Oficerowie FSB przekazali Amerykanom informacje o cyberatakach GRU na USA?

Środa, 06 Grudnia 2017, 14:11 Cyber Kremlin

Źródła rosyjskiego portalu The Bell potwierdzają, że czterech zatrzymanych w zeszłym roku Rosjan było odpowiedzialnych za przekazanie amerykańskim służbom informacji o cyberatakach i ingerencjach wyborczych. 

Wśród zatrzymanych, dokładnie rok temu 5 grudnia, był wiceszef Centrum Bezpieczeństwa Informacyjnego Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji (FSB) pułkownik Siergiej Michajłow. Uważany był on za jednego z głównych rosyjskich specjalistów ds. cyberprzestępczości.

Razem z nim zatrzymano jego wieloletnich współpracowników – pracownika firmy Kaspersky Lab Rusłana Stojanowa, przedsiębiorcę Gieorgija Fomczenkowa (powiązanego m.in. z serwisem whitebill.com) oraz majora FSB Dmitra Dokuczajewa. Postępowanie przeciwko nim jest utajnione. Wszyscy oskarżeni zostali o zdradę.

The Bell powołuje się na trójkę informatorów znających szczegóły tej sprawy. Wszyscy twierdzą zgodnie, iż wspomniane osoby przyczyniły się do przekazania amerykańskim służbom specjalnym dowodów na udział rosyjskich hakerów w ingerencjach w procesy wyborcze w USA. Ponadto jeden z nich twierdzi, iż podejrzani przekazali Amerykanom informacje o konkretnych hakerach, którzy brali udział w atakach.

Nie ma na chwilę obecną potwierdzenia, że są oni oskarżeni o rozmowy z Amerykanami w sprawie ataków i włamań na skrzynki pocztowe Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej (Democratic National Committee). Jednak jeszcze w styczniu br. m.in. The New York Times informował o tym, że to rosyjskie źródła osobowe miały kluczową rolę w procesie zbierania dowodów na udział Kremla w tych działaniach.

Dwójka z informatorów The Bell potwierdza, że stroną zaangażowaną w postępowanie przeciwko wspomnianym osobom jest Główny Zarząd Wywiadowczy Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej (GRU). Byłoby to logiczne, gdyż amerykańskie służby właśnie w GRU widzą głównego odpowiedzialnego za atak na Partię Demokratyczną i szereg innych operacji.

W przeszłości Michałjow samodzielnie wyjeżdżał za granicę, brał też udział w wielu konferencjach. Współpracował też ze służbami innych państw, w tym FBI m.in. przy śledztwach w sprawie hakerów z obszaru finansowego. Mógł on w związku z tym bezpośrednio kontaktować się z pracownikami zagranicznych służb specjalnych. Tak twierdzą jego znajomi.

Wszystko wskazuje na to, iż podejrzani byli na obserwacji służb od kwietnia 2016 roku. Na chwilę obecną nie udało się ustalić motywów działania Michajłowa i jego znajomych. 



Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

9 komentarzy

ammxa Wtorek, 12 Grudnia 2017, 13:45
Czyli rozważając sprawę na zimno można wywnioskować, że USA już są słabe. Wyznacznikiem mocarstwowości wydawało mi się, że jest możliwość narzucania swojej woli innym krajom. Jeśli prawdą okaże się ingenerencja Rosji w wybory USA to bardzo źle to świadczy o USA a nie o Rosji. W końcu co to za mocarstwo, którym się da manipulować. I nie znaczy to wcale, że Rosja zajmie miejsce USA w przewidywanej przyszłości. Taką rolę wyznaczają sobie Chiny...
zyg Piątek, 08 Grudnia 2017, 8:24
Istnieje możliwość że towarzysze z FSB po prostu wykazali się większą trzezwością osądu sytuacji niż ich koledzy z GRU. Trzeba być głupcem aby nie zdać sobie sprawy z faktu że atak cybernetyczny na proces wyborczy USA odebrany będzie przez Amerykanów jako "cybernetyczne Pearl Harbour" i nieunikniona odpowiedz mieć będzie bardzo bolesne o ile nie katastrofalne dla Rosji skutki? Detale nowych sankcji opublikowane będą w styczniu wiadomo że na liście są wszystkie co do jednej firmy rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego co potencjalnie rodzi pytania n.p. odn sprzedaży rosyjskiej broni na Bliski Wschód czy do Turcji, a jak podała BBC rosyjscy oligarchowie którzy nie są jeszcze na liście unikają pokazywania się publicznie z Putinem.
Kiks Czwartek, 07 Grudnia 2017, 14:13
Kaspersky tu, Kaspersky tam.. Ale Kaspersky dalej opowiada swoje bajeczki.
AWU Środa, 06 Grudnia 2017, 18:10
Jak wszyscy wiemy są też uczciwi Rosjanie. Nasza niechęć nie jest skierowana przeciw Rosjanom jako narodowi a jedynie przeciw ich rządzącym "elitom" autokratywnej kleptokracji. Aczkolwiek nie sposób zrozumieć jak naród który przez podstawowe prawa ekonomii powinien był być bogatszy niż Kanada/Szwajcaria/Norwegia/ZEA wzięte razem jest w tyle za nami jeśli chodzi o PKB na głowę?
MarvoloRidl Środa, 06 Grudnia 2017, 21:50
"Uczciwi" Rosjanie ma bogactwo duchowe, którego przeżarty nadmiarem dóbr materialnych tzw. "Zachód " Kanada/Szwajcaria/Norwegia/ZEA wzięte razem nigdy nie będą w stanie nawet zrozumieć ....... A szkoda, bo proces zamiany wiary i kościołów przez społeczeństwo tegoż tzw. "Zachodu" na pieniądz, towar i hipermarkety jest obecnie bardziej niż zaawansowany. .... w tym szaleństwie wszędzie obecnie widocznym warto się nad tym naprawdę zastanowić !
Redrum Czwartek, 07 Grudnia 2017, 15:12
Podlewane kiepskiej jakości spirytusem i agresywną propagandą "bogactwo duchowe Rosjan" wyraża się częstokroć w pragnieniu atomowego unicestwienia parszywego Zachodu.
Jednocześnie w swej niezgłębionej pokrętności dusza rosyjska podąża za wszelakimi zachodnimi trendami i wzorcami, naśladując co tylko można - od stylu bycia, ubioru, rozrywki, przez produkcje telewizyjne i filmowe, po architekturę miast. Mamy tu do czynienia z zagadkową przypadłością, polegającą na poczuciu odrazy i wyższości nad Zachodem przy jednoczesnym głęboko zakorzenionym kompleksie i niskiej samoocenie.
bender Czwartek, 07 Grudnia 2017, 14:46
Pocieszne rzeczy piszesz o tym "duchowym bogactwie" :-D
Czy spalanie ciał swoich towarzyszy broni w przenośnych krematoriach (żeby ukryć fakt ich śmierci) i rozumienie idei olimpijskiej jako okazji do masowych oszustw dopingowych jest cecha charakterystyczną społeczeństwa bogatego duchem? Jeśli tak to ja wolę "zgniły Zachód". Jest 100x bardziej moralny.
Znalazłem taki ładny cytat na cyberdefence24 a propos tego "bogactwa duchowego":
"W oczach polityków europejskich czy amerykańskich Rosja wciąż może być postrzegana jako potencjalny partner, zwłaszcza w kontekście wspólnego wroga, jak Państwo Islamskie. Niemniej jednak wystarczy jedynie włączyć rosyjskie media lub spojrzeć na oficjalne dokumenty dotyczące strategii Federacji Rosyjskiej, aby zrozumieć, że jedynym wrogiem Kremla jest sam Zachód. Moskwa postrzega zresztą swoje istnienie jako równowagę dla globalnej dyktatury Zachodu. Uważa się za obrońcę świata przed dekadencją i degradacją, które przynoszą zachodnie wpływy. To jest zresztą fundament rosyjskiej propagandy, na której budowany ma być „Russkij mir”."
http://www.cyberdefence24.pl/706405,eksperci-o-rosyjskiej-propagandzie-w-ue-percepcja-podatnosci-prognozy-analiza
Courre de Moll Czwartek, 07 Grudnia 2017, 11:52
Oczywiście, każdy wolałby być bogaty duchem niż po prostu bogaty.
Podobnie, jak każdy woli być młody duchem, zamiast po prostu młody.
Djabol Czwartek, 07 Grudnia 2017, 10:25
Duchowością dzieci nie nakarmisz.