Polska zablokowała stanowisko UE wobec sztucznej inteligencji

27 października 2020, 10:18
UNIA_EUROPEJSAK12
Fot. Pikrepo/CC 0

Polska zablokowała projekt niemieckiej prezydencji dotyczący wspólnego stanowiska członków UE w sprawie praw człowieka w kontekście sztucznej inteligencji. Problemem miał być zapis o "równości gender" - informuje serwis Euroactiv.

Stanowisko dot. sztucznej inteligencji miało zostać wpisane do Karty Praw Podstawowych, która zawiera podstawowe prawa obywateli Unii Europejskiej. Z racji tego, że dokument został stworzony ponad 20 lat temu nie znalazły się tam odniesienia dot. nowych technologii takich jak np. sztuczna inteligencja.

W ubiegłym tygodniu niemiecka prezydencja poinformowała, że wspólne stanowisko nie zostało uchwalone ze względu na veto jednego z państw. Wtedy nie poinformowano o jaki kraj chodzi. Pozostali członkowie UE nie chcieli jednak pójść na ustępstwa i nalegali, aby uwzględnić zapis o "równości gender".

Polski Ambasador przy UE Andrzej Sadoś wyjaśnił serwisowi EURACTIV, że "Polska zdecydowanie popiera równość kobiet i mężczyzn". Zwraca jednak uwagę, że "słowo gender jest niejasne, brak definicji i jednoznacznego zrozumienia dla wszystkich państw członkowskich może powodować problemy semantyczne". Ambasador dodaje, że ani "traktaty ani Karta Praw Podstawowych nie zawierają słowa gender".

Decyzja ta negatywnie zaskakuje i jest szkodliwa. Żadne państwo Unii Europejskiej nie jest w stanie samemu rywalizować w obszarze sztucznej inteligencji z liderami w tym wyścigu, czyli Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Jedynie wspólna praca na szczeblu UE może tutaj osiągnąć pożądane skutki. Sztuczna inteligencja również ze względu na ogromne zmiany, które dokona w społeczeństwach i gospodarkach państw UE musi zostać poddana regulacjom - co do tego zgadza się większość unijnych ekspertów. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Janusz Pieczerak
środa, 28 października 2020, 11:43

Nie zgadzam się, że jest to decyzja szkodliwa. Usunięcie słowa gender z propozycji nie stanowi żadnego problemu dla spójności rozszerzenia Karty. Jest to jednoznaczna próba wprowadzenia do przestrzeni prawnej terminu nieokreślonego, przez co otwiera się furtka do forsowania interpretacji niezgodnych z prawem UE.

jpl
niedziela, 1 listopada 2020, 14:20

Pełna zgoda, po to właśnie to się robi!

o
czwartek, 29 października 2020, 12:52

zazwyczaj 27:1 jest zupełnie nieszkodliwe dla nikogo, oprócz tego jednego który staje naprzeciwko 27

Tweets CyberDefence24