Oxford: działania dezinformacyjne w Polsce uderzają w opozycję i wspierają rząd

14 stycznia 2021, 15:44
reading-767919_960_720
fot. MoteOo / pixabay

Agencje rządowe coraz częściej wykorzystują propagandę do kierowania opinią publiczną – wynika z raportu badaczy z Oxfordu obejmującym analizą okres poprzedniego roku. Badania wskazują m.in. na wzrost ingerowania prywatnych podmiotów w prowadzenie operacji wpływu. W zestawieniu pojawiła się również Polska. 

„Działalność >>oddziałów cyber<< przybiera wiele form organizacyjnych, a różnorodni aktorzy wykorzystują media społecznościowe do kształtowania opinii publicznej, ustalania programów politycznych i propagowania pomysłów” – stwierdzają autorzy Oxfordzkiego raportu po przeprowadzeniu analizy działań propagandowych w ubiegłym roku.  

Dowody na wykorzystywanie propagandy do celów kształtowania postaw publicznych wykryto w sześćdziesięciu dwóch krajach. W 81 państwach wykryto, że wykorzystywano media społecznościowe do rozpowszechniania propagandy i dezinformacji. Co więcej w 2020 roku w 48 roku wykryto dowody, na fakt, że to prywatne firmy zarządzają kampaniami manipulacyjnymi, co oznacza prawie dwukrotny wzrost w stosunku do 2019 roku. 

Przeprowadzona analiza pozwoliła na ustalenie, że działania propagandowe prowadzone są zarówno przez konta-boty, konta zarządzane przez ludzi oraz konta wykradzione prawowitym użytkownikom. Zdaniem Oxfordzkich badaczy w Polsce mamy do czynienia z dwoma rodzajami kont – botami oraz prowadzonymi przez człowieka, podobnie rzecz ma się również np. w Niemczech, Grecji, Włoszech, Hiszpanii czy na Ukrainie. Na podstawie badanych państw, w niewielu z nich stwierdzono zastosowania na szeroką skalę wykradzionych lub zhackowanych kont rzeczywistych użytkowników. 

90% ze zidentyfikowanych krajów prowadziło kampanie propagandowe o charakterze prorządowym i partyjnym. 94% z nich prowadzi kampanie dezinformacyjne, które atakują opozycję i prowadzą kampanie oszczerstw. Najważniejszą informacją jest jednak wskazanie, że w 48% badanych krajach prowadzone są kampanie dezinformacyjne, które prowadzą do podziałów i polaryzacji obywateli.

W Polsce, jak wynika z przeprowadzonych badań, dominują treści prorządowe oraz sprzyjające partii rządzącej, atakujące opozycję, "prowadzenie kampanii oszczerstw", a także powstrzymywania uczestnictwa w życiu politycznym i społecznym poprzez trollowanie czy nękanie. 

Raport oxfordzkich badaczy jest już kolejnym z raportów, które poruszają kwestie dezinformacji. Szczególną aktywnością w ostatnim roku wykazało się NATO StratCom, które opublikowało dwa duże raporty poświęcone rosyjskim wpływom informacyjnym – odnośnie rynku medialnego w Niemczech oraz popularnych narracji na terenie Nordycko-Bałtyckiej Ósemki (Dania, Estonia, Finlandia, Islandia, Łotwa, Litwa, Norwegia i Szwecja). 

Przeprowadzona analiza niemieckiego rynku informacyjnego wskazuje, że dochodzi na nim do „prania informacji”. Jak wynika z analizy autorów z NATO StratCom, działania podejmowane są zgodnie z dwoma schematami. W ramach pierwszego mechanizmu, krajowe (niemieckojęzyczne) pomioty przekazują w mediach informacje celowo lub przez przypadek opublikowane na zagranicznych portalach, umożliwiając tym samym rozpowszechnianie wpływów rosyjskich. Działania, realizowane są m.in. przez krajowych autorów poprzez tłumaczenie na język niemiecki i wprowadzania w obieg informacji przygotowanych przez prokremlowskie podmioty. Tym samym przyspieszany jest proces rozpowszechniania się wiadomości Kremla w niemieckim środowisku medialnym. Drugi schemat odnosi się do publikowania na zagranicznych portalach (głównie w języku rosyjskim i angielskim) informacji pozyskiwanych z niemieckich źródeł w celu kształtowania opinii odnośnie Niemiec w zagranicznych obszarach informacyjnych.

Natomiast na początku grudnia ubiegłego roku NATO StratCom opublikował wyniki badań, których przedmiotem były rosyjskie operacje informacyjne w regionie państw Nordycko-Bałtyckiej Ósemki. Analiza treści wykazała najbardziej popularne wątki dezinformacyjne, które prowadzone są przez stronę rosyjską. Ich treść nie była zaskakująca – najczęściej powtarzanymi narracjami klasycznie już były próby manipulowania faktami dotyczącymi drugiej wojny światowej oraz napisania historii na nowo. Pojawiały się także wątki wyolbrzymiające zagrożenie ze strony imigrantów, zarzuty o rusofobię oraz oskarżenia względem rządów tych państw o dyskryminację ludności rosyjskiej. Nie dziwią również narracje wskazujące zagrożenia dla bezpieczeństwa płynące z wysuniętej obecności NATO w Polsce i krajach bałtyckich oraz kwestionowanie i podważanie krajowych, a także regionalnych projektów infrastrukturalnych. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Zdziwiony
sobota, 16 stycznia 2021, 23:33

Lewackie raporty z Oxfordu traktowane jako obiektywne? To jakieś żarty. A niemiecka propaganda w Polsce?

>JA<
czwartek, 14 stycznia 2021, 17:49

A co z rządowymi propagandami odnośnie pandemii? Tego też było sporo. Społeczność jest tak doinformowana że umie już weryfikować fałszywe konta na FB firm PR. Społeczność też już weryfikuje informacje z portali informacyjnych konfrontując ją z wiedzą ksiażkową i specjalistów z danej dziedziny.

Michnik
czwartek, 14 stycznia 2021, 17:35

Tak samo w Polsce dominują treści prorządowe oraz sprzyjające partii rządzącej, atakujące opozycję, "prowadzenie kampanii oszczerstw", a także powstrzymywania uczestnictwa w życiu politycznym i społecznym poprzez trollowanie czy nękanie tak samo jak Polska ma problemy z praworządnością, tak jak w Polsce są strefy wolne od społeczności homoseksualnych itd. Lewactwo zawsze patrzy swoją miarą. Może co do jednego maja rację. Nękanie jest na porządku dziennym. Co się nie włączy TV to obie strony się grilują na upadłego.

rmarcin555
czwartek, 14 stycznia 2021, 17:18

W Polsce dezinformacja wspiera rząd? No co za niespodzianka, zupełnie się tego nie dało zauważyć :)

Kiks
czwartek, 14 stycznia 2021, 17:14

Opozycja miała już okazję wsadzenia wielu panów z PiS za kratki. Wątpię, że jak zdarzy się kolejna okazja, aby z niej skorzystali.

Tweets CyberDefence24