Reklama

Rozporządzenie dotyczące rezerwacji częstotliwości pod 5G w fazie konsultacji

17 kwietnia 2019, 09:06
cellular-tower-2172041_960_720
Fot. Coyotechnical/Pixabay

Rozporządzenie Ministerstwa Cyfryzacji dotyczące przetargu, aukcji oraz konkursu na rezerwację częstotliwości lub zasobów orbitalnych jest obecnie w fazie konsultacji. Nowe prawo będzie obejmowało regulacje w zakresie m.in.  rozdysponowania częstotliwości pod 5G. 

Jak uzasadnia resort cyfryzacji, konieczność wydania nowego rozporządzenia wynika z uchwalonej niedawno nowelizacji Prawa telekomunikacyjnego.

Projekt rozporządzenia wprowadza m.in. przepisy w zakresie sposobu wpłaty i zwrotu depozytu – w przypadku postępowania aukcyjnego. W myśl projektu, depozyt będzie w określonych sytuacjach ulegał przepadkowi, a jego wnoszenie ma m.in. na celu zabezpieczenie postępowania selekcyjnego przed nierzetelnym zachowaniem uczestników oraz zapobieganie składaniu tzw. pozornych ofert w aukcji.

Według uzasadnienia zmiany w przepisach mają również ułatwić Prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej korzystanie z wszystkich narzędzi, jakimi organ ten dysponuje, przydzielając prawa do użytkowania częstotliwości radiowych. Proponowane przepisy mają też umożliwić Prezesowi UKE jak największą elastyczność w kształtowaniu konkretnego postępowania selekcyjnego, w tym np. wybór optymalnego modelu aukcji. W tym celu w szczególności uproszczono przepisy dotyczące zawartości dokumentacji aukcyjnej i pozostawiono jedynie elementy dokumentacji aukcyjnej wspólne dla wszystkich modeli aukcji.

W projektowanym rozporządzeniu powrócono do elastycznej regulacji momentu zakończenia aukcji i zrezygnowano z określania w rozporządzeniu długości trwania aukcji. Według uzasadnienia wynika to przede wszystkim z wprowadzenia w noweli Prawa telekomunikacyjnego odpowiednich środków zabezpieczających aukcję. Ustawa nowelizująca wprowadziła bowiem m.in. instytucję depozytu, podwyższyła wysokość wadium, czy też przewidziała dodatkowe konsekwencje rezygnacji z rezerwacji częstotliwości.

Jak napisano w uzasadnieniu, zaproponowane zmiany są przede wszystkim skutkiem doświadczeń z przeprowadzania postępowań selekcyjnych w latach ubiegłych.

Chodzi przede wszystkim o aukcję częstotliwości 800 i 2600 MHz z 2015 r. Przeprowadzenie aukcji wzbudzało duże kontrowersje. Operatorzy zarzucali wadliwe jej przygotowanie i przebieg, co - jak przekonywali - doprowadziło do wysokich cen pasma 800 MHz, stanowiących dla nich poważne obciążenie finansowe.

Protesty wzbudziła m.in. ingerencja ówczesnego ministra administracji i cyfryzacji Andrzeja Halickiego, który poprzez nowelizację rozporządzenia, na podstawie którego aukcja się odbyła, skrócił licytację. Miało to zapobiec zbytniemu przeciąganiu się aukcji. Według niektórych operatorów stanowiło to bezprawną zmianę zasad w trakcie aukcji, ponieważ nowela - ich zdaniem - de facto zmieniła ją w przetarg.

Ponadto, jedna z firm wycofała wylicytowany wniosek o rezerwację częstotliwości z zakresu 800 MHz, za którą miała zapłacić ponad 2 mld zł. 

SZP/PAP

CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Tak to będzie
środa, 17 kwietnia 2019, 16:56

Żadnego 5g i internetu rzeczy nie będzie. Warto przypomnieć jak ludziom wmówiono ile to dobrego dadzą nam smartfony i wi-fi. Jaki efekt? Setki tysiące osób rutynowo sprawdzających coś w komórkach. Uzależnienie od smartfonowych aplikacji na potrzeby usług i dokumentów. Wzmożona informatyzacja życia - wymuszanie zakładania kont online, pamiętania haseł i loginów. Smartfony powodują sztuczny pośpiech i myślowe splątania, powodują głód interakcji i informacji zawsze i wszędzie. Nie damy się nabrać drugi raz na idiotyczny cyfrowo-technologiczny postęp mający w niedalekiej perspektywie zrobić z nas niewolników. Blackout internetu mobilnego będzie zbawienny jak nastąpi za 2-3 lata. Renesans czeka tradycyjne komórki sieci 2G, 3G do podstawowego kontaktu krótka rozmowa/sms, większe zaś spotkania będą w realnym życiu, czy to rodzinne, czy towarzyskie czy firmowe. A internet? Będzie ale na światłowodach w domach i miejscach pracy. Ludzie ewidentnie odżyją, era smartfonów, wi-fi i mediów społecznościowych zwłaszcza Facebooka i Instagrama - to wszystko sprawiło, że społeczeństwo znacząco się zatomizowało, nasiliły się podziały poglądowe, które nie były kiedyś tak bardzo widoczne, więcej jest zdrad i konfliktów, młodzi ludzie i młodzież powpadała w kompleksy( bardziej Instagram), doświadczała depresji, myśli samobójczych. Wszystkie te rzeczy zabierają i zabierały czas, zdrowie i prywatność oraz bezpieczeństwo. Szczęście, że ludzie się budzą i zdają sobie z tego coraz bardziej sprawę. Smartfony, biometrie, internet rzeczy, bezgotówkowość, smart miasta - wszystko to prowadzi do cyfrowego komunizmu - świata bez prywatności, podglądanie, podsłuchiwanie i zdzieranie danych gdzie, jak, ile, czym, kiedy popadnie. Agresywnie postępująca cyfryzacja życia dokumentów, usług powoduje tylko rozleniwienie, ogłupienie i uzależnienie społeczne od tego typu działań, które przeprowadzane są bez wiedzy, bez pytania o zdanie czy zgodę ludzi, byle postawić przed faktem dokonanym - takie uszczęśliwianie ludzi na siłę. Trzeba pamiętać loginy, hasła, zakładać nowe konta - toż to czyste uzależnianie, wręcz zniewalanie od systemów informatycznych lub też teleinformatycznych( aplikacje smartfonowe na potrzeby usług jak np. bankowość, oświata, zakupy, służba zdrowia i wiele innych). Polska Cyfrowa to może i dumny program unijny, ale to Polska obywateli-zakładników cyfryzacji i perfidnego uzależniania od niej ludzi. Nie dajmy się zrobić w konia cwaniakom, tym bardziej, że już sobie z góry założyli, że do 2020 roku przynajmniej 1 miasto Polskie ma mieć sieć 5g, zaś do 2025 wszystkie duże, główne miasta oraz szlaki komunikacyjne. JaK smartfonów i wi-fi nie będzie, zakładając, że nastąpi blackout internetu mobilnego za 2-3 lata( czego wcale bać się nie należy, strach jest tylko napompowany przez lobby telekomunikacyjne, które się boi, że z 5g sieci nic nie będzie) to cała ta cyfrowo-technologiczna rewolucja skończy się fiaskiem i dobrze, media, marketing, cyfryzacja i przemysł technologiczny nie będą już dłużej profilować sobie ludzi względem swoich widzimisiów, zyskiwać na ich łatwowierności i naiwności oraz niewiedzy wynikającej z niedoinformowania nie będą dyktować jak ludzi mają żyć, postępować bo nie mają do tego prawa, a coraz bardziej chcą takie prawo sobie rościć. No way!