Specjalne laptopy przygotowywane dla rosyjskie armii

10 lipca 2018, 15:11
Globe-Laptop-Emerging-Markets-Continents-Notebook-1071779
FOT. MAXPIXEL

Rosyjski koncern Rostiech (Rostec) opracował dla ministerstwa obrony laptop do pracy w warunkach ekstremalnych, wykorzystujący rosyski mikroprocesor Elbrus 1S+. Koncern planuje podpisanie kontraktu z resortem obrony na dostawę kilku tysięcy tych urządzeń.

Dziennik "RBK" podał we wtorek, powołując się na służby prasowe Rostiechu, że główną cechą wyróżniającą laptopy jest wykorzystanie mikroprocesorów rodzimej produkcji.

Laptop, którego cena będzie wynosić około 500 tys. rubli (około 8 tys. dolarów) opracowany został przez przedsiębiorstwo Roselektronika, wchodzące w skład Rostiechu. Urządzenie o nazwie ES11866 posiada hermetyczny korpus ze stopu aluminium, o wysokiej odporności na czynniki zewnętrzne - uderzenia, wstrząsy, wilgoć, temperatury od minus 20 do 50 stopni Celsjusza. Komputer wyposażony jest także w 17-calowy ekran.

ES1866 wykorzystuje rosyjski system operacyjny Elbrus, ale można na nim zainstalować dowolnie wybrane, inne środowisko pracy. Rostiech podał, ze komputer może być wykorzystywany zarówno przez struktury siłowe, jak i cywilne, np. w sferze przemysłu, logistyki, rolnictwa, pomocy medycznej, jak i w warunkach sytuacji nadzwyczajnych.

Cytowana przez media przedstawicielka służb prasowych Rostiechu Jekatierina Baranowa podkreśliła, że wykorzystanie krajowej technologii i rodzimego oprogramowania maksymalnie ochroni użytkowników ES1866 przed wyciekiem danych.

Specjalista Dmitrij Siemiszyn, który brał udział w stworzeniu ES1866 powiedział "RBK", że obecny laptop nie ma nic wspólnego z modelem o tej samej nazwie opracowanym wcześniej, w którym wiele elementów pochodziło z importu. Tym razem produkcja jest całkowicie krajowa. "Preferowane jest, by rosyskie struktury siłowe wykorzystywały rozwiązania maksymalnie rodzime i zlokalizowane w kraju" - powiedział Siemiszyn.

Cenę około 8 tys. dolarów rozmówcy "RBK" oceniają jako uzasadnioną przy niewielkiej serii, choć podobne specjalistyczne laptopy, którymi posługują się armie krajów NATO - np. firm Panasonic, Lenovo i Dell - są dużo tańsze. Ich cena w rublach kształtuje się na poziomie 200-300 tysięcy, a więc od 3,2 tys. do 4,8 tys. dolarów.

Rosjanie od dawna próbują opracować i wdrożyć własne rozwiązania technologiczne, obawiając się, ze firmy zagraniczne współpracują z narodowymi wywiadami i przekazują im poufne informacje.

AK/PAP   

CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
bender
piątek, 13 lipca 2018, 18:24

@Geostrateg: wpis Kolegi pełen jest pomyłek, na które jednak muszę zaregować, by uchronić potencjalnych czytelników przed zapewne niezamierzoną, ale jednak dezinformacją. Primo metalowa obudowa tak chroni elektronikę przed EMP jak metalowa karoseria samochód :-D Zresztą emisja ujawniająca wcale nie musi dotyczyć tylko fali elektromagnetycznej, a już na pewno nie tylko pierwotnego jej żródła. Żeby było śmieszniej w warunkach np. infrastruktury miejskiej to niekoniecznie emisja radiowa jest używana do podsłuchiwania niezabezpieczonych tempestem komputerów, jeśli znasz zegrzeńskie CSŁiL to być może wiesz o czym mówię ;-) Poza tym metalowa obudowa z dużym ciekłokrystalicznym ekranem to nie nie jest jednak klatka Faradaya więc emisji elektromegnetycznej też nie powstrzymuję, a tak się składa, że to co sięją monitory przechwycić jest najłatwiej. Na oleje, kwasy i rozpuszczalniki odporna też jest guma a \"najwyższej klasy lapki\" są w metalu ze względów estytycznych nie funkcjonalnych. Tak też pewnie jest i w tym wypadku: coś co kosztuje wielokrotność rozwiązań rynkowych musi chociaż sprawiać wrażenie solidności ;-) Poruszasz ciekawy problem chłodzenia komputera, który na bank nie jest rozwiązany przez metalową, hermetyczną obudowę, a na pewno nie w wymienionych w artykule warunkach +50 stopni Celciusza. W ogóle na mrozie i w upale dużym problemem będzię żywotność bateriii, dlatego w skrajnym cieple czy zimnie metalowa obudowa to słaby pomysł bo przewodzi ciepło, a to bardzo niedobrze dla Twoich dłoni, elektroniki i baterii w środku. To dość oczywiste i wiedziałbyś o tym, gdybyś kiedykolwiek użył laptopa w warunkach polowych. Wspominasz coś o niskich temperaturach rzędu -50 stopni Celcjusza, ale nie wiem czemu, bo rosyjski cud technologii ma pracować do -20 a w takich temperaturach obudowy z laminatów, plastików czy nawet kauczuku się sprawdzą lepiej. Zreszta przy -50 metalowy laptop po prostu by Ci się przykleił do dłoni i tak już pozostał. Zagrożenie backdoorami w prockach jest zdecydowanie wyolbrzymione przez paranoiczne reżimy (patrz prognozy rozwoju IoT w najbliższych latach to milardy urządzeń) a prawdziwe zagrożenia informatyczne wykorzystują zupełnie inne podatności. Moim skromnym zdaniem ten komputer to nic więcej tylko skok na publiczną kasę i dlatego życzę jego twórcą, żeby go produkowali jak najwięcej :-P A jeśli chcesz zobaczyć prawdziwe komputery polowe to spójrz choćby na Toughbooki w sieci i ich ceny. Miłego dnia życzę.

Geostrateg
piątek, 13 lipca 2018, 01:12

@bender: metalowa obudowa chroni przed EMP, ekranuje przed radiowym demaskowaniem się się (zdziwiłbyś się z jakiej odległości można wykryć zakłócenia emitowane przez PCeta a nawet odtwarzać programową na nim zawartość), pozwala na pasywne chłodzenie (stąd hermetyczność), nie rozsypuje się na -50C mrozie jak plastiki i nie grozi jak plastik roztopieniem się na pustynnym słońcu czy z innych źródeł ciepła, o co w wojsku i na wojnie nietrudno, jest odporna na smary, oleje i rozpuszczalniki i łatwo ją wyczyścić. Nie bez powodu lapki najwyższej klasy są w obudowach metalowych a nie plastikowych. W ciemno wolałbym metalową od plastikowej. Tempesty i crypto Ci nie pomogą jak masz backdoory w prockach i chipsetach Intela (a takie mają, np. Intel Management Engine. Zresztą skąd możesz wiedzieć co robi microcode procesora, tak często uaktualniany przez Intela czy AMD - producenci procesorów nie ujawniają ich dokumentacji w tym zakresie.). Rosjanie korzystają z własnej wersji Linuksa a i USA po wpadkach z Windows zaczęły robić to samo. I \"egzotyka\" Rosjan sprowadza się tylko do napisania własnej wersji kompilatora na swój procesor, co przy rosyjskich zasobach informatycznych jest żadnym problemem, za to nieocenioną korzyścią bezpieczeństwa.

bender
czwartek, 12 lipca 2018, 19:56

@yaro: dziękuję za Twoje uwagi. Nie było moją intencją wszczynanie dyskusji, którą Amerykanie określają jako \"penis waving competition\" a jedynie ukazanie licznym entuzjastom ideologii dżucze absurdalnej strony opisywanego w artykule produktu. Powstrzymam się więc przed uwagami, że przemysłowe czy wojskowe stacje robocze to widziałeś chyba tylko na zdjęciach, a tylko zapewnie Cię, że wojskowe czy przemysłowe systemy też korzystają z (okrojonych) komercyjnych systemów operacyjnych (bo z czegoś trzeba korzystać, żeby napisać takiego Jaśmina) i to nie w samym egzotycznym OS i nie w procesorze diabeł jest pogrzebany. Co do obudowy nie polecam dotykania gołymi palcami metali w niskich temperaturach, stąd moja krytyka. Mój komentarz ma sens dla tych co rozumieją o czym napisałem (tempest, krypto, bateria). Ci co nie rozumieją niech zapamiętają, że \"nie wszystko złoto co się świeci\". Pozdrawiam.

yaro
czwartek, 12 lipca 2018, 11:36

@Bender mnie to tak zastanawia czy Ty wiesz o czym piszesz, czy czy tylko wiesz, że gdzieś dzwonią ale nawet nie wiesz z którego kierunku. Pierwsze co do obudowy --- a zadałeś sobie trud zobaczenia jak wyglądają laptopy innych armii, w jakiej obudowie siedzą i jaka mają klawiaturę --- maja taka samą muszą być twarde bo nikt z nimi nie będzie sie w terenie pitolił. Drugie -- on nie ma być na popularny system bo Rosjanie dają mu dedykowany. Co takiego jest potrzebne użytkownikowi tego laptopa ? Dostaje dedykowane oprogramowanie którego kod jest znany tylko twórcom software, a co nie odbierze poczty, nie będzie miał przeglądarki, co jeszcze jest mu potrzebne do podstawowej pracy ? aaaa notatnik jeszcze został. Wszystko na własnym linuksie z prze-kompilowanym jądrem więc nawet nie będziesz wiedział jak sie na nogo włamać. Pomysł bardzo dobry super wydajność nie potrzebna bo za server nie będzie robił i pewnie nie będzie przetwarzał sygnałów radarowych więc ? co z nim źle .... bez sensu ten komentarz ...

CPU
środa, 11 lipca 2018, 20:01

Łoj tam łoj tam. Procek pewnie chiński - \'sklonowany\' przez Chińczyków z Intela lub Amd, lub może coś z Izraela.

Reklama C24-A1
Reklama
Tweets CyberDefence24