„Amerykańska technologia nie może rozwijać chińskiej armii”. Biden pójdzie śladami Trumpa?

27 stycznia 2021, 10:14
800px-ZBL-08
Fot. Ministry of Defence of the Russian Federation/Wikimedia Commons/CC 4.0

„Musimy upewnić się, że amerykańskie technologie nie ułatwiają rozwoju chińskiej armii” – wskazuje nowa administracja Stanów Zjednoczonych. Według prezydenta Joe Bidena technologia jest w centrum rywalizacji USA z Państwem Środka i w związku z tym Pekin musi odpowiedzieć za nieuczciwe oraz nielegalne praktyki, w tym cyberszpiegostwo i kradzież własności intelektualnej.

Administracja byłego już prezydenta USA Donalda Trumpa podejmowała stanowcze kroki wobec chińskich koncernów, argumentując swoje stanowisko względami bezpieczeństwa narodowego. Jego zdaniem firmy z Państwa Środka były narzędziem w rękach rządu i służyły do realizacji interesów Pekinu.

W związku z tym 45. Prezydent Stanów Zjednoczonych w czasie swojej kadencji regularnie wprowadzał kolejne obostrzenia wymierzone w chińskie koncerny, aby w ten sposób osłabić ich rozwój i tym samym zbudować amerykańską przewagę w ramach „technologicznego wyścigu” z Państwem Środka. Punktem szczególnym było wprowadzenie stanowczych zakazów wymierzonych w Huawei i ZTE, czyli naczelne firmy chińskiego przemysłu high-tech. Z czasem „czarna lista” podmiotów objętych sankcjami wydłużała się coraz bardziej.

Warto podkreślić, że nawet na sam koniec swojej prezydentury, w ostatnich wiążących decyzjach, Donald Trump wraz ze swoją administracją umieścił w katalogu firm powiązanych z chińskim wojskiem 9 koncernów, w tym kolejnego technologicznego giganta Xiaomi. Jak wówczas informowaliśmy, sprawa dotyczyła podmiotów działających na terytorium USA.

Po wygranej w listopadowych wyborach funkcję prezydenta USA objął Joe Biden. W tym miejscu rodzi się pytanie: czy nowa administracja będzie kontynuować rygorystyczną politykę wobec chińskich firm, aby w ten sposób wpłynąć na rywalizację z Państwem Środka? Jakie kroki wobec Pekinu podejmie Waszyngton?

Rzeczniczka prasowa Białego Domu Jen Psaki jednoznacznie stwierdziła, że oczywiście technologia jest w „centrum” rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Jak podkreśliła, Pekin był i jest gotowy zrobić wszystko, aby uzyskać przewagę w tym obszarze. Zdaniem Białego Domu Państwo Środka nie cofnie się przed niczym, jeśli chce zrealizować postawiony przez siebie cel. Jen Psaki wskazała chociażby na kradzież własności intelektualnej, zaangażowanie w operacje szpiegostwa przemysłowego (w tym cyberszpiegostwo) czy wymuszenie transferu technologii.

Zdaniem prezydenta Joe Bidena musimy mieć lepszą obronę, która obejmować będzie pociągnięcie Chin do odpowiedzialności za ich nieuczciwe i nielegalne praktyki.

Jen Psaki, rzeczniczka prasowa Białego Domu

Jen Psaki podkreśliła, że celem administracji Joe Bidena jest upewnienie się, że amerykańskie technologie nie „ułatwiają” rozwoju Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. W związku z tym mocno angażuje się w działania, które zagwarantują, że chińskie firmy nie będą „sprzeniewierzać i niewłaściwie wykorzystywać amerykańskie dane”.

Potrzebujemy kompleksowej strategii oraz bardziej systematycznego podejścia, które faktycznie dotyczy pełnego zakresu tych problemów.

Jen Psaki, rzeczniczka prasowa Białego Domu

Rzeczniczka prasowa w imieniu administracji Joe Bidena wskazała, że obecnie trwa przegląd polityki i strategii, obejmujących również działania wobec Chin. Jak stwierdziła, „chcemy przyjrzeć się im uważnie” i „będziemy zobowiązani podejść do nich przez pryzmat ochrony danych i technologicznej przewagi USA”.

KomentarzeLiczba komentarzy: 19
0nerd
piątek, 29 stycznia 2021, 12:41

Wydaje się, że wszelkie działania rzadów w usa i europie polegają na obronie i braku ataku. Pewnie dogadali się juz z chinami, że wprowadzą komunizm jak w chinach (skoro u nich niby działa) ale bez kapitalizmu. Sam xi tez chce walczyć z kapitalizmem i zaczyna powoli walczyć z młodymi. Stąd te czystki w armii usa jak w rosji przed wojna z finami. To samo dzieje sie powoli też w ue. Zachów wierzy, że dogada się z chinami i wojny nie będzie. A to znaczy, że chiny biora całą eurazje wobec braku reakcji.

Andrettoni
czwartek, 28 stycznia 2021, 01:20

Amerykańskie sankcje nic nie dadzą jeżeli nie zostanie zapełniona luka w produkcji. 8 miliardów ludzi mamy na Ziemi. Ci ludzie chcą telefonów, telewizorów, komputerów. Większość ludzi świata jest biedna i potrzebuje tanich produktów masowych. Tanich telefonów, tanich telewizorów itd. Trzeba stworzyć alternatywę, a nie zakazy. Teraz bogaci maja sprzęt Apple, a biedni Xiaomi. Jeżeli nie powstanie alternatywa, tylko sankcje, to bogaci będą mieli Apple, a biedni NIC. Wtedy świat zwali się wszystkim na głowę. Oczywiście chętnie wymienię tani sprzęt na drogi, ale czy polski rząd da Polakom tyle środków? Ludzie wiedzą jak wygląda dobrobyt i nie wrócą już do neolitu. Chcecie bym nie kupował Xiaomi? Niech Apple sprzeda mi swoje produkty w tej samej cenie. Oferta na zasadzie "nie kupuj produktów chińskich" oznacza nie posiadanie niczego.

Wicher
środa, 27 stycznia 2021, 21:42

Nie długo Chiny będą mialy lepsze technologię niż USA. Amerykanie mają zdegenerowane społeczeństwo, które odwykło od pracy czy nauki.

Dawo
czwartek, 28 stycznia 2021, 11:08

Życie mówi co innego niż twoje domysły, budowane na obrazkach pokazywanych w mediach. USA ma wciąż najwięcej uczelni na świecie, najlepszych do których jest po kilkadziesiąt osób na jedno miejsce.

Chris
czwartek, 28 stycznia 2021, 04:59

Historia pokazuje, że tylko społeczeństwo demokratyczne i wolność myśli sprzyja kreatywności i rozwojowi. Jeżeli USA pójdą drogą ekstremizmu i trumpizmu, ich potencjał intelektualny będzie przypominał zwolenników PiS. Chiny rządzone autorytarnie nigdy nie osiągną poziomu rozwoju intelektualnego demokracji zachodnich i są skazane na kradzież własności intelektualnej

Fanklub Daviena
czwartek, 28 stycznia 2021, 12:15

Popatrz sobie komiku w którym roku "demokrację" wprowadzono na Tajwanie, Hong-Kongu, Singapurze itd. a nie powiesz chyba, że to były wolno i niekreatywnie rozwijające się państwa? A może uważasz, że przed IIWŚ Sowiety i Niemcy byli zacofani technicznie i technologicznie i wolno się rozwijali? Albo Japonia? Masz zryty lewacką propagandą beret i mylisz ustrój polityczny z gospodarczym i bezpodstawnie uważasz, że demokracja w jakikolwiek sposób łączy się z rozwojem technologicznym, naukowym i gospodarczym (jeśli już, to korelacja jest negatywna...). W USA obecnie zresztą nie ma demokracji, tylko ustrój zwany faszyzmem korporacyjnym (jak w filmie Robocop) i Trump boleśnie się przekonał, że to nie wyborcy i nie prezydent USA rządzą w USA... Niestety, ale dla rozwoju kraju najlepsza jest konstytucyjna monarchia dziedziczna z dużą wolnością gospodarczą a najgorsza jest demokracja połączona z brakiem wolności gospodarczej (ustrój socjalistyczny) - to potwierdza każda analiza matematyczna, ale jest to niepolitpoprawne, więc się tego nie nagłaśnia. Co jest oczywiste: w demokracji robotnicy, których jest więcej od właściciela fabryki, wygłosują nacjonalizację fabryki a następnie wystrajkują gwarancje zatrudnienia, podwyżki, socjal, obniżenie norm wydajności i brak powiązania pracy z płacą - nie trzeba daleko szukać - wystarczy popatrzeć w Polin np. na kastę lekarzy i całą budżetówkę, z mundurówkami na czele... Socjalizm przy demokracji zbankrutowałby natychmiast, dlatego socjaliści zawsze po zdobyciu władzy ograniczają demokrację i wprowadzają terror, by roszczeniowi wyborcy nie roznieśli państwa... I w ten sposób oba ustroje się upodabniają politycznie - w żadnym nie ma demokracji, za to w monarchii pozostaje wolność gospodarcza a w socjalizmie nie i dlatego monarchie rozwijałyby się najszybciej... :D

As
czwartek, 28 stycznia 2021, 01:11

No zapewne odwykło od chińskiego modelu pracy - czyli 10 godzin dziennie, przez 6 dni w tygodniu za równowartość 400 euro.

gnago
środa, 27 stycznia 2021, 21:20

Ot mocni w pysku za Baraka mieli aferę zamiecioną pod dywan kiedy czołowe firmy zbrojeniowe USA pod zlecały bloki elektroniki bojowej. No ale przebitce typu: kitajcom płacić 15000 za moduł/blok elektroniki , a inkasować od pentagonu pół miliona baksów ciężko się oprzeć

Kiks
środa, 27 stycznia 2021, 17:08

Wreszcie ktoś powiedział to głośno. Pytanie czy nie za późno. Złodziej, który kradnie na potęgę, a później chce mieć dostęp do rynków krajów, których technologię kradł.

lol
środa, 27 stycznia 2021, 23:18

A USA z kad mieli technologie - podwaliny obecnego przemysłu ? Z tego co mi się przypomina to zgarnęli większość z Niemiec ?

środa, 27 stycznia 2021, 20:26

Ale USA też kradły, od Angoli i Niemców. Niemcy od Angoli i Francji. Frankowie od Germanów i Rzymian. Rzymianie od Celtów i Seleucydów...

Kot nr 398
środa, 27 stycznia 2021, 18:20

To coś jak USA na początku XX wieku.

Tweets CyberDefence24