Jelcyn agentem CIA a feministki "kastrują" mężczyzn.... czyli nic nowego w rosyjskiej narracji

10 listopada 2019, 12:15
BorisYeltsin_and_BillClinton_1999-11-18
fot. David Scull / Wikipedia.org

Prokremlowskie narracje rzadko ulegają zmianie i od bardzo długiego czasu są wręcz…. nudne. „Odgrzewanie kotleta” skupiło się w tym tygodniu na dwóch ulubionych kwestiach, które zawsze wywołują oburzenie i zainteresowanie publiczności – faszyzm i pedofilia. Nie bez znaczenia jest również feministyczny spisek mający na celu „kastrować” mężczyzn i dowody na to, że Jelcyn i Gorbaczow byli agentami CIA. Jednak należy zwrócić uwagę, że to co wydaje się być „odlotem” w rzeczywistości stanowi element bardzo dobrze przygotowanej strategii komunikacyjnej.

Monitoring najnowszych przejawów rosyjskich działań manipulacyjnych przeprowadzany przez unijny projekt EUvsDisinfo wskazuje na tradycyjne działania w obszarze manipulacji faktami historycznymi oraz elektryzującymi kwestiami politycznymi. W tym tygodniu pojawiły się nowe dowody w sprawie „fińskich obozów koncentracyjnych” z okresu II wojny światowej, w których to miało dochodzić do regularnych gwałtach na umierających dzieciach przez strażników. Nowego znaczenia nabrał również satyryczny artykuł, w którym rząd Estonii zagroził Rosji „ostatecznym rozwiązaniem militarnym”. W prokremlowskich przekazach stał się on „prawdziwą” historią.

W całkowicie nowej roli wystąpiła również Konwencja Stambulska (Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej), która z założenia poświęcona jest zwalczania przemocy wobec kobiet. Jednak w prokremlowskiej narracji stała się ona satanistycznym spiskiem nieśmiertelnego rosyjskiego wroga – LGBT, wymierzony przeciwko tradycyjnej rodzinie. Jednocześnie kolejnym zagrożeniem dla męskiego świata jest „postmodernistyczny feminizm”, który to „kastruje” i niszczy mężczyzn, kiedy to kobiety stają się wszechpotężnymi władcami. 

Wygląda na to, że, sensacyjne historie mają oburzać i w takim celu są „produkowane” aby przykryć prawdziwy cel działalności prokremlowskiej dezinformacji. „W końcu, obok dziwacznych zarzutów o pedofilię i nazizm, nie stwierdzisz, że USA aktywnie podsycają napięcia z Rosją a Ukraina ponosi odpowiedzialność za nieuznanie Krymu za rosyjski brzmi prawie… rozsądnie?” – pyta zaczepnie EUvsDisinfo. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 9
dim
poniedziałek, 11 listopada 2019, 08:24

Szanowny Niepodpisany Autor zapomniał dodać, że niejaki Karol Wojtyla, agent CIA, następnie został dzięki CIA wskazany na papieża. Co okazało się możliwe, jasne że tylko dzięki sterowanym przez CIA licznym kardynałom. - w Polsce tych info nie słychać, ale w innych państwach są jak najbardziej kolportowane. Natomiast faktem bezspornym jest - i tu nie ma co próbować zaprzeczać - że amerykańskie koncerny wolą świat pełen napięć militarnych i zaburzeń, niż świat spokojny. Z tego żyją. Czy to dostarczając broń, czy to przetwarzając drożejące wtedy ropę i gaz.

Roman
poniedziałek, 11 listopada 2019, 18:05

Nie wiem czy był agentem CIA ale faktem bezspornym jest iż przed samym konklawe i w trakcie jego trwania w Rzymie przebywał z wizytą ówczesny z-ca szefa CIA gen. Vernon Walters. Wcześniej tenże Walters był szefem rezydentury CIA w Rzymie. Najpewniej w kręgu jego zainteresowań był również i Watykan, bo jest nieprawdopodobne aby rząd USA nie chciał wiedzieć co się dzieje "za Spiżową Bramą"