Reklama

Trump domaga się odszyfrowania iPhone'ów

24 stycznia 2020, 10:56
IPHONE90
Fot. Tinh tế Photo/Wikipedia Commons/CC 1.0
CyberDefence24
CyberDefence24

Prezydent USA Donald Trump ponownie wezwał Apple, by spółka zaczęła odblokowywać zaszyfrowane iPhone'y na wniosek organów ścigania. Dotychczas koncern opierał się naciskom w kwestii złamania zabezpieczeń produkowanych smartfonów - podało CNBC.

"Apple musi nam pomóc. Nie zmienię mojego zdania w tej kwestii" - wskazał Trump w wywiadzie CNBC podczas szczytu WEF w Davos. "Mają klucz do tego, by schwytać wielu przestępców i tego, jak oni myślą. Moglibyśmy działać" - dodał prezydent.

CNBC przypomniało, że szef Apple Tim Cook pozostaje w dobrych relacjach z Trumpem i jego otoczeniem, dotychczas chłodno traktującym firmy z Doliny Krzemowej. W listopadzie prezydent odwiedził fabrykę koncernu w Austin.

Trump podkreślił, że pomagał firmie zgadzając się na wiele ustępstw w kwestii ceł na sprowadzane z Chin części, niezbędne przy produkcji sprzętów elektronicznych przedsiębiorstwa. To pozwoliło zmniejszyć wpływ toczącej się między USA i ChRL wojny celnej na Apple.

W zeszłym tygodniu Trump po raz pierwszy wezwał firmę do większej współpracy z służbami, zarzucając koncernowi odmowę pomocy w odblokowaniu zaszyfrowanych iPhone'ów zamachowca z bazy Pensacola. W grudniowym ataku, uznanym za akt terroru, zginęły trzy osoby.

"Mogli nam udostępnić te informacje. Byłyby one bardzo pomocne" - powiedział prezydent w wywiadzie w Davos. Stwierdził też, że "nie obchodzi go" jak jego żądania wpłyną na relację Białego Domu z Apple, ponieważ sprawa dotyczy "handlarzy narkotyków, terrorystów i zabójców".

Koncern Tima Cooka podkreślił, że iPhone'y są chronione hasłami przechowywanymi jedynie na samych urządzeniach. Firma tłumaczy, że musiałaby opracować narzędzie do złamania własnych zabezpieczeń i utworzyć tzw. furtkę (ang. backdoor) w kodzie, która mogłaby stanowić zagrożenie dla zabezpieczeń całego systemu iOS.

"Cały czas pomagamy Apple w HANDLU (międzynarodowym) i wielu innych sprawach, a oni nie chcą nam pomagać w odblokowywaniu telefonów używanych przez zabójców, handlarzy narkotyków i innych agresywnych przestępców. Będą musieli stanąć na wysokości zadania i pomóc naszemu wspaniałemu Państwu, NATYCHMIAST!" - brzmiała zeszłotygodniowa wiadomość Trumpa na Twitterze.

W oświadczeniu Apple wskazało, że mimo braku dostępu do telefonów zamachowca koncern przekazał policji jego dane z usługi chmurowej firmy. Koncern z Cupertino podkreślił również, że od dnia strzelaniny odpowiedział na siedem kolejnych nakazów śledczych federalnych i przekazał "kilka gigabajtów" danych na rzecz dochodzenia, w tym kopie iCloud, zapisy transakcji i informacje o kontach.

PAP - mini

CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Wojtek
niedziela, 26 stycznia 2020, 10:46

Popieram, że Apple, dba o prywatność swoich klientów. Dobrze, że koncern w tej kwestii nie chce się ugiąć nawet przed służbam specjalnymi. Z drugiej strony także, popieram, że firma nie odmawia współpracy i pomaga w śledztwach z zakresu bezpieczeństwa państwa. Nie jestem za tym aby tworzyć uniwersalny klucz dostępu do wszystkich iPhone'ów (tzw. backdoor) dla FBI. Wtedy by nie było kontroli nad tym do czego FBI wykorzystuje ww. klucz. Zwiększało by to formę inwigilacji bez nadzoru i kontroli.