu oficer wachtowy powinien był znać kurs, prędkość (również jej zmiany) i położenie jednostek wokół siebie. Dość, by poruszać się bezpiecznie. Dimitris ma rację, obraz wyszkolenia nawigacyjnego VII floty USA prezentuje się w świetle tegorocznych wydarzeń rozpaczliwie.
dim Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 8:17
Sprawdzam kilka starych newsów, podających godzinę, pisali, że "w godzinach rannych"., co zgadzałoby się raczej z wynikającą mi z wykresu godziną gdzieś przed 5:00 UTC. - gwałtowna krótka przerwa w możliwie najostrzejszym hamowaniu tankowca, coś jak "maszyna stop !".
dim Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 7:51
Amerykanin przecinał tor wodny, chciał przejść tuż przed dziobem rozpędzającemu się tankowcowi. Tankowiec od dawna zwiększał prędkość, tuż przed kolizją zaczął bardzo gwałtownie hamować, inaczej dostałbym w bok, w zbiorniki. Z prędkości prawie 9 węzłów wyhamował do 2,3 w momencie uderzenia, co dla tankowca jest działaniem karkołomnym. Zresztą gdyby przyłożył niszczycielowi z prędkością 9 węzłów, przeciąłby go na pół i chyba także zatopił.
Co wynika z wykresów prędkości tankowca, które znalazłem w sieci, na bieżąco. Ale zupełnie nie zgadza się godzina, coś jest w tych (moich i Pana) info pomieszane czas lokalny z czasem UTC. Nie mam żadnych danych o niszczycielu.
Natomiast zgadzają się położenia statków i fakt zawinięcia do Singapore tankowca zaraz po wypadku. Jest więc jakieś duże przekłamanie informacyjne, w zdecydowanej większości newsów brak godziny i to chyba nie jest przypadek, a polityka informacyjna. A z tego co wyczytałem w wykresie 24h była to około 4 rano UTC, czyli mocny dzień w Singapore.

Prawdopodobnie oficer na mostku Amerykanina przegapił, że Grek (Liberyjczyk, ale Grek) rozpędza się, dodając prędkości już od jakiegoś czasu. Wtedy grafy na ekranie radaru (w czasach gdy pływałem przeważnie wykonywało się je jeszcze ręcznie) oczywiście, że mogą wychodzić nieprecyzyjnie. Plus gigantyczny brak uwagi... Tak jak i w poprzednim przypadku zderzenia z kontenerowcem. Wszystko może Pan powiedzieć, ale nie to, że ich wyszkolenie jest poprawne. Musiały być w tej sieci egzaminów i kontroli wielkie luki.
Z kolei Grek był od armatora - wielkiego entuzjasty chińskich postępów, który właśnie dzięki współpracy z Chinami zrobił wielki majątek. Mogę sobie wyobrazić jako naturalne, że postanowił nie ustępować z drogi bezczelnemu okrętowi przecinającemu morską autostradę.

Na pewno nie chciał nikt zderzenia, zabrakło kilku sekund by statki minęły się. Ale to Amerykanin miał konstrukcyjną możliwość szybkiego, ostrego manewrowania, nie tankowiec.
[sic!] Środa, 23 Sierpnia 2017, 19:57
US Navy nazywa okręty imieniem żyjących senatorów?
Nie jest to trochę dziwne?
Adrian Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 3:07
Ten okręt jest nazwany na cześć ojca i dziadka senatora McCain'a, oboje byli admirałami.
AWU Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 1:44
najkrócej mówiąc nie, USN nie nazywa okrętów imieniem żyjących senatorów ...
alex Środa, 23 Sierpnia 2017, 19:43
Nie ma usprawiedliwienia. Okręt obrony przeciwrakietowej, gdzie dyżur trwa zawsze. Poza tym wachta na mostku, radar, a nawet zwykłe AIS ostrzegające o zbliżaniu się na kursie kolizyjnym wielkiego statku handlowego - tankowca. Co te sieroty na okręcie zrobiłyby gdyby w ich staranowała motorówka terrorystów wyładowana materiałami wybuchowymi, też spałyby?
Marynarka US jest rozlazła jak meduza na plaży, dawno zapomnieli o Pearl Harbor.
buc Środa, 23 Sierpnia 2017, 21:45
Statki zderzają się też wtedy, kiedy się nawzajem doskonale widzą. Wystarczy, że statek z prawem drogi zareaguje zbyt nerwowo zmianą kursu w tym samym momencie, kiedy drugi statek odrobinę za późno zmienił kurs, aby ustąpić. To częsta przyczyna kolizji
Wojciech Środa, 23 Sierpnia 2017, 18:35
To jest NIEMOŻLIWE żeby okręty klasy Arleigh Burke były aż tak ślepe. Przecież tam jest tyle systemów namierzania że nic nie może się przemknąć niezauważone w promieniu setek mil. Na 10 kilo % w tym jest jakaś ściema.
DSA Środa, 23 Sierpnia 2017, 18:24
ostatnio sporo tych dziwnych przypadków np w Turcji spadły 2 Predatory w odstępie tygodnia, nadal nie wiadomo co się stało z Black Hawk`iem koło Hawajów. Dlatego trzeba sprawdzić czy ktoś nie "pomaga".
magazynier Środa, 23 Sierpnia 2017, 17:59
Wojna z hakerami wisi na włosku. Tylko, których wybrać?
CB Środa, 23 Sierpnia 2017, 15:20
Obojętnie czego by nie zrobili hakerzy, to na mostku zawsze musi być oficer wachtowy, jest radar i jest "oko", więc ich nic nie może usprawiedliwiać.
pytacz Środa, 23 Sierpnia 2017, 19:29
Właśnie! Gdzie byli oficer wachtowy, sternik, obserwatorzy, specjaliści? Gdzie była wachta statku cywilnego?
gts Środa, 23 Sierpnia 2017, 18:19
Polecam obejrzec sobie na Y, zapis rozmowy z dowodca latarnu morskiej na wybrzezu hiszpanii ktorej to dowodca grupy lotnickowca nakazywal usuniecie sie z drogi. Komiczne, od razu nozna sobie wziac poprawke na mentalnosc amerykanska. Z grubsza oczywiscie bo jednak to nie jest norma zeby byc takim aroganckim i niekompetentnym jednoczesnie.
buta USA Środa, 23 Sierpnia 2017, 20:27
Podobny tupet wpakował USS Guardian na rafę. Gdy filipińscy strażnicy parku narodowego zagrodzili im drogę, twierdząc, że rafa to teren parku narodowego wyłączony z żeglugi, to załoga USS Guardian wymierzyła w strażników broń a mostek USS Guardian szydził ze strażników, że "mogą USS Guardian podać do sądu w Manili"... No cóż - strażników można przepędzić, rafa nie zeszła z drogi... A przy okazji potem USA się dziwi, że w sporze z Chińczykami Filipiny jednak wybrały kompromis i biznes z Chińczykami zamiast "pomocy" USA w eskalacji wrogości względem Chińczyków. I gdy większość (bo nie wszyscy) Polacy cieszą się z bazy USA w Polsce, to wcześniej Filipińczycy w referendum zdecydowali o likwidacji baz USA na Filipinach i obecnie USA nie ma tam bazy i mimo usiłowań Filipińczycy im odmawiają reaktywacji.
AWU Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 2:23
następna "ciekawa" teoria .. raporty z dochodzeń amerykańskiego i filipińskiego dostępne w sieci. Wypadek po 2-giej w nocy, filipińska łódz przybyła ponad 5 godzin pózniej, powodem wypadku była błędna mapa DNC na której rafa wskazana była ponad 7 mil dalej. Na wskutek błędu ludzkiego nie uaktualniono korekcji NGA. Trzech oficerów i starszego bosmana wydalono ze służby a rząd USA wystosował przeprosiny i zapłacił Filipinom odszkodowanie $2mln za szkody na powierzchni 2400 m2 rafy i $1mln za pomoc filipińskiej straży przybrzeżnej.