Reklama

Marek Zagórski: Megaustawa musi być przyjęta jeszcze w tej kadencji

18 kwietnia 2019, 12:58
communication-1439131_960_720
Fot. geralt/Pixabay

Jak informuje szef resortu cyfryzacji Marek Zagórski, projekt "megaustawy", która zawiera regulacje dotyczące m.in. promieniowania elektromagnetycznego istotnego z punktu widzenia wdrożenia 5G w Polsce, w czwartek trafi do Stałego Komitetu Rady Ministrów, a niebawem pod obrady rządu. Według ministra ustawa "musi być przyjęta" jeszcze w tej kadencji.

Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, nazywanej megaustawą.

"Megaustawa w czwartek będzie na Komitecie Stałym Rady Ministrów. Ona nie jest wprost dedykowana pod 5G, natomiast ma ułatwić budowę infrastruktury, przede wszystkim światłowodowej zwłaszcza na tych obszarach, gdzie to się kompletnie nie opłaca" - poinformował Zagórski. Pytany o to, czy megaustawa zostanie w tej kadencji uchwalona przez parlament odpowiedział, że "musi być przyjęta".

Jak opisywał szef MC, projekt zawiera m.in. obniżenie stawek za zajęcie pasa drogowego, obowiązek udostępniania infrastruktury, np. infrastruktury energetycznej na potrzeby lokalizacji stacji bazowych i budowy światłowodów. Wskazał także, iż z punktu widzenia wdrażania technologii 5G proj. megaustawy przewiduje budowę systemu pomiaru i monitoringu, czyli systemu, który będzie pozwalał projektować instalacje i sprawdzać poziom promieniowania elektromagnetycznego (PEM) emitowanego przez nadajniki. "Chcemy, żeby ten system był publiczny, żeby każdy mógł sobie tam zajrzeć" - zadeklarował. Jak mówił, resort cyfryzacji chce także, by rozporządzenie, które określa dopuszczalny poziom promieniowania elektromagnetycznego wydawał minister zdrowia, nie minister środowiska jak obecnie.

Sieć 5G (sieć telekomunikacyjna piątej generacji) to nowy, intensywnie rozwijany standard telekomunikacyjny. Ma umożliwić pięćdziesięcio - a nawet stukrotne zwiększenie prędkości transmisji w porównaniu do obecnych sieci 4G. Taka technologia ma przyspieszyć m.in. rozwój internetu rzeczy (Internet of Things - IoT), usług telemedycyny, autonomicznych pojazdów czy inteligentnych miast.

Komisja Europejska chce, by kraje członkowskie posiadały szerokie pokrycie siecią technologii 5G do 2025 roku. Według wskazań Komisji, do 2020 roku sieć 5G ma być dostępna na zasadach komercyjnych w przypadku co najmniej jednego dużego miasta w każdym kraju członkowskim.

SZP/PAP

CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Quba
sobota, 20 kwietnia 2019, 19:31

Każdy krok umożliwiający szybsze wprowadzenie 5G jest dobrą decyzją. Inne kraje już są bliżej wprowadzenia. Wracając do norm to w innych krajach te normy od lat są 100 razy wyższe niż u nas i jakoś odstępstw zdrowotnych tam nie zaobserwowano.

Idzie zmiana
czwartek, 18 kwietnia 2019, 18:58

Musi, bo Unia Europejska wymaga a nie tam żadna Polska inicjatywa. Niech się ktokolwiek waży tknąć te normy promieniowania elektromagnetycznego to sam sobie zaszkodzi. Rozregulujmy normy podwyższając je 100 krotnie. Pierwszym beneficjentem takiego rozwiązania będzie służba zdrowia, jak ludzie zaczną chorować. I Polska, która była daleko poza pierwszą dwudziestką krajów o największej zachorowalności na nowotwory tym samym o sporo oczek zejdzie w dół. Nie ufam ministrowi cyfryzacji, facet nie ma żadnych oporów w przeciwieństwie do swojej poprzedniczki na tym urzędzie, która była bardziej sceptyczna m.in odnośnie promieniowania elektromagnetycznego. A poza tym uważam, że rzekomo grożący nam blackout internetu mobilnego w istocie uratuje ludziom życie, to całe lobby telekomunikacyjne pod naciskami chińsko-izraelsko-niemieckich koncernów i być może polityki dostaje bólu tyłka za to, że utracą nieco swoich wpływów i oto się rozchodzi. Blackout internetu mobilnego to same zalety. Po pierwsze renesans czeka zwykłe komórki sieci 3g - zwiększy się na nie popyt, producenci zintensyfikują ich produkcję. Po drugie zapchana sieć spowoduje bezzasadność używania wi-fi i smarfonów - te rzeczy odejdą w niebyt - pojęcie społeczeństwa informacyjnego zależnego od systemów informatycznych( zmuszanie do zakładania kont, pamiętania loginów i haseł) i teleinformatycznych( aplikacje smartfonowe na potrzeby usług i dokumentów) odejdzie w niebyt. Po trzecie internet zostanie tylko w domach i miejscach pracy na światłowodach - więc emisja pola elektromagnetycznego będzie znacznie zmniejszona co jest z korzyścią dla zdrowia. Po czwarte - więcej prywatności - brak smartfonów, internetu rzeczy, sieci 5g, smart miast i bardzo dobrze, wizje technokratyzmu i cyfrowego komunizmu nie ziszczą się - modelu chińskiego nie będzie. Piąte - era smartfonów, mediów społecznościowych, wi-fi odejdzie w zapomnienie. Powróci era normalności, normalnego społeczeństwa jakie było sprzed rewolucji cyfrowo-technologicznej, którą wywołały smartfony i wi-fi. Wszystko czego zwykłym ludziom do życia było potrzebne zapewniła dekada 2000-2009 - jest internet światłowodowy, są tradycyjne komórki 2G, 3G do kontaktu krótka rozmowa/sms, są sprzęty RTV i AGD, które wcale nie muszą i nie powinny być inteligentne. Blackout internetu mobilnego, który może nadejść za 2-3 lata może być dla nas w istocie naprawdę zbawienny, to będzie oddech dla ludzi, powinniśmy więc się cieszyć i czekać na taki stan z utęsknieniem. Cyfrowa komuna niech upadnie. Nigdy więcej smartfonowego niewolnictwa oraz wymuszania na ludziach informatyzacji życia, zmuszając do zakładania kont, pamiętania loginów i haseł. Czas skończyć z tym reżimowym dziadowaniem. Ludzie się obudzili i się budzą - wiedzą do czego doprowadziły nas smartfony, media społecznościowe i wi-fi - jak diametralnie na niekorzyść zmieniło się życie i tym razem nie dadzą nabrać się na 5g i internet rzeczy. Te barbarzyńskie plany nie ziszczą się, nie ma szans na to i przyzwolenia społecznego.