Fact checking metodą Google na fake news. Nowe narzędzie giganta

12 kwietnia 2017, 13:17
Cyber laptop Google

Google poinformował o uruchomieniu funkcji fact-checkingu. System, mający na celu w prosty sposób pomagać użytkownikom w weryfikacji wyszukiwanych informacji, jeszcze pół roku temu miał obejmować tylko wiadomości Google i funkcjonować jedynie w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Jak się okazuje, nowe narzędzie zyskało zasięg globalny.

 

Google wraz z serwisem Schema.org w październiku zeszłego roku podjęli próbę wyjścia naprzeciw manipulacji informacją i szerzenia się tzw. „fake newsów” w internecie. Kampania Donalda Trumpa była wówczas gorącym tematem mediów. Objęcie przez ww.  kandydata urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych wyraźnie zwiększyło falę dezinformacji w sieci na globalną skalę. Nasycany „fake newsami”, przeinaczeniami i nadinterpretacją informacji internet stał się znakomitym polem testowym dla funkcjonowania systemu fact-checking. Wystarczyło pół roku, aby narzędzie to zostało wysoko ocenione przez Google.

Wielostronne zainteresowanie korzystaniem z narzędzia weryfikacji rzetelności informacji i zapotrzebowanie na nie spowodowały, że Google wdraża swój system do sprawdzania wiadomości i wyników wyszukiwania na całym świecie we wszystkich językach.

Działanie funkcji fact-checking w praktyce wygląda tak, że opracowany przez Schema.org schemat ClaimReview Markup na podstawie algorytmu sprawdza czy artykuł jest napisany zgodnie z prawdą. Użytkownik natychmiast otrzymuje odnośnik do zweryfikowanej informacji oraz poznaje ocenę stopnia jej wiarygodności. Praktyczny przewodnik po Schema.org oferujątwórcy bloga performancemedia.

Do udziału w swoim projekcie Google zaprasza światowych wydawców i organizacje. Obok BBC, CNN, The Guardian, The New York Times i Associated Press moderacji i weryfikacji publikowanych informacji w sieci podjęło się już 110 organizacji. Wśród nich jest polskie Stowarzyszenie Demagog, którego misją jest, jak czytamy na oficjalnej stronie organizacji: działanie na rzecz poprawy jakości debaty publicznej w Polsce (…).

Czytaj też: Polska policja łapie przestępców za Torem [WYWIAD]

2 kwietnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień fact-checkingu. W Polsce wydarzenie z tej okazji zorganizowało Stowarzyszenie Demagog (które świętowało w tym czasie także 1 rocznicę powstania portalu i 3 rocznicę utworzenia zespołu) wspólnie z Fundacją ePaństwo. Główną instytucją, zrzeszającą do współpracy organizacje z całego świata na rzecz fact-checkingu jest Instytut medioznawczy Poynter, mający swoją siedzibę w Sankt-Petersburgu na Florydzie.

Należy dodać, że Google jest wspierany przez Yahoo i Microsoft. W wyszukiwarkach tych portali internetowych znajdziemy artykuły oznaczone tagiem Google fact-checking. 

Oprócz tego, Google bierze pod uwagę, iż skuteczność funkcji fact-checkingu jest w pełni uzależniona od rzetelności i kompetentności jej „weryfikatorów”. Nawet jeśli mogą oni posługiwać się oferowaną przez Google opcją ClearReview Markup, służącą do zgłaszania swoich uwag to trzeba pamiętać, że czynnik ludzki zawsze będzie stanowić ryzyko.

Należy wspomnieć, że Facebook wcześniej ogłosił uruchomienie specjalnej, dostępnej w 14 krajach funkcji, która ma na celu pomóc użytkownikom odróżnić tzw. „fake news” od prawdziwych informacji. Użytkownicy od kilku miesięcy mogą zgłaszać wiadomości, które wydają się im nieprawdziwe.

Otylia Bieniek

 

CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
ecik
czwartek, 13 kwietnia 2017, 09:41

Teraz media głównego ścieku będą mediami głównego szamba a jeżeli nie jesteś w szambie to znaczy że cię nie ma. Cały ten cyrk z weryfikacją prawdy jest funta kłaków warty, bo "a priori" powinien wyeliminować z internetu religie wszystkich wyznań na świecie łącznie z katolicką. Wszak istniene religii opiera się na wierze ludzi w coś, co nie istnieje na gruncie racjonalnie weryfikowalnych dowodów.

razar
wtorek, 3 marca 2020, 14:48

Uwaga! To jest dezinformacja.