Aplikacje szpiegują użytkowników Androida. Jest ich coraz więcej

7 października 2019, 14:20
eye-814954_960_720
fot. jonathansautter / pixabay

Liczba aplikacji do szpiegowania użytkowników Androida (np. poprzez rejestrowanie wiadomości SMS) w ciągu ośmiu miesięcy 2019 r. wzrosła o 373 proc. w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Kaspersky Lab.

Monitorowane przez specjalistów aplikacje szpiegowskie mogą przechwytywać zarówno wiadomości tekstowe, jak i informacje o wykonywanych i odbieranych połączeniach głosowych, a także na bieżąco rejestrować lokalizację użytkownika zainfekowanego telefonu.

Według firmy Kaspersky liczba użytkowników systemu operacyjnego Android, którzy choć raz zetknęli się z oprogramowaniem szpiegującym, od stycznia do sierpnia tego roku wzrosła o 35 proc. w stosunku do analogicznego okresu w roku ubiegłym. Eksperci stwierdzili, że tego typu aplikacje najszybciej rozprzestrzeniają się w Rosji, Indiach i Brazylii, a także w USA. W Europie najbardziej podatnymi na to zagrożenie krajami są Niemcy, Włochy i Wielka Brytania.

Kaspersky Lab podkreśla, że oprogramowanie szpiegowskie jest obecnie dystrybuowane otwarcie i najczęściej bywa wykorzystywane do śledzenia kolegów z pracy, członków rodziny i partnerów życiowych. Zapotrzebowanie na tego rodzaju aplikacje zdaniem firmy jest obecnie ogromne.

"Za relatywnie umiarkowaną cenę, czasami w wysokości zaledwie siedmiu dolarów miesięcznie, aplikacje, które działają w ukryciu na telefonie (śledzonej osoby - PAP), informują swojego operatora na temat każdej czynności użytkownika urządzenia, wysyłając dane o lokalizacji, historii przeglądanych stron, treści wiadomości SMS, rozmowach w mediach społecznościowych, a nawet więcej. Niektóre z nich potrafią nawet nagrywać wideo i dźwięk" - napisali eksperci z rosyjskiej firmy w raporcie ze swoich badań.

Aplikacje szpiegowskie - aby mogły poprawnie działać na telefonie ofiary - najczęściej w pierwszej kolejności muszą obejść zabezpieczenia wbudowane w urządzenie. Według Kaspersky'ego zazwyczaj zachodzi to dzięki ich manualnej instalacji na telefonie czy tablecie, który ma być monitorowany. W innych przypadkach mogą być aktywowane np. poprzez kliknięcie w złośliwy załącznik do e-maila, który pobiera aplikację w tle - bez wiedzy i zgody użytkownika smartfona.

W lipcu tego roku osiem tego rodzaju programów w sklepie z oprogramowaniem Google Play wykryła czeska firma Avast. Po otrzymaniu informacji o oprogramowaniu wyposażonym w niedozwolone na platformie Google'a funkcjonalności, koncern zdecydował się je usunąć.

PAP - mini

CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
suawek
wtorek, 8 października 2019, 00:22

Android to niestety coraz większy syf... Aplikacje puchną bez opamiętania, coś co kiedyś zajmowało 5MB teraz zajmuje 50. Co gorsza rośnie po każdej ( najczęściej nic nie wnoszącej) aktualizacji. W telefonach wielu znanych marek pełno jest bloatware którego nie można usunąć, a który również puchnie po aktualizacjach. Po kliku latach w telefonie brakuje pamięci na pliki użytkownika, który za ten telefon zapłacił. Ostatni upgrade oprogramowania systemowego znanej marki na "S" wygląda jakby jakiś pijany nastolatek dorwał się do SDK. Dramat. Google wogóle nad tym nie panuje, albo ma to gdzieś.