Zwierzęta jako broń w walce z dezinformacją? Naukowcy przeprowadzają zaskakujący test

13 sierpnia 2019, 12:53
800px-Lab_mouse_mg_3263
Fot. Rama/Wikimedia Commons/CC 2.0

Kampanie dezinformacyjne stale ewoluują. Współcześnie coraz więcej fikcyjnych treści jest tworzonych za pomocą sztucznej inteligencji (AI), co sprawia, że stają się coraz bardziej wiarygodne dla odbiorców. W ramach walki z fake newsami specjaliści sięgają po nowe metody, aby skutecznie zwalczać to zjawisko – informuje BBC.

W instytucie Neuroscience w University of Oregon naukowcy testują jeden z bardziej dziwacznych pomysłów walki z fake newsami. Zespół badawczy pracuje nad możliwością szkolenia myszy w taki sposób, aby rozumiały nieprawidłowości w przekazywanych informacjach. Eksperci podkreślają, że zwierzęta mogą wykonywać te zadania z niezwykłą dokładnością.

W środowisku badaczy istnieje nadzieja, że wyniki testów pomogą w wykrywaniu fikcyjnych treści na popularnych portalach (np. Facebook czy YouTube), zanim zostaną rozpowszechnione w innych serwisach w ramach globalnej sieci.

„Pomysł pokoju pełnego myszy, który w czasie rzeczywistym wykrywałby fałszywy dźwięk na YouTube jest naprawdę uroczy” – stwierdził ironicznie jeden z naukowców zaangażowanych w badanie Jonathan Saunders, cytowany przez BBC. – „Nie jest to możliwe z oczywistych powodów. Celem (przyp. red. badania) jest wyciągnięcie ogólnych wniosków na podstawie tego, jak robią to zwierzęta”.

Naukowcy wyszkolili myszy, tak aby rozumiały konkretne wyrażenia i dźwięki w trakcie dłuższych wypowiedzi. Zwierzęta mają odróżnić jedno słowo od drugiego. „Nauczyliśmy myszy odróżniać dźwięk <<buh>> od <<guh>> w szeregu różnych znaczeń” – zaznaczył Jonathan Saunders. – „Ponieważ (przyp. red. myszy) mogą się tego nauczyć (…) uważamy, że powinno być możliwe wytrenowanie ich w taki sposób, aby wykrywały fikcyjną mowę”. Podczas badania zwierzęta otrzymywały nagrodę za każdym razem, gdy prawidłowo rozpoznawały określone dźwięki.

Matthew Price z firmy Zerofox wskazuje, że złośliwi aktorzy wykorzystują zaawansowane rozwiązania technologiczne, aby skutecznie realizować swoje cele w zakresie dezinformacji. „Myślę, że wraz z ciągłym rozwojem technologii, która utrudnia wykrywanie fake newsów, w 2020 roku podczas wyborów będziemy świadkami zaawansowanej operacji wywierania wpływu” – stwierdził specjalista na łamach BBC.

Jednak według znanego eksperta ds. cyberbezpieczeństwa Bruce’a Schneiera wysiłki podejmowane w celu opracowania skuteczniejszej metody walki z dezinformacją nie mają sensu. Specjalista twierdzi, że problemem nie są fake newsy a sami odbiorcy informacji. „Problemem nie jest jakość fikcyjnej wiadomości. Problem polega na tym, że nie ufamy wiarygodnym źródłom informacji” – stwierdził Bruce Schneier, cytowany przez BBC.

Z drugiej jednak strony połączenie wniosków płynących z eksperymentu naukowców z osiągnięciami nowoczesnej technologii może przyczynić się do znacznego wzrostu skuteczności w walce z dezinformacją.

CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Andrettoni
sobota, 17 sierpnia 2019, 01:56

Moim zdaniem nie potrzebujemy kontroli tylko uwierzytelniania, tak, żeby było wiadomo czyje to są wypowiedzi, a nie jakie są. Dla mnie na przykład ten post ma mniejszą wartość bo nie ma autora. CyberDefence24 to nie osoba, którą mogę oceniać. Gdyby nawet ktoś się podpisał, to nie mam 100% pewności, że to ta osoba, a nie np. SI, bo nie ma podpisu cyfrowego. Dlatego ma dla mnie tylko częściową wiarygodność opartą na wiarygodności całego portalu. Moim zdaniem powinniśmy iść w kierunku odpowiedzialności osobistej opartej na identyfikacji osoby wypowiadającej się, a nie kontroli wypowiedzi. Podpisując się własnym nazwiskiem pod rygorem odpowiedzialności karnej ludzie by po prostu bardziej ważyli słowa.

Nestor
środa, 14 sierpnia 2019, 23:42

Ktos postanowil 'podpiąc się' pod nosne hasło 'walki z oszustwami medialnymi' i tyle. A w tle hodowla myszy z idea nauczenia ich analizy złożonych informacji przeznaczonych do innych gatunkow. Naukowo to sie nazywa obłęd bo naciągactwem i paranauką to już nie jest

w.
środa, 14 sierpnia 2019, 18:45

BBC po zwolnieniach z pracy wiarygodnych dziennikarzy już nie jest tym wiarygodnym źródłem. Myszy wykryły ten fałszywy dźwięk?

Adam S.
środa, 14 sierpnia 2019, 13:27

Pomysł jest taki, żeby informację traktować tak, jak pieniądze i tak samo podchodzić do transferu informacji. Nadawca z certyfikatem nadaje informację z podpisem cyfrowym, który jest sprawdzany przez odbiorcę. Kazda inna informacja traktowana jest jak reklama/dezinformacja. A już rolą nadawcy jest, żeby certyfikowana informacja była dobrej jakości. Oczywiście taki serwis informacyjny musi być płatny.

Olo
środa, 14 sierpnia 2019, 11:14

temat fake newsów jest dość łatwy do przynajmniej częściowego opanowania. ale to niemalże syzyfowa praca u podstaw. Zaczyna się od etycznego dziennikarstwa które sprawdza i weryfikuje publikowane informacje a nie goni za sensacją. następny etap to etyczna redakcja tekstu i etyczne media które są rzeczywiście bezstronne i nie ulegające naciskom. jeśli mamy etyczne media to mamy do kogo się odnosić w kontekście fake czy nie fake. inaczej to będzie zawsze totolotek bo media, generalnie, kłamią i są interesowne i tendencyjne.

Reklama
Tweets CyberDefence24