Ministerstwo Sprawiedliwości przyjrzy się kancelariom komorniczym

30 sierpnia 2016, 12:10
Fot. Kancelaria Premiera/Flickr, Domena Publiczna

Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że przeprowadzi kontrolę w pięciu kancelariach komorniczych z których pobierano duże partie danych. Resort sprawdzi czy komornicy przeprowadzali postępowanie z dochowaniem wszystkich procedur wykorzystując informacje zapisane w systemie.

29 sierpnia  zwróciło się do prezesów wszystkich Sądów Apelacyjnych z prośbą o przeprowadzenie kontroli. Ministerstwo Sprawiedliwości ma sprawdzić czy to komornicy pobierali dane, czy może robił to ktoś, kto wykorzystywał ich dane. Resort zbada też, czy komornicy pobrali dany tylko osób, które są dłużnikami oraz czy komputery połączone z bazą pesel miały dostęp do otwartego Internetu.

Swoje ustalenia resort ma przekazać prokuratorze. Zgodnie z obowiązującymi przepisami Minister Sprawiedliwości zawiesza komornika w czynnościach, jeżeli przeciwko niemu prowadzone jest postępowanie o umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe. Resort zwrócił się do prokuratury o niezwłoczne przesłanie odpisów postanowień o przedstawieniu zarzutów komornikom sądowym, gdyby takie decyzje zostały podjęte.

W przypadku stwierdzenia nieprawidłowego pozyskiwania i wykorzystywania przez komorników danych z bazy PESEL niezwłocznie zostaną podjęte stanowcze działania wynikające ze zwierzchniego nadzoru Ministra Sprawiedliwości nad działalnością komorników sądowych.

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte z zawiadomienia Ministerstwa Cyfryzacji, które zauważyło wzmożony ruch w systemie i wzrost wysyłanych zapytań, w szczególności w nocy. Na obecnym etapie śledztwa prokuratura nie stwierdziła wycieku danych do osób nieuprawnionych – jak poinformowało Ministerstwo Cyfryzacja.

W bazie danych znajdują się takie m.in. informacje dotyczące imion i nazwisk (także rodziców i małżonków), daty i miejsca urodzenia, adresu, serie i numery paszportów czy dowodów osobistych. Komornicy mają legalny dostęp do tych danych. Używają ich do prowadzenia postępowania i ścigania dłużników.

Informacje te jeżeli znalazłby się w niepowołanych rękach mogą zostać użyte do zaciągnięcia kredytu. Biuro Informacji Kredytowej zareagowało na ten wyciek udostępniając klientom roczny, darmowy dostęp do usługi.

Już w piątek (26 sierpnia) do Prezesów Sądów Okręgowych: w Warszawie, Poznaniu i Łodzi Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało pisma z prośbą o niezwłoczne zbadanie prawidłowości prowadzenia biurowości oraz wykorzystywania dostępu do rejestru PESEL przez wskazanych przez prokuraturę komorników sądowych. Tego samego dnia zwrócono się również do rokuratury Okręgowej w Warszawie o udzielenie informacji co do zakresu podmiotowego i przedmiotowego prowadzonego w tej sprawie postępowania.

Czytaj też: Stanowisko NASK wobec bezpieczeństwa bazy PESEL

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
TowariszczJacho
wtorek, 30 sierpnia 2016, 23:26

"Na obecnym etapie śledztwa prokuratura nie stwierdziła wycieku danych do osób nieuprawnionych – jak poinformowało Ministerstwo Cyfryzacja." oprócz błędów w sformułowaniu oczywistym jest, że nie będzie można stwierdzić pochodzenia tych danych nawet jeśli wyciekną, a już "prokuratura" ma to stwierdzić to jakieś .... śmiechu warte - a iluż to speców od stwierdzenia źródła pochodzenia danych ma Prokuratura - a oczywistym jest, że gdyby Komornicy sprzedawali dane to podmiot lub "Osoba", który/a będzie je kupowała wystawi fakturkę i na tej podstawie będzie wiadomo skąd są te dane .... no po prostu .... do programu "Śmiechu warte ... "

Tweets CyberDefence24