Kanada i jej żołnierze na celowniku kremlowskich propagandystów

20 listopada 2017, 13:07
Cyber Canada Latvia
Fot. forces.gc.ca / Land Task Element, DND

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg ostrzega Kanadę przed agresywnymi działaniami Rosji w cyberprzestrzeni. Chodzi o aktywność wojsk kanadyjskich poza granicą państwa, ale również o wewnętrzną przestrzeń informacyjną w kraju.

Sprawa związana jest głównie z kanadyjskim kontyngentem stacjonującym na Łotwie, liczącym 450 żołnierzy. Rosyjskie działania propagandowe ukierunkowane są przede wszystkim na atakowanie Sojuszu Północnoatlantyckiego i podważanie jego spójności. Niemniej jednak kontynuacją tych działań są celowane ataki na kontyngenty państw członkowskich oraz ich wizerunek.

 

Rosyjskie i wspierane przez Rosjan ośrodki medialne czy podmioty w mediach społecznościowych wypuszczają coraz większą liczbę fałszywych informacji, dyskredytujących m.in. kanadyjskich i niemieckich żołnierzy oraz oskarżających ich o niegodne lub przestępcze zachowania na koszt podatnika kraju przyjmującego.

 

Jak zauważa National Post działania z obszaru wojny informacyjnej przeciwko Kanadzie prowadzone są od 5 miesięcy, kiedy jej żołnierze dotarli do państw bałtyckich. Wśród historii wypuszczanych przez prokremlowskie ośrodki propagandowe są m.in.: historie o tym, że kanadyjscy żołnierze są zakwaterowani w luksusowych apartamentach na koszt Łotwy, fikcyjne zdjęcia związane z nieetycznym zachowaniem lub ośmieszające żołnierzy Sojuszu (np. jak kupują czy spożywają alkohol). Co więcej, rosyjskie profile w mediach społecznościowych, zajmujące się tematami ochrony środowiska, publikują także zdjęcia o tym, jak kanadyjscy żołnierze zaśmiecają łotewskie lasy. Do tego dochodzi przedstawianie kanadyjskich żołnierzy jak osoby o orientacji homoseksualnej lub faszystów.

 

Pojawiła się również historia, że były pułkownik Kanadyjskich Sił Powietrznych Russell Williams, skazany seryjny morderca, wciąż jest w służbie i dowodzi jedną z kanadyjskich baz lotniczych. Nie tak dawno temu pojawiły się zdjęcia rzekomo kanadyjskich żołnierzy kupujących w dużych ilościach łotewskie piwo. Okazało się, iż były to zdjęcia sprzed 3 lat i przedstawiały one amerykańskich wojskowych. Ponadto jedynie 8 kanadyjskich żołnierzy mieszka w cywilnych lokalach, za co zresztą płaci rząd kanadyjski.

 

Jak twierdzi NATO, cyfrowe kampanie dezinformacyjne na tym się nie kończą. Z jednej strony chodzi o wzmacnianie antynatowskich sentymentów na Łotwie, choć te akurat działania są najmniej skuteczne. Według sondaży, w kraju, w którym niemal jedna trzecia obywateli to etniczni Rosjanie, ponad 60% z nich wspiera obecność NATO na terytorium Łotwy. Nie oznacza to jednak, że Kreml zrezygnuje z oddziaływania na nastroje opinii publicznej. W dalszej kolejności prognozowane są ataki na przestrzeń informacyjną Kanady.

 

Zarówno kanadyjscy żołnierze jak i pracownicy łotewskich instytucji państwowych monitorują wrogie działania w przestrzeni informacyjnej. Podczas konferencji prasowej 18 listopada Stoltenberg powiedział, że w ocenie Sojuszu odpowiedzią na propagandę nie może być propaganda. Jego zdaniem priorytetem są fakty, gdyż jak uważa „prawda sama się obroni”. Jak dodał: „dzisiaj nie ma operacji militarnych bez elementu cybernetycznego. Widzimy, że w sferze cyber mają miejsce nieustanne ataki ze strony aktorów państwowych i niepaństwowych”.

 

Pokrywa się to również z czerwcowym raportem kanadyjskiej Służby Bezpieczeństwa Łączności (Communications Security Establishment, CSE). Stwierdzono w nim także, iż wzrastają cyberzagrożenia dla procesów demokratycznych w skali globalnej oraz że Kanada stoi w obliczu bezpośredniego zagrożenia informacyjnego w związku z wyborami federalnymi w 2019 roku.

 

Sekretarz generalny NATO dodał, iż Kanada powinna być w pogotowiu odnośnie cyfrowych ingerencji. W jego ocenie świadomość społeczna jest najlepszą obroną przed cyberatakami – „już sama wiedza o takiej możliwości ogranicza prawdopodobieństwo udanego cyberataku. Wszystko co tylko może rzucić światło na zagrożenie w rzeczywistości redukuje owo zagrożenie”. Z tego też powodu Sojusz rekomenduje państwom członkowskim wzmacnianie procedur związanych z cyberbezpieczeństwem, zabezpieczanie sieci, dzielenie się doświadczeniami i dobrymi praktykami oraz wspólne ćwiczenia.

 

W sferze cybernetycznej zagrożenia i wyzwania nieustannie się zmieniają, tak więc nasza reakcja z wczoraj nie będzie wystarczająca dzisiaj. Musimy się cały czas zmieniać i Kanada jest częścią tej zmiany. Częścią wielkiej adaptacji Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Jens Stoltenberg, Sekretarz generalny NATO

 

Jak powiedział sekretarz obrony Łotwy Janis Garisons, rząd planuje wprowadzenia do szkół programów nauczania, mających być odpowiedzią na działania dezinformacyjne. Mają one promować krytyczne myślenie, co ma uodparniać społeczeństwo przed działaniami rosyjskimi z obszaru wojny informacyjnej i psychologicznej.

 

Pierwszym priorytetem jest bycie w stanie obronić umysły ludzi. Jeżeli straci się własną populację, nie będą już potrzebne wojska NATO czy cokolwiek innego.

Janis Garisons, Sekretarz obrony Łotwy

 

Kanada objęła dowództwo nad wielonarodową batalionową grupą bojową NATO na Łotwie. Są to działania związane ze wzmacnianiem wschodniej flanki Sojuszu – tzw. „wzmocnionej wysuniętej obecności” wojskowej (Enhanced Forward Presence). W skład tej grupy wchodzą także żołnierze z Albanii, Włoch, Polski, Słowenii i Hiszpanii.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Kiks
wtorek, 5 grudnia 2017, 16:13

No proszę jacy ci ruscy "troskliwi". A końca śmieszności nie widać.

olo
poniedziałek, 20 listopada 2017, 14:28

tak samo jak Polska przez komunistów z zachodu na prośbę Michnika

xd
wtorek, 21 listopada 2017, 07:49

prawdziwa cnota krytyk się nie boi widać mają coś na sumieniu że tradycyjnieruskimi sobie gębe wycierają.a jeśli chodzi o zdjęcia to nie nagłaśnialiście jakoś sprawy z wystawą ukraińską i zdjęciami czołgów z gruzji czy zdjęcismi z pola bitwy robionymi w kijowie jakoś mało interesowaliście się wypadkiem pod toruniem czy niedawnym e japonii czy też nie informowaliście o wyczynach białych kasków w syrii jak to manekina wyviągali z gruzów można by długo wyliczać u kogoś widzi się źdźbło a u siebie nawet belki nie widać ps wczoraj rosjanie skomentowali te rusofobiczne wypociny zainteredowani pewnie słyszeli podsumowując jak wy pisali byście tylko prawdę nie byłoby miejsca na jak to naxywacie ruskich troli

Marek
wtorek, 21 listopada 2017, 01:37

Faktycznie obrazki kanadyjskich czy niemieckich żołnierzy kupujących piwo na Łotwie, która wcześniej widziała zapijaczonych byle czym i nie domytych jak należy sawieckich sołdatów jest bardzo "skuteczną" propagandą. Chyba, że Łotysze całkiem by zdurnieli, o co ich nie podejrzewam. Nie wiem jak oni, ale ja pamiętam jak radzieccy "koledzy" zachowywali się i wyglądali w takim na przykład Drawsku Pomorskim. Ruski oficer owszem, primadonna. O reszcie szkoda gadać.Przy nich nasz kot wypuczony na pierwszą przepustkę wyglądał jak lalka.