"Stany Zjednoczone są wciąż demokracją liberalną, ale nie mamy już sprawiedliwych wyborów" [WYWIAD]

26 września 2018, 08:43
United_States_Capitol_-_west_front
Fot. Architect of the Capitol/Wikipedia Commons/Domena publiczna

O rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, powodach dlaczego Zachód przegrywa wojnę hybrydową oraz przyszłości rosyjskiego reżimu  mówi dla CyberDefence24.pl doktor Phillip Petersen z The Potomac Foundation

Dr Andrzej Kozłowski: Powiedział Pan, że NATO przegrywa wojnę hybrydową z Rosją. Dlaczego? W czym się to przejawia i jakie są tego powody?

Dr Phillip Petersen: Tak dokładnie jest. Spójrzmy na Stany Zjednoczone, które obecnie znajdują się w politycznym kryzysie. Jest to spowodowane rosyjską interwencją w nasz system polityczny.  Pamiętam kiedy prezydent Richard Nixon składał rezygnację ze stanowiska i wtedy mało kto był zaskoczony i się temu sprzeciwiał. Proszę sobie wyobrazić jaki kryzys wybuchnie, jeżeli amerykańskie organy śledcze znajdą jednoznaczne dowody, potwierdzające współpracę Rosjan z prezydentem Trumpem podczas kampanii prezydenckiej, a prezydent Trump w żaden sposób nie zareaguje i nie zostaną wyciągnięte wobec niego żadne konsekwencje. Donald Trump już mówił, że konstytucja powinna być zmieniona, żeby mógł on rządzić dłużej niż dwie kadencje. Proszę sobie wyobrazić, on jest prezydentem dopiero 2 lata a już mówi o zmianie konstytucji to jest szaleństwo. Rosja przyłożyła rękę do tej sytuacji. 

Należy zadać sobie pytanie jak wiarygodnym partnerem będą Stany Zjednoczone  w przyszłości dlatego zgadzam się z twierdzeniami polityków Niemiec i Francji, że Europa musi wziąć sprawy w swoje ręce. Przede wszystkim chodzi tutaj o kwestię wydatków na zbrojenia.  Mam nadzieję, że przełoży się to m.in. na zwiększenie budżetów w ramach NATO i nie będziemy mieli sytuacji, że Stany Zjednoczone są głównym sponsorem.  

Czy amerykańscy obywatele są świadomi, tego co się wydarzyło w 2016 roku?

Brakuje nam świadomości odnośnie tego co się wydarzyło. Mamy 1/3 Amerykanów, która nigdy nie uwierzy, że Rosjanie pomogli wygrać Trumpowi niezależnie od przedstawionych dowodów. Musimy pamiętać, że członkowie jego rodziny oraz przedstawiciele sztabu wyborczego spotykali się z Rosjanami podczas kampanii prezydenckiej. Najbardziej się obawiam się tego, że nie jesteśmy świadomi jak naprawdę źle jest.

W Stanach Zjednoczonych  będziemy mieli niedługo wybory do Kongresu.  Obecnie toczy się dyskusja, czy Rosjanie po raz kolejny odważą się ingerować w wybory. 

Oni obecnie już to robią. 

Co dokładnie robią? Jaki jest tego cel?

Doprowadzenie do przegranej polityków opozycyjnych względem polityki Trumpa oraz tych, którzy są jednoznacznie antyrosyjscy i domagają się nałożenia kolejnych sankcji na reżim Putina.  Amerykański wywiad zidentyfikował wiele przypadków prób atakowania kandydatów do Kongresu. Rosjanie tworzą również fałszywe strony internetowe podszywające się pod prawdziwe instytucje oraz takie witryny popierające konkretne ruchy i stronnictwa, dążąc do wywołania konfliktu społecznego i dzielenia społeczeństwa. Mamy mocne dowody na to, że Rosjanie zorganizowali i finansowali wydarzenia i demonstracje  oraz kontrdemonstracje w celu dopuszczenia do przemocy fizycznej pomiędzy obiema grupami. To nie jest kwestia do debaty, to zostało już udowodnione. Rosyjska ingerencja w przestrzeń informacyjną wpłynie na pewno na wyniki wyborów do Kongresu. Rosjanie wykorzystują amerykański system wyborczy, gdzie nie zawsze osoba, która otrzymała największą liczbę głosów wygrywa. Stany Zjednoczone są wciąż demokracją liberalną, ale nie mamy już sprawiedliwych wyborów.

Czy Kongres może przyjąć nowe sankcje, które odstraszą potencjalnego agresora? 

Moim zdaniem nie ma to żadnego znaczenia. Obecnie mamy już do czynienia z kryzysem. Rosja próbowała zabić byłego szpiega (Siergieja Skripala). W rezultacie tej operacji, Rosja złamała konwencje o zakazie broni chemicznej.  W USA mamy gotowy projekt następnych sankcji. Jedno z rozwiązań przewiduje usunięcie  Rosji z międzynarodowego systemu SWIFT.  Reżim Putina najprawdopodobniej w przeciągu 90 dni czeka kryzys finansowy. Prezydent Stanów Zjednoczonych niezależnie od jego sympatii nie może nic na to poradzić. Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja, jeśli Rosja nie będzie w stanie uczestniczyć w światowym systemie finansowym. Nie wiem jak to państwo wtedy przetrwa i jak zareaguje Putin.  Myślę, że nie musimy nakładać kolejnych sankcji, obecnie Rosja upada, jej zagraniczne operacje finansowane są z pieniędzy zwykłych obywateli. Nie powinno być mowy o żadnej normalizacji dopóki trwa okupacja Krymu.

Z doniesień amerykańskiej prasy wynika, że Trump zagroził wycofaniem Stanów Zjednoczonych z NATO.  Jak wiarygodne są te informacje?

Tak długo jak James Mattis będzie sekretarzem obrony to się nigdy nie wydarzy. Nie będzie nawet dyskusji na ten temat.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Rycerz
czwartek, 27 września 2018, 23:43

Donald Trump nie wygrał na skutek niczyjej ingerencji, tylko został wybrany przez elektorów zgodnie z republikańskim ustrojem USA. Pragę zwrócić uwagę, że USA nie są państwem o ustroju demokratycznym, tylko państwem o ustroju republikańskim. Polecam zapoznać się z różnicami, zanim coś się napisze o \"kryzysie demokracji\". Kryzys przechodzi liberalna demokracja - czyli ideologia (należy dodać wyjątkowo radykalna i oderwana od realiów). Bardziej radziłbym się zainteresować milionami głosów Pani Clinton, które w wyborach oddali nielegalni imigranci oraz osoby zmarłe, które nagle \"ożyły\" i przyszły na wybory. Co do Polski to fakt, tutaj mamy już ustrój demokratyczny i widzimy jego działanie w praktyce. Państwo prawa i państwo demokratyczne - te pojęcia się wykluczają. Nie można mówić o państwie prawa w sytuacji, kiedy mamy suwerena mogącego prawo dowolnie zmieniać, a takim suwerenem w naszym ustroju jest naród. Naród wybrał rząd, który ma prawo dowolnie pisać ustawy, a nawet zmieniać konstytucje, jeżeli ma odpowiednią większość w sejmie. PiS nie robi niczego, czego nie robiliby poprzednicy.

yaakoff
czwartek, 27 września 2018, 01:24

@lekarz Chyba nie bardzo przeczytałeś artykuł ze zrozumieniem. On mówi o kryzysie demokracji i o tym, że prezydent mniejszości- Trump dostał mniej głosów niż jego kontrkadydatka i wygrał wybory na skutek ingerencji rosyjskich służb specjalnych, a mimo to ma chęć zmienić Konstytucje USA bo chciałby rządzić dłużej niż 2 kadencje. Dla Amerykanów to rzecz nie do pomyślenia. W Polsce KOD też nie żyje w innej rzeczywistości. Łamana jest Konstytucja a władza wykonawcza próbuje (już to zrobiła) kontrolować władzę sądowniczą, która z kolei jest fundamentem Państwa prawa. Wzrost gospodarczy nie ma tu nic do rzeczy

Yugol
środa, 26 września 2018, 21:19

Nigdy nie uwierzę w bezbronność Ameryki w sieci!

lekarz
środa, 26 września 2018, 13:46

Petersen to chyba jakiś amerykański KOD-owiec, żyjący w fikcyjnej rzeczywistości. Podobnie jak nasza totalna opozycja, uważa że jak będzie w kółko powtarzał że jest źle, to w końcu tak się stanie. Puki co jednak USA ma się całkiem dobrze, gospodarka rośnie, bezrobocie spada a Trump wcale nie wygląda na sympatyka Putina.

Ślązak
środa, 26 września 2018, 13:00

Dziwne rzeczy piszecie od czasu do czasu nie wiadomo śmiać się czy płakać