Hakerzy idealną bronią izolowanego Pjongjangu

Poniedziałek, 16 Października 2017, 11:46

Hakerzy są idealną bronią izolowanej Korei Północnej - pisze w poniedziałek "New York Times". Gazeta podkreśla, że dzięki programowi rozwoju potencjału cybernetycznego Pjongjang kradnie miliony dolarów, za co nie otrzymuje praktycznie żadnej kary.

Równolegle do postępów, jakie czyni reżim Korei Północnej w rozwoju broni jądrowej zdolnej dosięgnąć kontynentalnego terytorium Stanów Zjednoczonych, "Koreańczycy z Północy po cichu rozwijają program cybernetyczny, który wykrada miliony dolarów, i udowadnia, że jest w stanie wywołać globalny chaos" - czytamy w nowojorskiej gazecie.

Dziennik jako przykłady działalności pracujących dla Pjongjangu hakerów wymienia m.in. kradzież 80 mln dolarów z bangladeskiego banku centralnego w 2016 r., atak na sieci informatyczne brytyjskiej służby zdrowia w maju br. czy kradzież we wrześniu ub.r. tajnych dokumentów wojskowych Seulu, w tym wspólnych planów USA i Korei Południowej dotyczących ewentualnego konfliktu z Pjongjangiem.

"Choć jej osiągnięcia bywają różne, północnokoreańska armia licząca ponad 6 tys. hakerów niezaprzeczalnie jest wytrwała i doskonali się" - pisze "NYT", powołując się na amerykańskie i brytyjskie służby bezpieczeństwa, które analizują działalność hakerów reżimu Kim Dzong Una.

Czytaj więcej: Hakerzy z Korei Płn wykradli plany wojenne Korei Płd i USA

Dziennik zauważa, że "w odróżnieniu od testów broni, które doprowadziły do międzynarodowych sankcji (na Pjongjang), cyberataki Korei Północnej nie spotykają się z prawie żadnym odwetem czy karą, podczas gdy reżim już wykorzystuje swoje możliwości hakerskie do napaści na wrogów z Zachodu".

"Prymitywnej infrastrukturze tego kraju dużo mniej (niż sankcje gospodarcze - PAP) zaszkodzi cyberodpowiedź, a hakerzy Korei Północnej i tak działają za granicą. Sankcje nie oferują żadnej skutecznej odpowiedzi" na cyberataki - czytamy w nowojorskiej gazecie. "NYT" podkreśla ponadto, że "doradcy Kima zakładają, iż nikt nie odpowie na cyberatak interwencją zbrojną ze strachu przed katastroficzną eskalacją (napięć) między Koreą Północną i Południową".

Czytaj więcej: Cyfrowy sposób na Kima? [KOMENTARZ]

"I tak jak kiedyś zachodni analitycy szydzili z północnokoreańskiego potencjału jądrowego, tak i eksperci lekceważyli potencjał cybernetyczny Pjongjangu - tylko po to, by teraz przyznać, że hakerstwo to prawie idealna broń dla Pjongjangu, który jest izolowany i ma niewiele do stracenia" - zaznacza "New York Times". 

PAP - mini



Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Kiks Wtorek, 17 Października 2017, 14:59
Odciąć ich od sieci. To akurat da zrobić się.