Amerykanie rozbili siatkę dezinformacyjną Iranu. Kampania na skalę światową

12 października 2020, 09:07
2229835219_e3cf8c4941_c
Fot. Pooyan Tabatabaei/Flickr/CC BY-NC-ND 2.0

FBI przejęło 92 strony internetowe, które propagowały proirańską propagandę. Domeny stanowiły istotny element kampanii dezinformacyjnej Teheranu, realizowanej przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Operacja z wykorzystaniem fake newsów była wymierzona nie tylko w Stany Zjednoczone, ale także państwa z Europy, Azji i Bliskiego Wschodu.

Departament Sprawiedliwości USA poinformował o przejęciu 92 stron internetowych, które były wykorzystywane przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (KSRI) do prowadzenia globalnej kampanii dezinformacyjnej. Cztery domeny miały przypominać wiarygodne serwisy informacyjne, podczas gdy w rzeczywistości były narzędziem rozpowszechniania proirańskiej propagandy w Stanach Zjednoczonych. W ten sposób członkowie KSRI chcieli wpłynąć na politykę wewnętrzną oraz zagraniczną Waszyngtonu, naruszając tym samym przepisy Foreign Agents Registration Act (FARA) – wskazał Departament Sprawiedliwości USA w specjalnym komunikacie.

„Będziemy nadal wykorzystywać wszystkie nasze narzędzia, aby powstrzymać rząd Iranu przed (…) potajemnym rozpowszechnianiem propagandy oraz podejmowaniem prób wpływania na amerykańską opinię publiczną i sianie niezgody” – podkreślił zastępca prokuratora generalnego ds. bezpieczeństwa narodowego John C. Demers. Dodał, że podmioty zajmujące się rozpowszechnieniem fake newsów tworzą wielki rynek zbytu i są wykorzystywane przez autorytarne państwa, które nieustannie próbują podważyć podstawowe wartości demokratyczne.

Z kolei prokurator USA David L. Anderson z Północnego Dystryktu Kalifornii podkreślił, że przejęcie stron propagujących dezinformację ma ogromne znaczenie dla skutecznej neutralizacji zagrożenia, jakie płynie ze strony Teheranu. „Dziś jesteśmy o 92 domeny bliżej zakończenia światowej kampanii dezinformacyjnej Iranu” – ogłosił przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości. 

Dochodzenie zostało zainicjowane na podstawie danych wywiadowczych, które FBI otrzymało od Google. Postępowanie stanowiło wspólny wysiłek amerykańskich służb oraz gigantów technologicznych takich jak Google, Facebook czy Twitter.

Przypadek dotyczący zdemaskowania sieci irańskiej dezinformacji pokazuje, dlaczego tak ważna jest współpraca FBI z platformami mediów społecznościowych oraz koncernami technologicznymi. Dzięki przyjaznemu środowisku wymiany informacji Stany Zjednoczone mogą w lepszy sposób chronić użytkowników przed zagrożeniami w cyberprzestrzeni, przyczyniając się tym samym do poprawy bezpieczeństwa narodowego oraz procesów demokratycznych.

W związku z realnym niebezpieczeństwem FBI wezwało obywateli do zachowania szczególnej czujności w odniesieniu do informacji, jakie są publikowane w social mediach. „Każdy obywatel musi być zaangażowany w te działania i szukać zaufanych źródeł informacji. Wszyscy mamy do odegrania ważną rolę w ochronie amerykańskiego systemu demokratycznego przed zagranicznymi przeciwnikami” – czytamy w komunikacie Departamentu Sprawiedliwości USA.

Witryny rozpowszechniające proirańską propagandę zostały przejęte w dniu 7 października bieżącego roku. Operacja została przeprowadzona przez agentów FBI na podstawie specjalnego nakazu, który wskazuje w jaki sposób 92 domeny były wykorzystywane z naruszeniem prawa federalnego.

„Cztery z nazw domen: newsstand7.com, usjournal.net, usjournal.us i twtoday.net zostały przejęte na mocy FARA” – wskazał departament. Witryny miały być rzekomo niezależnymi serwisami informacyjnymi, lecz w rzeczywistości były obsługiwane przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej w celu „atakowania Stanów Zjednoczonych proirańską propagandą”. Przejęte strony miały pełnić funkcję narzędzia wywierania wpływu na „amerykański naród”, aby w ten sposób oddziaływać na politykę wewnętrzną i zagraniczną Waszyngtonu, zwłaszcza skierowaną w stronę Iranu oraz Bilskiego Wschodu.

„Pozostałe 88 domen było ukierunkowanych na odbiorców w Europie Zachodniej, na Bliskim Wschodzie i w Azji Południowo-Wschodniej” – czytamy w komunikacie Departamentu Sprawiedliwości USA. W tym przypadku witryny również udawały wiarygodne serwisy informacyjne, podczas gdy w rzeczywistości były źródłem proirańskiej propagandy.

image
Z oferty Sklepu Defence24 - zapraszamy!
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Fanklub Daviena
poniedziałek, 12 października 2020, 12:20

Jak USA robi bolszewicką cenzurę i kradnie strony internetowe, to pora przestać udawać, że ICANN jest "niezależną organizacją pozarządową" i przyznać, że np. Wielka Brytania, Niemcy, Rosja, Chiny itp. miały rację i tzw. "segregacja Internetu", tak oprotestowywana przez USA, jest słuszna i każdy kraj powinien iść tą drogą, zabierając z rąk USA "wajchę od Internetu"! Takie bezprawie, jak zaprezentowało USA, to kolejny strzał w stopę, który w kolejnej przestrzeni spowoduje powstanie systemu omijającego i wykluczającego USA. Np. amerykańskie sprzeczne z traktatem SWIFT i totalnie bezprawne i wymuszone groźbą i szantażem odcinanie niewygodnych im państw od SWIFT i śledzenie transakcji pozostałych, powoduje wdrażanie przez chiński bank centralny cryptojuana a to będzie dla USA (i Polin) katastrofa - każdy, np. Polak, będzie mógł kupować coś w Chinach lub płacić cryptojuanami między sobą i to wszystko z dala od wścibskich oczu USA czy Kościńskiego... :)

Jabadabadu
poniedziałek, 12 października 2020, 16:02

ICAN nigdy nie był, nie jest i nigdy nie będzie "niezależną instytucją" - jeżeli poprzez niezależność rozumie się brak wpływu rządu USA i jego agend na obsadę personalną i politykę tej instytucji. Internet powstał jako sieć militarna. To fakt. I nie ma co wydziwiać - ani nad pierwszym, ani nad drugim zjawiskiem

RP
poniedziałek, 12 października 2020, 14:33

Dla Ciebie żadne polin, a Rzeczpospolita Polska! Trochę szacunku do kraju, w którym wolno pisać Ci te swoje prokremlowskie historyjki. Problemy to macie Wy towarzysze - Irina Slavina, katastrofa w Norylsku, katastrofa sru-57, katastrofa su-30, zatonięcie doków pływających, protesty na dalekim wschodzie, niska cena ropy, no i wreszcie covid... przejmuj się losem swoich, Polska sobie bez 'bratniej pomocy' rosjan poradzi.

Pablo
poniedziałek, 12 października 2020, 11:51

Największą dezinformacją jest Amerykańska "Freedom and Democracy" i "We come in peace"

Fanklub Daviena
poniedziałek, 12 października 2020, 13:06

To po prostu przewidziana przez Orwella New Speach, czyli lewacka Nowomowa, odwracajaca znaczenie słów... :D

folwark sputnik
poniedziałek, 12 października 2020, 15:05

USA raczej nie poszła tą drogą za to Rosja od dawna nią podąża :)

wtorek, 13 października 2020, 10:52

Nie ? Policz konflikty zbrojne w których uczestniczyła bezpośrednio Rosja i USA w XX wieku i na pocz. XXI.

Ging
poniedziałek, 12 października 2020, 12:26

Wy zabyli Sputnik

asd
poniedziałek, 12 października 2020, 12:01

Przecież powszechnie znany jest fakt, że demokrację najlepiej zrzuca się z B52.

Tweets CyberDefence24