Prof. Ash o fake news, wolności słowa i demokracji w czasach cyfrowego przesytu

26 kwietnia 2017, 16:25
Prof. Timothy Garton Ash

O roli technologii w wojnach informacyjnych, mechanizmach dezinformacji i zagrożeniach, jakie stwarzają one zarówno dla sektora publicznego, jak i prywatnego dyskutowano podczas konferencji „Mroczne widmo: polityka i biznes w dobie dezinformacji”.

Wystąpienie wprowadzające, pod tytułem: „Wolność słowa i demokracja w czasach cyfrowego przesytu” wygłosił profesor Timothy Garton Ash, brytyjski historyk, wykładowca studiów europejskich na Oxford University. 

Timothy Garton Ash mówił podczas konferencji o roli, jaką odgrywają dziś w świecie informacji tzw. fake news. Jako przykład medium niemal nieustannie produkującego tzw. fake news prof. Ash wskazał telewizję Russia Today. Ash skupił się głównie na roli fałszywych informacji w świecie podając przykład kampanii wyborczej kandydata na prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który w ostatnim czasie bardzo często doświadcza cyberataków. Macron w pierwszej turze głosowania z 23 kwietnia 2017 otrzymał 8 657 326 głosów (24,01 proc.), zajmując 1. miejsce spośród 11 pretendentów i przeszedł do drugiej tury głosowania razem z eurosceptyczną kandydatką Marine Le Pen, która uzyskała poparcie na poziomie 21,30 proc.

Na Facebooku jest więcej mowy nienawiści niż na Twitterze. Dlatego, że na Twitterze łatwiej narazić się na krytykę za rozsiewanie fake news. (…) Prywatne supermocarstwa, np. Google, Facebook powinny zredefiniować algorytmy identyfikujące kłamliwe wiadomości.

Prof. Timothy Garton Ash, Oxford University

Podejrzewa się, choć nie ma na to dowodów, że za licznymi cyberatakami na Macrona stoją rosyjskie grupy hakerów, powiązane z GRU i Kremlem, który wspiera kandydatkę nacjonalistycznego Frontu Narodowego Marine Le Pen.

Czytaj też: Rzecznik Kremla: Nie mieliśmy nic wspólnego z cyberatakami we Francji

Niedawno pisaliśmy w Cyberdefence24.pl o tym, że według raportu opracowanego przez Oxford University, którego wykładowcą jest prof. Timothy Garton Ash, jedna czwarta wątków na Twitterze dotycząca francuskich wyborów oparta jest na fałszywych informacjach, tzw. fake news. Większość z nich pochodzi z Rosji. Analiza materiału badanego przez naukowców z Oksfordu potwierdza obawy francuskich władz, że Rosja stara się ingerować w wyborach tak samo, jak w zeszłym roku podczas kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych.

Podczas konferencji przedstawiciele administracji, biznesu, think tanków i organizacji pozarządowych rozmawiali o roli technologii w wojnach informacyjnych, mechanizmach dezinformacji i zagrożeniach, jakie stwarzają one zarówno dla sektora publicznego, jak i prywatnego.

Partnerem konferencji jest T-Mobile Polska.

…………………………………

Timothy Garton Ash (ur. 12 lipca 1955 w Londynie) – brytyjski historyk, zajmuje się głównie historią Europy po 1945 roku. Obecnie profesor studiów europejskich na Oxford University, fellow na St Antony’s College oraz senior fellow na Stanford University. Jego eseje ukazują się na łamach czasopism: „The New York Review of Books”, „The Guardian”, „The New York Times”, „The Washington Post”, „Prospect”, „The Wall Street Journal”, „The Globe and Mail”. W Polsce jego teksty publikuje „Gazeta Wyborcza”. Mówi biegle po niemiecku i polsku. Wraz z żoną Danutą (Polką)i dwoma synami mieszkają w Oksfordzie.

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
TowariszczJacho
czwartek, 27 kwietnia 2017, 12:40

Fake News - to nie jest Cyberbezpieczeństwo, wieki temu dezinformacja była wykorzystywana i nadal będzie to nie jest kwestia Cyberbezpieczeństwa jak próbuje się to ukierunkować lecz braku wiarygodności źródeł informacji - PRAWO jest jednoznaczne w tym zakresie "jeśli ktoś wykorzystując .... wprowadza w błąd ... to jest to przestępstwo ..." problem w tym, że "bezjajowi jajogłowi polityczni hipokryci" chcą manipulować Społeczeństwami i do tego celu używają "koncerny i korporacje" mogące finansować szczególnie "technologiczne firmy" czyli korupcja w "białych kołnierzykach" za takie praktyki polegające na zatrudnianiu w zarządach "pociotków wpływowych polityków" lub "sprawdzonych BMW" powinny być stosowane bezwzględne kary pozbawienia przynajmniej praw publicznych oraz "wykluczenia przedsiębiorstw" z możliwości uczestniczenia w przetargach i projektach finansowanych przez "rząd" - bo niby dlaczego "suweren" ma finansować opłacić, z podatków "oszustów" - prawo powinno dawać narzędzia "Obywatelowi" do wysokich odszkodowań za wprowadzanie w błąd przy użyciu lub wykorzystaniu technologii komunikacyjnych - ICT, wszak jest to równoznaczne z kłamstwami na masową skalę oraz wprowadzaniem w błąd obywateli - którzy podejmują decyzje na podstawie "kłamstw" a następnie ponoszą konsekwencje - a zdaje się, że nie można wyciągać skutków prawnych z przestępstwa - a Fake News - powinno być klasyfikowane jako "przestępstwo" i ścigane bez względu na "miejsce" wytworzenia "Fake News" - autor ponosi odpowiedzialność i konsekwencja "bezwzględna" powinna dotknąć "Autora" kłamstwa .... może w końcu skończyłoby się "Polityczne oszustwo" często określane Hipokryzją za którą ukrywane są olbrzymie interesy również nielegalne ...

Reklama C24-A1
Reklama
Tweets CyberDefence24