Rządowa cenzura w mediach społecznościowych? ONZ krytykuje niemieckie prawo

25 listopada 2021, 10:31
bundestag-2463236_1280
Fot. FelixMittermeier / Pixabay

Komisja praw człowieka ONZ analizuje status przestrzegania praw obywatelskich i praw człowieka w Niemczech po wprowadzeniu regulacji NetzDG - prawa, które miało stanowić odpowiedź na mowę nienawiści w internecie i zobowiązało platformy społecznościowe do usuwania wskazanych przez rząd treści, uznanych za nieodpowiednie.

Jak zwrócono uwagę, rządowa cenzura treści w internecie odbywa się bez jakiegokolwiek zewnętrznego nadzoru. Według komisarzy, firmy internetowe po wprowadzeniu NetzDG muszą zachowywać się jak „policja internetu” i decydować, co w myśl niemieckiego prawa jest, a co nie jest mową nienawiści.

Decyzje te są arbitralne, a treści, które zostaną ocenione jako nieprawomyślne, muszą zniknąć w ciągu 24 godzin od otrzymania przez platformę informacji na temat ich pojawienia się. 

Brak nadzoru i efekt mrożący

Zdaniem komisji, tak krótki czas na podjęcie działań sprawia, że cenzurowanych może być również bardzo wiele treści mieszczących się w granicach prawa, co ma charakter cenzury prewencyjnej, którą platformy mogą podejmować, aby uniknąć wysokich kar za nieprzestrzeganie prawa. 

„Komisja wyraża zaniepokojenie faktem, że te regulacje oraz ich zastosowanie praktyczne może wywierać efekt mrożący wobec wolności wypowiedzi w internecie” - przekazał organ w raporcie dotyczącym statusu przestrzegania praw człowieka w Niemczech, który opublikowano 11 listopada. 

Aktywiści: widać globalny wzrost cenzury w internecie

Organizacja Electronic Frontier Foundation, zajmująca się obroną praw człowieka i praw obywatelskich w świecie cyfrowym zwróciła uwagę, że regulacje prawne wdrażające faktyczną rządową cenzurę w internecie, podobne do niemieckiej NetzDG wprowadzają również inne kraje. Na mapie EFF znalazło się co najmniej 13 państw, a wśród nich Australia, Rosja, Indie, Kenia, Filipiny, Malezja i Wenezuela. 

Zdaniem organizacji, niemiecka regulacja nie spełnia swojego zadania - mowa nienawiści, szczególnie ze strony skrajnie prawicowych grup, kwitnie w internecie i uwidacznia się m.in. w nękaniu kobiet aktywnych w niemieckiej polityce. Jednocześnie, istnienie regulacji prawnych, zobowiązujących firmy do współpracy z rządem tworzy niebezpieczny precedens, w ramach którego cenzura na życzenie polityków jest normalizowana.

ONZ: efekt mrożący bardzo niebezpieczny

W opinii komisji ONZ, efekt mrożący w zakresie wolności wypowiedzi i ekspresji online to sprawa, która obok cenzury prewencyjnej jest najbardziej niepokojąca. Zdaniem urzędników, niemiecka regulacja przyczyni się do uciszania debaty w internecie oraz usuwania treści całkowicie zgodnych z prawem, które platformy mylnie zaklasyfikują jako mowę nienawiści. 

Regulacja może przełożyć się również na zmniejszenie konkurencji na rynku platform społecznościowych, ponieważ - jak zwrócono uwagę - nowe firmy, pojawiające się na rynku nie będą mogły pozwolić sobie na ryzyko płacenia wysokich kar za ewentualną niezgodność z przepisami. Z grzywnami poradzą sobie natomiast zarabiający miliardy dolarów giganci internetu, tacy jak Facebook czy YouTube.

Niemcy powinny respektować wolność słowa i wypowiedzi

Komisja praw człowieka ONZ zarekomendowała Niemcom podjęcie działań w celu zapewnienia wolności wypowiedzi online. Niemcy powinny zapewnić zgodność wszystkich swoich regulacji z artykułem 19 (3) Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Oznacza to, że wszelkie zapisane w prawie środki i metody działań powinny mieć charakter proporcjonalny i być stosowane, gdy jest to niezbędne, by chronić prawa innych podmiotów, bezpieczeństwo narodowe, czy zdrowie publiczne.

Komisja zaleciła również, aby Niemcy wprowadziły do swojej regulacji nadzór nad usuwaniem treści z mediów społecznościowych w postaci sądu, który miałby rozstrzygać sprawy w sytuacji, gdy pojawią się wątpliwości, co do decyzji o usunięciu treści.


Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: redakcja@cyberdefence24.pl. Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture. 

image
Fot. Reklama

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Wawiak
czwartek, 25 listopada 2021, 12:05

Czyli bluzgi ze strony lewactwa nie sa mową nienawiści... Wszystkie zwierzęta są równe, ale...

Tweets CyberDefence24