Myśliwiec F-35 przyłapany na „szpiegostwie”

Wtorek, 05 Grudnia 2017, 10:51 Cyber F-35

Jak donosi News-mail.com.au kampania marketingowa amerykańskiego myśliwca uzasadnia wysokie koszty jego zakupu. Jednak jego zagraniczni użytkownicy nie spodziewali się, iż pobiera i przekazuje on dane do producenta.

Kosztujący 120 mln dolarów F-35 Lightning II używający oprogramowania Block 3F, dzięki najnowszym rozwiązaniom miał zapewniać „rewolucyjną świadomość sytuacyjną”. Jak stwierdza Jamie Seidel z News-mail.com.au „działa ona w dwie strony”. Producent maszyny otrzymuje szczegółowe dane telemetryczne o wszystkim, co robią z nimi piloci. Trafiają one do centrali w Fort Worth w Teksasie.

Taka informacja wyszła ze strony przedstawicieli ministerstwa obrony Norwegii. Stwierdzili oni, że posiadane przez nich myśliwce wysyłają krytyczne dane do firmy Lockheed Martin. Innymi słowy producent śledzi i ocenia nawyki norweskich pilotów.

Norwegia jest pierwszym zagranicznym użytkownikiem maszyn, który otrzymał nowy pakiet oprogramowania wraz z Mission Data Files. Użyć tu można analogii do telefonów komórkowych. Jak mówi konsultant MO Norwegii Lars Gjemble rozwój od F-16 do F-35 to jak porównanie Nokii 3210 i iPhona. Przy każdym nowym modelu wzrasta też ilość danych i konieczność ich ochrony. „W pewien sposób wygląda to jak wyzwanie w sferze tego, które informacje twój iPhone dzieli z producentem” – dodaje Gjemble. Monitorowanie działań wojskowych wykracza to już jednak poza zagadnienia prywatnych użytkowników i ich prywatności. Konieczny jest więc filtr dla odbiorców poza USA, który wykluczy pozyskiwanie wrażliwych danych przez Lockheed Martin.

Jak stwierdza Juliusz Sabak z Defence24.pl, warto zwrócić uwagę, iż Amerykanie nie tylko odbierają dane, ale też przesyłają systematycznie aktualizacje oprogramowania. „Użytkownik maszyn nie ma wglądu w zakres i temat zmian. To jeden z problemów, który muszą rozwiązać Niemcy, zanim zdecydują się na zakup F-35”. Z kolei Jakub Palowski porównuje obecną sytuację z norweskimi myśliwcami do kwestii przesyłania metadanych, które wysyła Android do Google lub Windows do firmy Microsoft.

Norwegia zamówiła 40 maszyn, z opcją na dodatkowe 12. Pierwsze 3 trafiły do kraju w listopadzie br.



Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

36 komentarzy

Adam Środa, 06 Grudnia 2017, 10:26
Trzeba dodać, że silniki do F-35 na europę będą serwisowane tylko w Turcji! Dlatego Grecy nawet nie myślą o tych samolotach a Wielka Brytania ma z tego powodu wielkie wątpliwości.
Alan Środa, 06 Grudnia 2017, 9:12
Ale jak i kiedy przekazuje te dane? Jako maszyna stealth nie wysyła przecież nic w trakcie lotu w przeciwieństwie do komórek czy np. Silników rolls royce samolotów pasażerskich raportujących na bieżąco. Ma ograniczona emisje elektromagnetyczna. Czyli wysyła dane w trakcie serwisu nazismnego, poprzez podłączenie do komputera diagnostycznego. Czyli można odciąć tenże od połączenia sieciowego.
AWU Środa, 06 Grudnia 2017, 8:47
Już 20 lat temu producenci ciężkiego sprzętu jak Caterpillar czy Hitachi reklamowali się że dane z eksploatacji są przekazywane w czasie rzeczywistym do centrali aby zapobiegać usterkom a w razie których błyskawicznie dostarczać części?
Jo81 Środa, 06 Grudnia 2017, 7:55
Za kilka lat okaże się że najbezpieczniej jest latać speedfire'em.
fernando Środa, 06 Grudnia 2017, 5:28
Zgadzamy się - by nas szpiegowano ! Era CYFRYZACJI to era szpiegowania łatwiejszego , ANALOG to sfera trudniejszego nasłuchu, i tu Rosja wiedząc dalej traktuje analog jako część rozwiązań systemu zbrojenia . Cyfryzacja a ta była jako całość wykorzystywana w programie kosmicznym - a dalej już potoczyło się inaczej jak zakładano ? SMS - to już 25 lat , postęp tej dziedziny poszedł jeszcze dalej - oparcie wiedzy w krajach ( bazy komputerowe ) o ludziach ich zwyczajach ( karty płatnicze , telefony i pochodne , laptopy i wiele innych urządzeń typu roboty , pralki i inne pierdółki gdzie zastosowano sterowanie cyfrowe ) - to potencjalny szpieg - przekazujący w odpowiednim czasie sygnał dalej - gdzie , ano - gdzie ??????????? Każde państwo tworzy bazy - co z tym robi , jak wykorzystuje przeciw nam - my nie wiemy ? Wybory są tego przykładem - gdzie można wszystko sfałszować - o ile się głosuje internetowo - ale i nie tylko Ale wojsko by było nie skażone na atak cybernetyczny powinno mniej używać elektroniki - typu cyfryzacja , a tego się nie da - układy scalone obecnie już mają szpiegów w sobie i ten kto to produkuje już założył że to się wykorzysta ? Oprogramowanie te z lat 90 a obecne to ogromna przepaść - i należy się z tym pogodzić że każdy każdego szpieguje !
Jacek Wtorek, 05 Grudnia 2017, 22:34
Norwegia zawarła partnerstwo z Włochami, żeby wspólnie finansować zakupy i eksploatację tzw. Norway Italy Reprogramming Laboratory (NIRL), w którym można będzie wprowadzić poufne dane do oprogramowania F-35 Lightning II wprowadzanych do służby w Luftforsvaret, tak jak ma to miejsce w przypadku norweskich F-16 Fighting Falcon...
tak tylko... pytam Środa, 06 Grudnia 2017, 8:06
@Jacek
Najważniejszym w tym było stwierdzenbie cytuję: " tak jak ma to miejsce w przypadku norweskich F-16 Fighting Falcon.."
Czy Polska także zabezpiecza kontrwywiadowczo nasze F-16 ?
Jacek Czwartek, 07 Grudnia 2017, 14:39
Warto wspomnieć, że turecki koncern zbrojeniowy ASELSAN opracował system swój-obcy (IFF), który pozwala rozpoznawać cele izraelskie, w tym statki powietrzne jako obce.
System IFF dostarczony wcześniej przez USA wraz z myśliwcami F-16 Fighting Falcon rozpoznaje obiekty izraelskie jako swoje i nie pozwala na ich zaatakowanie.
Turcja opracowuje i produkuje systemy uzbrojenia m.in. pociski samosterujące SOM, bomby przeciwbetonowe NEB, zestawy do naprowadzania bomb HGK i pociski rakietowe naprowadzane laserowo.
Turecki instytut badawczo-rozwojowy TUBITAK zaprojektował system walki radioelektronicznej do swoich samolotów myśliwskich F-16. Takiego rodzaju systemy WRE posiada tylko 5 państw.
Ma to na celu uniezależnienie tureckiego lotnictwa wojskowego od dostawców zagranicznych oraz przynieść krajowi realne korzyści polityczne i ekonomiczne.
Natomiast jak sytuacja pod tym względem wygląda w Polsce, to czasami dowiadujemy się, ale całej prawdy z pewnych względów nie znamy i raczej nigdy nie poznamy...
11 komentarz Wtorek, 05 Grudnia 2017, 19:16
To jeszcze nie wszystko. W artykule "With the F-35, Industry Is Holding Taxpayers Hostage" ujawniają, że mimo astronomicznych kosztów serwisowania Lockheed Martin następująco "wywiązuje się" z zobowiązań - ŚREDNI czas dostawy żądanej części zamiennej do F-35 to... 172 dni! To czas średni, bo na niektóre części (konkretnie to na co piątą!) trzeba czekać... 2 lata! Z tego powodu (oczekiwania na części) nieczynnych jest 20% przecież fabrycznie nowych F-35 mających status operacyjnych! Co będzie jak się zestarzeją? Co więcej, producent zastrzegł sobie monopol na serwisowanie i nie serwisują żołnierze, tylko pracownicy producenta. Jak serwisują? Ano tak, że 68% części, które wymienili, okazywało się... sprawne i niepotrzebnie je wymieniano, co generuje ogromne koszty! I tak pasożytują na podatniku, że ilość cywilnych specjalistów obsługujących sprzęt wojskowy przewyższa już 3x ilość żołnierzy, a koszt obsługi przez cywilnego specjalistę jest wg GAO co najmniej 2x wyższy niż gdyby to robił pracownik budżetówki czy żołnierz! GAO podaje też, że F-35 są 2x bardziej awaryjne niż przewidywano w negatywnych scenariuszach! W artykule więcej takiej hucpy ze strony koncernów zbrojeniowych na podatnikach!
hhfddfff Środa, 06 Grudnia 2017, 6:39
Hucpa jest też taka, że na skupie dają za litr mleka 80 groszy, a z tego litra powstaje po "rozmnożeniu" vel "w produkcji " ponad litr przetworów z których zdec większość jest od 2 do 6 zł
cynik Wtorek, 05 Grudnia 2017, 18:20
Jedyne zaskoczenie jest tylko w tym, że Norwegowie są zaskoczeni.

Nie czytali licencji oprogramowania samolotu? Jak w window'sie przewinęli na koniec i kliknęli akceptuję?
xyz470 Wtorek, 05 Grudnia 2017, 17:43
Do tej pory byłem zwolennikiem zakupu kolejnych F16. Teraz niekoniecznie.
zief Wtorek, 05 Grudnia 2017, 17:36
Chińskie drony szpieguja w usa, ostatnio było głośno o oskarżeniach w stosunku firmy djj, z kolei antywirus (kasperski) skanuje dyski pod katem waznych dokumentow dla rosjan - i tak swiat sie kreci, panuje rownowaga, kazdy kazdego wszystkim czym tylko moze szpieguje. Niestety nie mamy wyboru czy chcemy byc szpiegowani, tylko przez kogo - i z tego kraju kupujemy sprzet/oprogramowanie.. w przypadku armii pozostaje produkcja u siebie.
demaskownik bzdur Środa, 06 Grudnia 2017, 20:16
"z kolei antywirus (kasperski) skanuje dyski pod katem waznych dokumentow dla rosjan" - dowód, albo uznam Cię za kłamcę! Jak wikileaks czy Kaspersky ujawniały backdoory USA, to podawały dowód - podejrzany fragment kodu i każdy sam mógł stwierdzić, że mieli rację! A co jest na Kasperskego? NIC! Cała afera wynikła z tego, że Kaspersky działał poprawnie! Pracownik NSA NIELEGALNIE przyniósł do domu (pierwsze złamanie zasad!) szemrane oprogramowanie NSA do włamywania się cudzych komputerów oraz (drugie złamanie zasad!) ani nie wyłączył w programie antywirusowym skanowania w chmurze, ani nie dodał tego szemranego oprogramowania NSA do wyjątków od skanowania. Kaspersky zadziałał więc JAK KAŻDE INNE OPROGRAMOWANIE ANTYWIRUSOWE DOWOLNEGO PRODUCENTA - wykrył nieznane, ale groźne oprogramowanie (chwała mu za to - to znaczy, że jest skuteczny nawet przeciw nieznanym jeszcze zagrożeniom ze strony NSA - nic dziwnego, że USA robi mu antyreklamę!) i przesłał do centrali celem analizy! Ale to nie Kaspersky tak kazał, tylko tak skonfigurował ten program wspomniany pracownik NSA! I tak amerykańskie oprogramowanie do włamań na cudze komputery trafiło do Rosjan. Gdyby ten pracownik używał zamiast Kasperskyego np. słowackiego ESETa, to trafiłoby to do Słowaków. A ty po prostu powtarzasz bzdury za głupimi dziennikarzami i rację ma polska minister cyfryzacji, która stwierdziła (słusznie!), że brak jest przesłanek, by zakazać używania Kasperskyego. Wniosek natomiast jest taki, że amerykańskie wirusy najlepiej wykrywać antywirusami rosyjskimi a rosyjskie amerykańskimi.
CB Środa, 06 Grudnia 2017, 11:09
A polska policja właśnie kupiła 8 tych dronów za 2 miliony złotych...
AAK Wtorek, 05 Grudnia 2017, 17:24
Szpiegostwo jeszcze raz szpiegostwo ? Jak wierzyć sojusznikowi - ba przecież wiedzę jaką nabierze a my możemy się domyślać , wykorzysta bez litości przeciw krajowi który będzie eksploatował ten typ ale i następce F-35 ! A to wiadomo , przegrana w razie konfliktu gwarantowana ? USA - od lat szpieguje każdego obywatela ziemi , państwa , rządu , wojska i.t.d - nawet ten portal jest na serwerze USA i jest monitorowany przez NSA ameryki ? Trudno do szpiegowania mają większą jak Rosja możliwości - SNOWDEN to nam trochę przybliżył ! Zresztą sami szpiega obecnie kupujemy i nosimy ze sobą ? TELEFON - tak podobno się nazywa !
CB Środa, 06 Grudnia 2017, 11:15
Nie potrzeba żadnych Snowdenów, żeby coś o tym wiedzieć. Myślisz np. że USA po upadku żelaznej kurtyny, a później po naszym wstąpieniu do NATO, rozwiązało swoją siatkę wywiadowczą/szpiegowską w Polsce? Przecież to by była głupota i marnotrawstwo zasobów. Wiadomo, że nadal działają, tylko teraz mają ułatwione zadanie... Tylko u nas u większości panuje jakaś wielka naiwność, że tak nie jest. Wychodziło na jaw, że robili to w Wielkiej Brytanii czy Niemczech, więc tym bardziej nie mają skrupułów co do Polski.
Miś na miarę naszych możliwości Wtorek, 05 Grudnia 2017, 16:45
Nie bulwersujcie się tak- mon uznała że to nie jest problem, skoro cała nasza PPL chce spiąć jednym systemem- IBCS, bez wglądu w jego kod źródłowy... To dokładnie to samo. Kosztem sieciocentrycznosci jest to, że wszyscy klienci poza krajem producenta stają się jedynie "użytkownikami" a nie "właścicielami" kupionego sprzętu.
As Wtorek, 05 Grudnia 2017, 15:16
Wiara w to że nowe konstrukcje samolotów pierwszoligowych nie będą szpiegować dla producenta jest naiwnością.
MarvoloRidl Wtorek, 05 Grudnia 2017, 14:40
Jak producent / USA uzna, że nabywca mu podpadł lub jego polityka jest niezgodna z wytycznymi kongresmanów to zdalnie wyłączy zabawkę bez jednego wystrzału... to jest tzw. praktyczne zastosowanie myślenia ekonomicznego
podatnik polski Wtorek, 05 Grudnia 2017, 15:41
Jak stwierdzają raporty Pentagonu dla Senatu, hackerzy (np. rosyjscy czy chińscy) potencjalnie też to mogą po włamaniu (możliwym wg amerykańskich testów) zrobić!
Pikolo Wtorek, 05 Grudnia 2017, 14:03
Używanie wojskowego sprzętu bez dostepu do kodu źródłowego to szaleństwo lub desperacja. Niestety Polska też tak robi, np. na F-16.
Bądźmy jak Izrael, żadajmy kodu źródłowego!
Danisz Czwartek, 07 Grudnia 2017, 11:24
ale po co? mamy zamiar integrować z F-16 własne unikalne uzbrojenie? czy może chcemy podłączyć polskie sensory?
sylwester Środa, 06 Grudnia 2017, 10:32
kod nic nie da , musielibyśmy napisać swoje oprogramowanie do samolotu a tego raczej nie potrafimy a przynajmniej zajęło by całe lata
po co? Wtorek, 05 Grudnia 2017, 20:48
Po to żeby za tydzień był na jakimś biurku w Moskwie? Ja nie mam kodów źródłowych do x urządzeń z których korzystam, od telefonu do samochodu i wcale mi to nie przeszkadza.
Ignorant Wtorek, 05 Grudnia 2017, 15:08
Dostep do kod zrodlowy nic nie zmieni, dopoki w procesorach znajduja sie takie zabawki jak np. Intel Management Engine.
krak Wtorek, 05 Grudnia 2017, 14:02
Jeżeli Amerykanie uznają kogoś z jakiś powodów za npla to samolot w jego posiadaniu - po zdalnej modyfikacji oprogramowania nawet nie wystartuje z lotniska nie mówiąc o wykonaniu jakiegoś zadania, bez zgody amerykanów - "ot wymyslili imperialiści" - jak mawiał Pawlak
xd Wtorek, 05 Grudnia 2017, 13:50
a jak donosi defence news "oczko odpadło temu misiu", a tak poważnie to jak piszą i przedstawiają zdjęcia, kawałek "karoserii" 12x24 cale odpadło od tej super maszyny, czekam z niecierpliwością na opinie i usprawiedliwienia wiadomych entuzjastów tego cuda za 1,5bln$,
DSA Wtorek, 05 Grudnia 2017, 20:17
w tym przypadku wina leży prawdopodobnie po stronie obsługi naziemnej bo ten panel zakrywa między innymi wlew paliwa. Chyba ktoś niedokładnie zamknął i podciśnienie otworzyło w trakcie lotu a resztę zrobiła aerodynamika (opór)
dropik Wtorek, 05 Grudnia 2017, 12:34
te wysokie koszty zakupu są niższe w przypadku konstrukcji europejskich.
Delon Wtorek, 05 Grudnia 2017, 12:14
F-35 będzie najlepiej wyszpiegowanym myśliwcem w historii wywiadu chińskiego i rosyjskiego.Porównanie Nokii do Smartphona jak najbardziej na miejscu.
podatnik polski Wtorek, 05 Grudnia 2017, 15:43
To prawda - jeszcze nie wystartował, a już Chińczycy mieli jego plany!
[email protected] Wtorek, 05 Grudnia 2017, 12:10
Dlatego oferują te maszyna jak największej liczbie klientów. To cudo techniki za niewielkie pieniądze jak deklaruje LM to nic innego jak latający szpiegujacy bubel. Dzięki za Snowdena bo nigdy nie poznalibyśmy poczynań rządu USA z których jak widać nie zrezygnowali. Za mało im Microsoftu Google czy Facebooka. Nie dla takiego sojusznika który zmierza ku przyszłości znanej z ksiazki p. Orwella
Bryza Wtorek, 05 Grudnia 2017, 12:09
To proste, amerykanie chcą stworzyć w pełni automatyczny myśliwiec przyszłości. Dzisiejsza sztuczna inteligencja opiera się na algorytmach samo-uczących się. Tak jak samochody googla muszą jeździć jak najwięcej i pobierać dane z dróg co pozwala algorytmom na uczenie się na większej liczbie kombinacji i sytuacji, tak samo z samolotami. Algorytm zamiast pobierać i uczyć jedynie z lotów amerykańskich pilotów, uczą się na każdym użytkowniku to wielce przyśpiesza prace nad autonomicznymi systemami. Jest jeszcze kwestia, że ktoś wciśnie ctrl, alt, delete...
prawdziwa teoria spiskowa Wtorek, 05 Grudnia 2017, 11:51
I to jest news dla wszystkich krytyków wyśmiewających żadania posiadania własnych "kodów" i dostępu do oprogramowania.

Inny ciekawy argument pojawiający się w artykule: inwigilować można obywateli i to jest OK :) ale wojska to już nie. I jest bulwers :)
rgrgrtjuyj Wtorek, 05 Grudnia 2017, 11:13
hehe wychodzi "bokiem" albo eterem sieciocentryczność. Czyli siedzący przed kompem pryszczty haker na drugiej półkuli może teorertycznie napsuć w oprogramowaniu tego super myśliwca