Reklama

Chiny odłączą się od Internetu?

18 sierpnia 2016, 15:56
Fot. kremlin.ru via Wikipedia.

Z Państwa Środka płynie kolejna niepokojąca wiadomość na temat przyszłego prawa porządkującego cyberprzestrzeń tego azjatyckiego kraju. Przeciwko zmianom, jaki mają nastąpić w najbliższym czasie w chińskim prawodawstwie  opowiedziała się koalicja 46 grup interesów, które uważają za nierozsądne wprowadzenie prawa cyberbezpieczeństwa w obecnym kształcie.

Firmy zagraniczne działające na rynku chińskim w liście otwartym do premiera Li Kequianga wyraziły swoje głębokie zaniepokojenie dotyczące obecnie przygotowywanego prawa dotyczącego przepisów bezpieczeństwa w sieci teleinformatycznej. O nastrojach i zmianach jakie powoli wprowadza w życie Pekin informowaliśmy w przypadku aplikacji mobilnych oraz zmian w kierownictwie Chińskiej Administracji Cyberprzestrzeni (CAC).

Przedsiębiorstwa chcą walczyć z podobnym prawem, wprowadzonym w życie 1 sierpnia tego roku prze Pekin. Zapisy z czerwca tego roku dotyczyły jedynie sposobu sprzedawania i dystrybuowania aplikacji mobilnych na terenie Chin, tym razem jednak rząd poszedł o krok dalej, tworząc zapisy wymuszające na producentach przekazanie informacji jak działają ich urządzenia oraz przechowywania danych w kraju.

Zmiany jakie dotknęły rynek mobilnych aplikacji jest duży, ponieważ prawo zakłada przechowywanie wszelkich informacji wykorzystywanych przez mobilne aplikację na terenie Państwa Środka. Jednocześnie sprzedawcy oraz dystrybutorzy aplikacji mieliby weryfikować oraz zbierać dane o swoich użytkownikach, przechowywane oczywiście tak, aby miały do nich organy ścigania. Powodem wprowadzenia takich zmian miała być walka z terroryzmem, pornografią, przemocą, praniem brudnych pieniędzy oraz rozpowszechnianiem złośliwego oprogramowania.

Obecnie wprowadzane prawo będzie jednak dotykać większej część zagranicznych firm i korporacji, bo co innego wydaje się przechowywanie informacji o swoich chińskich użytkowników informacji na serwerach pod kontrolą Pekinu, a co innego przekazywanie informacji technologicznych o swoich produktach i rozwiązaniach.

Nie dziwi zatem zdecydowany sprzeciw korporacji, które nie zamierzają dzielić się własnymi ciężko opracowywanymi patentami. Chiny według portalu ABC News zaciskają pętle na szyi biznesu od przeszło pięciu lat, starając się zmniejszyć udział zagranicznych korporacji na rynku, w zamian promując firmy lojalne Pekinowi. Podobne próby wcześniej zostały podjęte wobec rynku finansowego, tłumacząc inwigilację państwa w biznes walką z globalnym terroryzmem. Wydaję się, że rząd Chin stara się badać rynek, sprawdzając jak daleko może pójść ze swoimi zmianami, zanim zagraniczne firmy uciekną z kraju.

Przedstawiciele firm technologicznych podkreślają w liście, że takie działania nie przekładają się w żadnym stopniu na poprawę bezpieczeństwa firm, obywateli oraz administracji państwowej. Ma on przynieść wręcz odwrotne skutki odcinając Chiny od dostępu do globalnej sieci i rynku.

Czytaj też: Chiny pionierem satelitarnej komunikacji kwantowej

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
uze
piątek, 26 sierpnia 2016, 19:55

Ty tak na serio? A może przez ostatnie kilkanaście lat byłeś odcięty od informacji ze świata? Chiny obecnie mają już wszystko co potrzebne aby mogły się samodzielnie rozwijać, a nie tylko kopiować cudze wynalazki. Pokolenia kształconych na prestiżowych uczelniach studentów o skośnych oczach nie były wysłane tam tylko po to aby podziwiać widoczki, tylko właśnie w celu by w przyszłości mogły ogarnąć tą całą zachodnią technologię, na rozwój i produkcję której tak ochoczo udzielali "taniej lokalizacji i siły roboczej". Ci studenci w czasie gdy Ty spałeś już wrócili do domu i potrafią się w nim bez problemu odnaleźć.

Pinokio
piątek, 19 sierpnia 2016, 16:26

Troche plytkie podejscie do tematyki.Uzaleznienie jendego od drugiego jest tak wielkie ze przy probie tego rodzaju zmian moze dojsc do cofniecia technologicznego.Kazdy bedzie wlasnym izolatorem bezpieczenstwa.Nalezy pamietac ze wartoscia sa ludzie a nie pieniadze.Mozna miec pieniadze ale jak sie nie ma odpowiedniego czlowieka to na niewiele sie one zdadza.

Kiks
piątek, 19 sierpnia 2016, 13:23

Te fabryki to głównie montownie. Sprzęt zawsze możesz wywieźć. Zostaną hale. Rynek zbytu? Czego? Pokaż mi co Chiny same wyprodukowały i co na potęgę eksportują? Praca w Chinach przestaje byą tania, już zaczyna się powrót produkcji na Zachodzie. Po co będą ci wtedy Chiny? Bo telefon kupisz?

gosc
piątek, 19 sierpnia 2016, 02:09

I bardzo dobrze. Madra polityka Chin. Najpierw sciagneli chciwe zachodnie firmy tania sila robocza biorac od nich najnowsze technologie a teraz gdy juz maja nowoczesne fabryki wybudowane przez zachodnie koncerny i najnowsza technologie to juz nie potrzebuja zachodniej konkurencji. Moga produkowac we wlasnych fabrykach podnoszac jednoczesnie zarobki Chinczykom. buduja szlak jedwabny do sprzedazy wlasnych towarow. Zachod jest im teraz pottrzebny tylko jako rynek zbytu ich produktow.