Australia: hakerzy przejęli dane na temat F-35 i innych programów wojskowych

Środa, 18 Października 2017, 14:31

W 2016 roku doszło do ataku hakerskiego na jedną z australijskich firm cywilnych, realizujących zlecenia dla tamtejszego resortu obrony. W jego skutek doszło do wykradzenia danych odnośnie programów lotniczych m.in. myśliwców F-35 oraz okrętów marynarki wojennej.

Wśród przechwyconych informacji były te związane z programami militarnymi myśliwców F-35, samolotu transportowego C-130 Hercules, samolotu rozpoznawczego i patrolowego Boeing P-8 Poseidon, jednostek marynarki wojennej oraz amunicji JDAM. Sam tylko australijski program F-35 jest wart 13 mld USD.

Hakerzy dostali się do systemów jednego z mniejszych, australijskich podwykonawców. Minister przemysłu obronnego Australii Christopher Pyne publicznie potwierdził, iż podczas cyberataku wykradziono 30 gigabajtów danych. Dodał też, że wciąż nie został ustalony sprawca. Oficjalne komunikaty nie potwierdzają, że narażone zostały tajne informacje. Nie ma też ryzyka dla bezpieczeństwa narodowego Australii.

Czytaj więcej: Oprogramowanie samolotów F-35 podatne na cyberataki?

Informację na ten temat opublikowało też Australijskie Centrum Cyberbezpieczeństwa (Australian Cyber Security Centre) w raporcie o zagrożeniach z 2017 roku. W ocenie ACSC „agresor zdobył dostęp do wewnętrznej sieci, który utrzymał przez dłuższy okres czasu i wykradł znaczącą liczbę danych”. Hakerzy wykorzystali jeden z serwerów internetowych i dostali się z wykorzystaniem uprawnień administracyjnych do wewnętrznej sieci, w której zainstalowali szereg skryptów pozwalających im na zdalne administrowanie.

Jak poinformował przedstawiciel ASD (Australian Signals Directorate) Mitchell Clarke wykorzystano luki w oprogramowaniu podwykonawcy. Co więcej, nie było ono aktualizowane w ciągu 12 miesięcy przed atakiem.



Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

Pilot Czwartek, 19 Października 2017, 10:55
Hmm.. rosjanie mają kompleksy natury technologicznej stąd próby kradzieży technologii do F35. Przez takie zabawy Rosjan zgineła kiedyś Anna Jantar lecąc samolotem made in rosja IŁ 62 w którym zamontowano silniki zerżniete od USA. Problem polegał na tym , że ruscy zerżneli konstrukcję silnika od USA ale nie udało im się wykraść danych technologicznych o materiałach, efektem było to , że silnik miał tendencję do rozlatywania się.
root Środa, 18 Października 2017, 14:56
Nie wiem jak w australijskich korporacjach, ale w korporacjach amerykańskich pensje inżynierów to mniej więcej 6% tego, co te korporacje wydają na pensje... prawników. Specjalistom od IT najłatwiej się przenieść, więc na "oszczędnościach" w pierwszej kolejności pada bezpieczeństwo IT (w Polsce też właściciel Comarchu zasłynął maksymą "dowolnego specjalistę IT można zastąpić skończoną liczbą studentów" i bezpieczeństwo wyrobów Comarchu też znamy...), więc takie rzeczy mnie nie dziwią. W Rosji czy Chinach na inżynierów firmy wydają więcej niż na prawników i tam włamać się dużo trudniej. :-P