Putin wskazuje winnych ataków hakerskich na wybory prezydenckie w USA

2 czerwca 2017, 16:14
Prezydent Rosji Władimir Putin

Według amerykańskiego dziennika The New York Times, rosyjski prezydent Władimir Putin mówi, że rosyjski rząd nie wtrącał się w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku. Zdaniem Putina cyberataków na sztab Hillary Clinton, konkurentki Donalda Trumpa w wyścigu po prezydenturę, dokonywali "patriotycznie nastawieni"  rosyjscy hakerzy, niezwiązani z Kremlem ani ze specsłużbami.

To zaskakujące oświadczenie Putina jest czymś w rodzaju przesunięcia odpowiedzialności za próby wpływania na kampanię prezydencką w USA w 2016 roku. Rosyjski prezydent zdecydowanie zaprzecza bowiem, że Rosja miała coś wspólnego z atakami hakerskimi w Stanach Zjednoczonych.

Putin powiedział, że rosyjscy hakerzy mogliby tego dokonać, aby spróbować wywierać wpływ na wynik wyborów w USA w 2016 r. Jego zdaniem hakerzy "są jak artyści", którzy podejmują decyzje o tym, do kogo skierować swoje działania w zależności od tego, co odczuwają w danym dniu. I jeśli są nastawieni patriotycznie, według Putina zaczynają walczyć z tymi, którzy mówią źle o ich kraju, czyli Rosji.

Czytaj też: Hakowanie i publikowanie. Cel: Emmanuel Macron [ANALIZA]

Rosyjski przywódca twardo jednak obstawał przy stanowisku, że Kreml nie był bezpośrednio zaangażowany w jakiekolwiek hakerskie próby. - Nie robimy tego na poziomie państwa – powiedział. Putin dodał także, że jego zdaniem ktoś robi to celowo, aby Rosję oskarżyć o to, że jest głównym kreatorem takich cyberataków. - Nowoczesne technologie pozwalają to robić, to raczej łatwe do wykonania – mówił Putin.

CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
tak tylko...
piątek, 2 czerwca 2017, 17:12

Oczywiście. A na Ukrainie nie walczyli rosyjscy żołnierze, tylko traktorzyści...

dk.
piątek, 2 czerwca 2017, 16:25

Och, to zupełnie podobnie jak patriotycznie nastawieni Rosjanie, non-stop w tematach obchodzących Rosję, monopolizujący "wypływanie na wierzch" komentarzy w Onet. W efekcie, jakoś tak w 80% przypadków mocno przychylnych Rosji i wyrażających oburzenie Polaków działaniami NATO. Płynnym językiem polskim.

xawer
piątek, 2 czerwca 2017, 18:09

Jeśli się nakłamało w przeszłości(nie ma naszych wojsk na Ukrainie, uprzejmi ludzie na Krymie, "traktorzyści" pokonali Ukraińców w Debalcewie itp) to teraz nikt ci nie wierzy, choćbyś był aniołkiem:-))