Kreml odetnie obywateli od globalnej sieci? Pierwsze testy RuNetu

25 października 2019, 14:48
sieć internetowa
fot. sumanley / pixabay

Rosja przetestuje swoją zdolność funkcjonowania po odłączeniu się od globalnej sieci internetowej. Decyzja o pierwszym teście zapadła w poniedziałek, natomiast planowane odłączenie może nastąpić już w przyszłym miesiącu. W terminie tym rosyjski rząd przetestuje wewnętrzną sieć RuNet, aby sprawdzić, czy kraj może funkcjonować bez dostępu do globalnej sieci.

Planowane odłączenie nastąpi po 1 listopada a testy będą powtarzane przynajmniej raz na rok. Jak prognozuje portal Defense One, informujący o sprawie, jest to kolejna próba odcięcia swoich obywateli od reszty świata. Zdaniem portalu nie należy oczekiwać, że RuNet poprawi jakość korzystania z Internetu przez obywateli lub przez biznes. „Chodzi o kontrolę, uczynienie kraju bardziej niezależnym technologicznie i zmniejszenie podatności reżimu Putina na  protesty społeczne” - stwierdza. Ograniczenie dostępu do globalnej sieci zdaniem Defense One oznaczać może jednocześnie próby mobilizacji i organizacji protestu za pośrednictwem stron i usług dostępnych online. Już teraz rząd próbuje utrzymać w ryzach dostęp do takich usług jak LinkedIn, Zello czy Telegram. 

Realizacja projektu własnej wewnętrznej sieci rozpoczęła się już w roku 2016, kiedy uruchomiony został wojskowy intranet dla danych niejawnych. W następnym roku ogłoszono, że Kreml zamierza przygotować własny katalog nazw domen, które będą służyć do przekierowywania ruchu. W zeszłym roku natomiast w mediach z ust doradcy prezydenta Putina ds. IT Hermana Klimienko padła sugestia, że odpowiednio przygotowany wojskowy intranet może przejąć również resztę krajowego ruchu internetowego. 

„Rosyjski rząd, szczególnie odkąd zobaczył rolę mediów społecznościowych podczas Arabskiej Wiosny, chciał w ciągu ostatniej dekady ściśle kontrolować internetową przestrzeń informacyjną w granicach Rosji” – stwierdził w komentarzu dla Defense One Justin Sherman, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa w think-tanku New America. „Swobodny przepływ informacji stanowi zagrożenie dla stabilności reżimu i należy je kontrolować, jak głosi narracja” - dodał. 

W marcu tego roku gen. Paul Nakasone, dyrektor amerykańskiego Cyber ​​Command i NSA, sceptycznie odnosił się do szans Rosji na odniesienie sukcesu w tej materii. Z kolei Samuel Bendett doradca w CNA Corporation sądzi, że celem Kremla jest usunięcie strategicznej słabości, za którą uważają poleganie na zachodnim IT. Rząd stara się narzucić kontrolę na prowadzenie komunikacji internetowej za pomocą tej technologii, zwłaszcza że jest ona prowadzona zarówno w kontekście prywatnym jak i publicznym.

„Testy rozłączenia, które Rosja zaplanowała w najbliższej przyszłości, a także, zgodnie z dokumentami, co roku w przyszłości, są krokami w kierunku wprowadzenia w życie tak zwanej RuNet. Łączą się także z szeregiem międzynarodowych inicjatyw rządów autorytarnych, które promują idea suwerenności cyfrowej na świecie” - skomentował Sherman.

KomentarzeLiczba komentarzy: 34
PiotrEl
poniedziałek, 28 października 2019, 09:20

O jakiej blokadzie informacji w Rosji piszecie? Codziennie w najlepszym czasie antenowym nadawane są programy informacyjne z ludźmi o krańcowo krytycznym punkcie widzenia na Rosję jej działania i politykę. Oponenci są zarówno z Rosji jak i USA Ukrainy, Polski itd. Znajdziesz coś takiego w polskiej TV?

poniedziałek, 28 października 2019, 21:58

raKO
poniedziałek, 28 października 2019, 08:41

Rosja będzie się izolować jak Korea Północna.

Andrettoni
poniedziałek, 28 października 2019, 00:37

Zamiast krytykować warto zrobić to samo u nas. W razie cyberataku my po prostu padniemy.

Szept
niedziela, 27 października 2019, 20:05

Zamiast się cieszyć że ci wredni Rosjanie zamykają swój internet to jak zwykle banda zawodowych malkontentów jęczy i narzeka. Jak babcie kocham zaczyna mi Was być szkoda, jak można być wiecznie niezadowolonym? Poza tym wszędzie mądre głowy piszą że przez tą wszechogarniającą sieć to tylko uzależnienia i patologie, że o terrorystach grywających w counter strike-a nie wspomnę. Więc może w ramach walki z patologiami wszystkie kraje powinny odciąć swój internet co jak mówią mądre głowy zaowocuje zdrowszym i normalniejszym społeczeństwem. No i ostatnia uwaga. Rosjanie nie boją się odcięcia bo mają rewelacyjny rynek gier mmo, więc pewnikiem bez reszty świata i tak za bardzo nie będą się nudzić. Właśnie dziś ruszył u nich Lost Ark o którym reszta Europy może sobie tylko pomarzyć. Ogólnie jeśli patrzę na rynek gier to tzw. Europa to syf kiła i mogiła, czyli latami czekamy na premiery i jest cholernie drogo. Ja rozumiem że przoduje Azja, no ale żeby nas USA i Rosja wyprzedzali we wszystkim to już lekka przesada. Tak więc często żałuję że w Rosji wszędzie smarują tą swoją cyrylicą bo chętnie bym sobie u nich w coś zagrał. Pozdrawiam.

PiotrEl
niedziela, 27 października 2019, 19:01

Przecież Rosja buduje infrastrukturę intranetu na czas gdy Gospodarze Świata odetną im internet. Tylko po to. USA wielokrotnie już groziło, że odetnie a to Banki a to Internet właśnie