Godni następcy łamaczy kodów Enigmy

Piątek, 01 Stycznia 2016, 17:54
Piątek, 01 Stycznia 2016, 17:54

83. rocznica złamania przez polskich naukowców kodów Enigmy zbiega się ze zmianą na stanowisku dyrektora Narodowego Centrum Kryptologii. Wyzwania w tym obszarze są ogromne. Niestety, dotychczasowa polityka władz RP po 1989 roku, a właściwie jej brak, stały na drodze do budowy suwerenności narodowej opartej na autonomicznej kryptologii. Siły zbrojne II RP posiadały nie tylko własne szyfry i urządzenia do szyfrowania i dekryptażu, ale także zdolność do samodzielnej kryptoanalizy, czyli odczytywania komunikacji szyfrowej przeciwnika. Słowem wszystko to, czego dojmujący niedobór jest widoczny we współczesnym Wojsku Polskim

W sobotę 31 grudnia 1932 r., gdy sfery rządowe i korpus dyplomatyczny w Warszawie szykowały się do sylwestrowego balu, trójce młodych matematyków z Uniwersytetu Poznańskiego, zatrudnionych w Biurze Szyfrów Oddziału II Sztabu Głównego WP, udało się odczytać pierwsze informacje zakodowane za pomocą niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma. Wczorajsza 83-rocznica tego epokowego wydarzenia zbiegła się ze zmianą na stanowisku dyrektora Narodowego Centrum Kryptologii (NCK), które w założeniu miało się przekształcić we współczesny odpowiednik jednostki kierowanej w latach 30. przez ppłk Gwidona Langera. Żeby plan ten mógł się urzeczywistnić i NCK, zarządzane obecnie przez Tomasza Mikołajewskiego, stało się z czasem równorzędnym partnerem dla sojuszniczych ośrodków kryptologicznych w NATO i UE, a siły zbrojne i dyplomacja RP były zdolne porozumiewać się ze swymi placówkami terenowymi w sposób uniemożliwiający dekryptaż przekazu przez obce państwa i inne organizacje, nie wystarczy postawienie na czele polskiego Bletchley Park nawet najbardziej charyzmatycznej osobowości.  Nie wystarczy też odzyskanie kompetencji w dziedzinie kryptografii i kryptoanalizy wojskowej przez Siły Zbrojne RP, czemu ma służyć zainicjowanie w ostatnich latach kształcenia na Wydziale Cybernetyki Wojskowej Akademii Technicznej inżynierów specjalistów w dziedzinie kryptologii. Aby absolwenci tych studiów mieli szansę stać się godnymi następcami Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego, konieczna jest ścisła współpraca Sił Zbrojnych RP z rodzimym przemysłem kryptologicznym, który niczym przedwojenna Wytwórnia Radiotechniczna AVA przy odpowiednim, długofalowym wsparciu ze strony MON będzie w stanie dostarczyć państwu polskiemu suwerennych, narodowych lub spolonizowanych, rozwiązań technologicznych z gwarancją odporności na dekodowanie przez obce rządy (choćby nawet sojusznicze) i ich szpiegów.

Niestety dotychczasowa polityka władz RP, a właściwie jej brak, stały na drodze do budowy suwerenności narodowej opartej na autonomicznej kryptologii. Nasi politycy i wojskowi, kiedy było to dla nich wygodne pod względem propagandowym, lubili przywoływać głośne osiągnięcia przedwojennych kryptologów, którzy pracując dla Biura Szyfrów Oddziału II Sztabu Głównego WP złamali kody niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma. Najwyraźniej jednak zapomnieli o tym, iż tak spektakularne osiągnięcie nie byłoby możliwe, gdyby nie światowy poziom polskich matematyków i długofalowa polityka ówczesnego kierownictwa armii, które skoncentrowało wszystkie niezbędne kompetencje w jednym ośrodku, jakim było Biuro Szyfrów.

Siły zbrojne II RP posiadały dzięki temu nie tylko własne szyfry i urządzenia do szyfrowania i dekryptażu, ale także zdolność do samodzielnej kryptoanalizy, czyli odczytywania komunikacji szyfrowej przeciwnika. Słowem wszystko to, czego dojmujący niedobór jest widoczny we współczesnym Wojsku Polskim, które w okres odzyskanej po upadku komunizmu niepodległości wkroczyło uzależnione od rozwiązań dostarczanych do 1991 r. z Moskwy. Stało się tak, gdyż własne kwalifikacje w siłach zbrojnych przez kilkadziesiąt lat ograniczano do szkolenia szyfrantów, zdolnych jedynie do nadawania, odbioru i odczytu szyfrowanej korespondencji w oparciu o tabele kodowe (analogicznie wyglądało to w innych państwach Bloku Wschodniego).

Niestety to niefrasobliwe podejście do suwerenności kryptologicznej nie odeszło do lamusa historii w wyniku przeorientowania strategicznych kierunków i sojuszy w polityce międzynarodowej naszego kraju. Postkolonialne nawyki wyniesione z Układu Warszawskiego zaowocowały wygodnictwem i ślepym zawierzeniem NATO, które w wyobraźni naszych decydentów potrafi rozwiązać każdy problem państw członkowskich niczym mityczna „niewidzialna ręka rynku” w skrajnie liberalnych modelach ekonomicznych. W przypadku kryptologii postawa ta wyraża się przekonaniem, że to, co kiedyś zapewniali nam Sowieci, od 1999 r. pod hasłem interoperacyjności gwarantują Wojsku Polskiemu NATO i USA. Rezultat jest taki, że po niemal 17 latach członkostwa w euroatlantyckim systemie bezpieczeństwa zbiorowego Siły Zbrojne RP nie posiadają własnych systemów kryptologicznych, które byłyby niezależne od naszych zachodnich sojuszników i znajdowały się w wyłącznej jurysdykcji MON. Sztab Generalny Wojska Polskiego nie dostrzegał bowiem dotąd potrzeby posiadania tego typu suwerennych rozwiązań przez naszą armię. A skoro Siły Zbrojne RP nie odczuwają potrzeby dekryptażu obcych transmisji szyfrowanych wiadomości, to nie potrzebują kryptoanalityków. Koło się zamyka, a my sami sprowadzamy się do rangi „kieszonkowego” państwa, które co najwyżej potrafi wyszkolić swych żołnierzy do udziału w międzynarodowych misjach bojowych setki czy wręcz tysiące kilometrów od granic Polski. Może natomiast okazać się niezdolne do skutecznej obrony własnego terytorium, zanim z oczekiwaną pomocą przyjdą sojusznicy z NATO.

Jarosław Jakimczyk



Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

45 komentarzy

Varan Wtorek, 23 Lutego 2016, 5:22
To jak to jest naprawdę? Mamy nędzę? Czy może wręcz odwrotnie, sami produkujemy i sotsujemy od dawna swoje rozwiązania? Bo atrykuł mówi coś zupełnie innego niż niektóre komentarze. A czytelnik nadal nie wie jaka jest sytuacja. Mam jakieś przeczucie że ktoś tu robi ściemę. Tylko kto i dlaczego? I już tylko to wystarczy by zrobić polskie piekiełko. Defence 24.pl nie jest zawieszony w próżni. A stąd już tylko krok do konkluzji że ktoś tu manipuluje i wiemy dlaczego.
Rincewind Środa, 06 Stycznia 2016, 11:31
"Godni następcy" jak rozumiem to zwrot grzecznościowy, skoro służba dopiero w powijakach a Polska nie ma bezpiecznych systemów szyfrujących ani możliwości deszyfrowania obcych kodów.
koko Poniedziałek, 04 Stycznia 2016, 11:50
Żeby choć stworzyć 1/4 tego, czym jest GCHQ w UK!
ZSMW Poniedziałek, 04 Stycznia 2016, 10:19
Godni następcy? Chyba autor przesadza Zygalski, Rejewski i Różycki to byli chyba najlepsi kryptolodzy lat 30-tych na świecie! Marian Rejewski to w ogóle był geniusz matematyczny zniszczony przez PRLowskie władze! Wiedz ich następcy raczej nie są nawet w połowie tak dobrzy m.in. dlatego ze taki Rejewski pracował jako księgowy a nie prof. poznańskiej uczelni czy kryptolog w stopniu generała, który mógłby wychować swoich następców!
zenua Środa, 06 Stycznia 2016, 0:58
Tak był "niszczony"????? "12 sierpnia 1978 został odznaczony przez Przewodniczącego Rady Państwa Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski". Źródło: wikipedia.
Krak Poniedziałek, 04 Stycznia 2016, 9:25
Niestety historia ENIGMY od początku toczyła się w atmosferze kłótni o to, kto tak naprawdę jest ojcem sukcesu, Brytyjczycy, i Amerykanie chcieli sobie przypisać całą sławę, wg zasady ojców sukcesu wielu - porażka sierotą. Przysłowiowy John na Zachodzie "czerpie wiedzę o historii , wydarzeniach z TV , z hollywoodzkich produkcji, a te dla Polaków nie były sprawiedliwe. Pierwszą był "U-571" z Harveyem Keitelem (z 2000 r.). Opowiada, że to Amerykanie po przejęciu nazistowskiego U-Boota i samej maszyny złamali kod . Wkurzeni na maxa Brytyjczy wymusili na twórcy filmu - informację, że cała opowieść jest fikcją, chwała należy się synom Albionu. W 2001r na ekrany kin weszła "Enigma", w której szyfry, zgodnie z obowiązującą wersją wydarzeń, zostają złamane dzięki wysiłkom brytyjskich kryptologów z Toma Jericho - postaci wzorowanej na matematyku Alanie Turingu. Brytyjczycy długo zwlekali z uznaniem polskiego wkładu w złamanie kodu. Dlatego zgodę na wystawy w Bletchley Park to przełom w tej sprawie. Wystawę przygotowaną przez Annę Markiewicz-Zielińską, zatytułowaną "Enigma. Odszyfrować zwycięstwo", nalezą się słowa szacunku. Marek Grajek- autor książki Enigma; "jedyną skuteczną dzisiaj metodą upowszechnienia prawdy o Enigmie może być nakręcenie historycznie rzetelnej i artystycznie atrakcyjnej filmowej odpowiedzi na Enigmę". Za jednym zamachem zastąpiłoby się w polskiej telewizji bardzo już zdezaktualizowany " Sekret Enigmy" w reżyserii Wionczka. Moze zyją jescze osoby z wytwórni AVA która na zlecenie Odziału II wykonała wspaniałe kopie Enigmy, Człowiekiem, który położył największe zasługi w zorganizowaniu grupy kryptologów-matematyków był kapitan Maksymilian Ciężki (pozbawiony obywatelstwa polskiego), były powstaniec wielkopolski, oficer II Oddziału Sztabu Głównego. Gdyby nie jego energia i zaangażowanie, prawdopodobnie nie byłoby tego sukcesu, on miał wyobraznie i siłe woli.
Może program popularno-naukowy na ogólno-swiatowej sieci SAT - amerykańskiej- przypominający Światu polskich matematyków. Na koniec - piszę to gwoli prawdy która z trudem przebija się do publicznej świadomości, nie specjalistów bo Ci już uznali zasługi naszych rodaków, ale szerokiej opinii światowej.
Kobat Poniedziałek, 04 Stycznia 2016, 7:45
Uwaga techniczna: Szyfr jest kodem ale kod nie jest szyfrem. W odniesieniu do kryptologii prawidłowo mówi się o szyfrach.
AM Niedziela, 03 Stycznia 2016, 23:23
Cóż, o ile się orientuję to NCK nie powstało dzisiaj wraz z powołaniem nowego PiSowskiego szefa. To centrum już działa i jak przyznaje autor WAT kształci już specjalistów na jego potrzeby. O ile się orientuję to urządzenia do transmisji danych są kodowane urządzeniami wyprodukowanymi przez Polskich specjalistów. Generalnie bardzo mi się nie podoba ton tego artykułu, on zwiastuje nowe czasy. Fałszywa teza o rzekomym ignorowaniu problemu kryptologii przez SGWP sugeruje że jest to siedlisko ruskich agentów i należy je mocno przewietrzyć. Coś mi tu brzydko pachnie bolszewią.
Sky Poniedziałek, 04 Stycznia 2016, 12:47
Pełna zgoda. Ciężko powiedzieć tylko, czy sugestie zawarte w tym artykule wynikają tylko z niewiedzy, czy celowej manipulacji.
guest Niedziela, 03 Stycznia 2016, 18:45
Smutne to jest jak skończyli Polscy kryptolodzy na wygnaniu i biedzie oby historia się nie powtórzyła.
Trzeba brać przykład z amerykanów jak z wojny w Afganistanie i Iraku zrobili sukces i stali się obrońcami uniesionych oto filmy Jarhead 2: W polu ognia, Jarhead: Żołnierz piechoty morskiej, a Polacy w Karbali musieli
za nich walczyć po czym się amerykanie wycofali i zrobili śmietnik który obecnie mamay.
magazynier Niedziela, 03 Stycznia 2016, 16:02
W tym artykule jest opisana, zawsze aktualna metoda na tworzenie i deszyfrowanie. NCK i inne twory na wabia, a nikomu nie znani studenci pracują nad czymś tam. O ile jest jeszcze coś do wymyślenia. W ostateczności pozostają rzadkie wydania książek. Nie do złamania.
kobuz# Niedziela, 03 Stycznia 2016, 13:58
W sobotę 31 grudnia 1932 r.,

Mimo tego faktu w Europie Zachodniej mowi sie o "rozgryzieniu" Enigmy przez brytyjskich kryptologach w niepozornym budyneczku w pod londynskim parku. Przed dwoma tygodniami w niemieckiej publicznej TV poswiecono Brytyjczykom cala godzine dokumentacji filmowej. O Polakach w ciagu calego programu, ani mru mru..
zLoad Sobota, 02 Stycznia 2016, 21:27
Prosze panstwa, temat aktualnie ZBYTECZNY. Obecne algorytmy sa nie do pogryzienia w rozsadnym przewidywalnym terminie. Techniki "brute force" moga nam dac kazda informacje jaka chcemy uzyskac, z minimalnym prawdopodobienstwiem tego , ze bedzie ona prawdziwa. Obecne algorytmy sa NIE-DO-ROZGRYZIENIA. Za to skuteczne kodowanie informacji moze zapewnic nam juz zwykly student informatyki. Ich skutecznosc sie opiera na jednej podstawowej zasadzie - jak najmniejsza ilosc danych w jak najwiekszym otoczeniu. Dajmy na to tom "Pana Tadeusza" ukryty w pliku filmowym avi 700MB jest nie do odszyfrowania przez NIKOGO. Kazdy kto nie wie jaka jest to ilosc informacji proponuje uruchomic program "Notatnik" "notepad.exe" i wczytac pierwszy lepszy plik (najlepiej mniej niz 2 megabajtowy). Zobaczymy maaase znaczkow. Kazdy taki to 8 bitow( zer lub jedynek) pomnozyc to x ilosc znaczkow w plikow, potem pomyslec o mozliwych kombinacjach, parametrze czasu , pozycji kazdego w pliku (przesunieciu,offsecie) i wtedy wszelkie zabawy z deszyfryzacja tego -przestaja miec jakikolwiek sens. Pozdrawiam :) Specjalista :) Przy przesylaniu obrazu HD przez satelity mozna sobie calkowicie odpuscic temat.
Renak Wtorek, 05 Stycznia 2016, 9:42
Do czasu wprowadzenie komputerów kwantowych
QDark Niedziela, 03 Stycznia 2016, 21:41
Realy ? to czemu co jakiś czas pojawiają nowe wersje kodowania tv sat. Mniej więcej co 5 lat. Prześledź C+ ile już razy zmieniała a zrozumiesz, że wszystko jest kwestią czasu/sprzętu itd..
arza Poniedziałek, 04 Stycznia 2016, 12:48
kodów bankowych żaden człowiek czy nawet superkomputer (z wyjątkiem kom kwantowych których jeszcze niema ) nie jest wstanie złamać dlatego złodzieje używają podstępów z fałszywymi stronami banków czy też nakładkami na bankomaty
QDark Środa, 10 Lutego 2016, 15:45
Tak jak kolega niżej napisał, do banków zdarzają się włamania. Polecam poczytać trochę specjalistów. Często są to sytuacje nie nagłaśniane a wręcz wyciszane(reputacja/nieufność w zabezpieczenia klientów banków ). Wielu twierdzi, że istnieją przesłanki jakoby niektóre banki wręcz płaciły, tak za nieujawnianie jak i za brak ataku...
Renak Wtorek, 05 Stycznia 2016, 9:45
Nie wiem, co to są "kody bankowe" Jeśli chodzi Ci o hasła klientów, to faktycznie, prawidłowo skonstruowane są nie do złamania. Niestety, polskie banki uniemożliwiają konstruowania długich haseł, a tłumaczą się głupio - 'bezpieczeństwem użytkownika'(!).
Włamania do banków się zdarzają.
KD Wtorek, 05 Stycznia 2016, 22:32
Nieprawda! pewien bank na "B" daje możliwość swoim klientom tworzenie hasła do platformy internetowej składającej się aż z 72 znaków - a to nie mało.
AS Sobota, 02 Stycznia 2016, 20:45
Spodziewałem się że szefem kryptologów zostanie Janniger.
Kamil Sobota, 02 Stycznia 2016, 13:28
Dobrze napisane, tylko jak pokazuje obecna rzeczywistosc tj przeprowadzanie czystek personalnych w wojsku i sluzbach nie jest przypadkowe. Mimo opracowania, czy tez posiadania wlasnych systemow szyfrujących nie zagwarantuje nam to bezpieczenstwa wewnetrznego w szczególnosci przed wielkim bratem.
bilder Sobota, 02 Stycznia 2016, 13:26
ETA ,dobrze że jeszcze jest ale to technologia sprzed 10 lat i tylko do poufnego . Algorytm NASz to niestety przeróbka po Układzie Warszawskim. Potrzeba nowego narodowego algorytmu jest bezdyskusyjna. Jesteśmy krajem , ktoremu nie udostępniono NATO-wskich algorytmów szyfrujących bo wojskowi nigdy o nie wystąpili do władz sojuszu. Dziś bez kryptologii narodowej nie będzie bezpiecznej cyberprzestrzeni.
Zam Niedziela, 03 Stycznia 2016, 9:12
Co ma jedno do drugiego. Nic.
Bezpiecznik-mon Sobota, 02 Stycznia 2016, 13:19
W przypadku łączności/informatyki poufnej/tajnej korzystamy od ponad 20 lat wyłącznie z Polskich rozwizan!!!Polskie opracowania/algorytmy/oprogramowanie/konstrukcja/produkcja!!! Proszę sobie sprawdzić (można w google) coto pcłu, pfwan, guu, ip-krypto proszę sprawdzić co robi firma Wił, transbit, wzł. Czy to tylko niewiedza czy jakiś sponsorowany artykuł, tylko po co???? Jest dokładnie odwrotnie niż w artykule....
a Środa, 02 Marca 2016, 12:12
Dziennikarski bełkot na polityczne zamówienie :( Koleś nawet nie wie, że istnieje coś takiego [ http://bip.skw.gov.pl/skw/bezpieczenstwo-teleinfo/certyfikacja-wyrobow-pr/5110,Certyfikacja-wyrobow-przeznaczonych-do-ochrony-informacji-niejawnych.html ], [ Lista wyrobów certyfikowanych przez SKW (w zakresie typu). Wydanie z dnia 23 grudnia 2015 r. ], a gdyby wiedział, to nie ma pojęcia, co to takiego :)
Podpułkownik Wareda Sobota, 02 Stycznia 2016, 12:43
Do autora powyższego artykułu, Pana Jarosława Jakimczyka!

" ... dojmujący niedobór jest widoczny we współczesnym Wojsku Polskim, które w okres odzyskanej po upadku KOMUNIZMU [podkreśl. moje] niepodległości wkroczyło uzależnione od rozwiązań dostarczanych do 1991 roku z Moskwy". (...).

Drogi Autorze, umowny okres PRL-u, czyli lata 1944-1989 - nie miały nic wspólnego z czymś, co potocznie nazywamy "KOMUNIZMEM". Należę do pokolenia, które doskonale pamięta czasy PRL-u i muszę Panu oświadczyć wprost, że nie zauważyłem tego (ani jakiegokolwiek innego!) komunizmu. Zakładam, że obaj jednoznacznie i jednakowo traktujemy klasyczną definicję "komunizmu". W czasach PRL-u, wielokrotnie widziałem niedorzeczności, a nawet idiotyzmy, związane z tamtym ustrojem i systemem sprawowania władzy i funkcjonowania państwa. Ale - moim zdaniem - nie miały one nic wspólnego z komunizmem.
Jeżeli Pan, Drogi autorze artykułu, w czasach PRL-u, tj. w latach 1944-1989 dostrzegł komunizm, to szczerze gratuluję spostrzegawczości. Powtarzam, ja w tamtym okresie nie dostrzegłem komunizmu.

Wracając do powyższego artykułu: każdorazowo, kiedy wspominamy przedwojenne osiągnięcia polskich kryptologów skupionych wokół Biura Szyfrów Oddziału II Sztabu Głównego Wojska Polskiego i ich wkład w złamanie kodów niemieckiej maszyny szyfrującej ENIGMA, to należy głęboko pochylić głowy i wyraźnie zaznaczyć należny im szacunek. I dotyczy to nie tylko trójki uzdolnionych matematyków - absolwentów Uniwersytetu Poznańskiego, ale wszystkich pracowników ówczesnego Biura Szyfrów.

W swoim artykule, podkreśla Pan "długofalową politykę ówczesnego kierownictwa armii, które skoncentrowało wszystkie niezbędne kompetencje w jednym ośrodku, jakim było Biuro Szyfrów". Pragnę Pana poinformować, że aż tak dobrze nie było. I dotyczy to nie tylko spraw organizacyjnych. Biuro Szyfrów O II SZG WP, przez cały okres swego istnienia, było niedoinwestowane. Środki finansowe, którymi dysponowało Biuro, były zdecydowanie niewystarczające. A już z pewnością o wiele mniejsze, od środków będących w dyspozycji tym podobnych wojskowych struktur wywiadowczych, w takich krajach jak b. ZSRR, III Rzesza, Francja bądź Wielka Brytania. Ale to zupełnie zrozumiałe, II RP nie była krajem bogatym i trudno jej było zaspokoić wszystkie potrzeby. Ponadto, należy również pamiętać, że przedwojenne osiągnięcia Biura Szyfrów - nie wszystkich w Wojsku Polskim cieszyły i były należycie oceniane. Skądże znowu! Dla wielu ówczesnych decydentów w mundurach, były przysłowiową solą w oku i powodem do zazdrości i zwykłej ludzkiej zawiści. Niestety! Nawet w takich dziedzinach - prym wiodło "polskie piekiełko". To bardzo przykre.
Jak wiadomo wszystkim, których temat interesuje - kierownictwo Sztabu Głównego WP, O. II i Biura Szyfrów, zdecydowało się w lipcu 1939 roku bezpośrednio poinformować Brytyjczyków i Francuzów o osiągnięciach naszych przedwojennych kryptologów. Osobiście, do dzisiaj mam wątpliwości, czy nasi sojusznicy potrafili (i potrafią?) docenić nasz rzeczywisty wkład do wspólnego zwycięstwa. Dalszy bieg wydarzeń jest znany.

PS. Ze względu na słabość techniczną oraz organizacyjną Wojska Polskiego II RP i zdecydowaną przewagę obu agresorów - podczas Wojny Obronnej we wrześniu 1939 roku - nie byliśmy w stanie wykorzystać osiągnięć polskich kryptologów. A także: zupełnie niespodziewana dla nas - agresja b. ZSRR na Polskę w dniu 17 września 1939 roku - do dzisiaj stawia pod znakiem zapytania, rzeczywistą wartość przedwojennego polskiego wywiadu wojskowego. Jednak kompleksowa ocena działalności polskiego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego w okresie II RP - stanowi już oddzielny temat, wychodzący poza ramy powyższego artykułu.
Janusz Jabłoński Wtorek, 05 Stycznia 2016, 11:04
Szanowny Panie Pułkowniku w roku 2011 zaproponowałem MON i Departamentowi V SGWP możliwość wspólnych badań nad systemem OTP w RSA , który to system uzyskał Patent w 2014r i jest jedynym znanym asymetrycznym systemem opartym OTP zatem odpornym na kryptoanalizę nawet przy wykorzystaniu komputera kwantowego i jak Pan sądzi co było rezultatem ....:) no ma Pan racje NIC DOBREGO, czyli spotkałem się zamiast z zainteresowaniem to z "wy-eliminowaniem" może wie Pan dlaczego ? .... zatem, ... ? Uważam, iż brak jest świadomości oraz wsparcia "specjalistów" aby stali się ekspertami pokroju .... Inny problem to czy aktualnie coś się w tym zakresie zmieni ? Widząc, na swoim przykładzie, że mundurowi czy też osoby odpowiedzialne za te dziedziny w zasadzie się nie zmienili zatem wnioskuję, iż nie ma i nie będzie zainteresowania "nowymi cywilami" - więc wszystko się" udusi we własnym kręgu - wybitnych od lat ekspertów, których wybitne prace do niczego nie doprowadziły - ale wydatki poniesiono ... - a czy księgowy, jeden z trzech ("chylę czoła") byli mundurowymi ? Wydaje mi się, że nadal jest tak, iż eksperci i wybitni matematycy ale również informatycy się po prostu rodzą z takimi predyspozycjami czy też możliwościami nabycia umiejętności ale nie wśród Mundurowych, może Pan podać choćby jeden przykład ? - nie raz ze względu na "tajemnice" a drugi, że takich nie ma - bo nie ma nawet "bezautorskich" rozwiązań ... :(
Janek I. - Rusty Sparks Wtorek, 05 Stycznia 2016, 15:53
A dlaczego nie przejął Pan patentu, nie zarejestrował firmy, nie wziął kredytu, nie zaczął Pan wysyłać listów do potencjalnych inwestorów i nie "zmonetyzował" Pan swójego osiągniecia? Jako właścicielowi prywatnej firmy kryptologicznej chyba byłoby łatwiej. Czyż nie?

J.I.
Janusz Jabłoński Niedziela, 17 Stycznia 2016, 20:49
Tak, można było tak postąpić, ale ja byłem już przedsiębiorcą i chciałem mieć "spokój" myśląc dla dobra regionu "oficjalnie" dla Nauki - myśląc, że Innowacje Nauka itp. ale ... próbuje się mnie skutecznie wyleczyć z "ideowego" nastawienia do Innowacji ... w regionie - jeszcze nie "powiedziałem ostatniego słowa" mam nadzieję, że niedługo za około rok półtora ...
el_kamino Poniedziałek, 04 Stycznia 2016, 12:22
Ja też pamiętam tamte czasy. To co wtedy było obywatelu Wareda ? Nie było komunizmu a co to było ? Czy może wolisz bawić się w żąglowaniem słów i był to jedynie słuszny socjalizm? Ech obrońcy komunizmu ...
krak Poniedziałek, 04 Stycznia 2016, 9:50
porównaj 20 lat niepodległosci II RP i 50 lat socjalizmu skala rozwoju przemysłu obronnego
za Układu Warszawskiego - była tzw specjalizacja tzm najbardziej dochodowe perspektywiczne badania zagwarantowali sobie rosjanie, pozostali wyrywali sobie co atrakcyjniejsze kęski, przykład skasowania prof. Sylwestra Kaliskiego który prowadził zaawansowane badania nad laserami, w tym sensie sowieci nas tłamsili.
Jaksar Sobota, 02 Stycznia 2016, 16:46
jak najbardziej się pod pana komentarzem podpisuję, dodam jeszcze, że Anglicy do dzisiejszego dnia przypisują sobie największy udział w rozszyfrowaniu Enigmy a ich matematycy pracujący często na przekazanych przez Polskę materiałach są omalże w każdym podręczniku historii wymieniani jako cyber głowy wyższego ponad inne kontrwywiadu angielskiego. Chciałbym również podkreślić rolę polskich matematyków po wrześniwej kampani w dalszych pracach i "podziękowania" jakie otrzymali po zakończeniu wojny.
zabawny tekst:) Sobota, 02 Stycznia 2016, 16:05
Widzę, że lubicie, obywatelu, oglądać programy para-historyczne Bogusława Wołoszańskiego! Co do waszego ideologicznego (to zabawne, jak wszelakiej maści rodzimi krypto komuniści bronią się przed tą nazwą) tłumaczenia kosmetycznych różnic występujących w poszczególnych państw bloku sowieckiego w ramach tej samej doktryny. No cóż, wolno wam, obywatelu, fantazjować. Tylko po co?! Wszak wasz ulubiony system ideologiczny nie istnieje w Polsce od ponad 25 lat!!!
Urko Niedziela, 03 Stycznia 2016, 12:38
A Ty oczywiście wiesz wszystko lepiej od ludzi, którzy pamiętają tamte czasy? Komunizmu nie było nigdy i nigdzie. Nawet w ZSRR. Najbliżsi komunizmu byli w prekolumbijskim państwie Azteków, gdzie zakazano używania koła, by nie pozbawiać ludzi pracy. W naszym bloku i przy współistnieniu zachodniego rynku taka utopia nie była możliwa. Ponieważ komunizm nie może istnieć w warunkach konkurencji. Rosyjscy rewolucjoniści tego nie zlikwidowali. W Polsce nawet przez cały ten czas istniała tzw. "prywatna inicjatywa" którą można nazwać "przyczółkiem kapitalizmu". Wiele prywatnych firm rzemieślniczych miało długą tradycję i działało z powodzeniem od czasów sprzed II WŚ. Przetrzymały okupację i "komunizm" i zaczęły bankrutować dopiero po odzyskaniu niepodległości i starciu z globalizacją gospodarki. To taki paradoks, ale to inny temat...
Łużyce Sobota, 02 Stycznia 2016, 11:28
Na poziomie programowym : algorytm NASZ w wersjach TAJNE i POUFNE ; na poziomie sprzętowym:Wojskowy Instytut Łączności - generator SGCL-1; Pit Radwar - na światłowody JMS10 RX/TX ; COMP S.A./ENIGMA : szyfratory ETAvPN, CompCrypt i IP Crypto ; no i chyba wisienka na torcie czyli procesor MCY74C609 zaprojektowany i produkowany w Polsce przez Instytut Technologi Elektronowej i produkowany przez Comp S.A. Procesor służy to szyfrowania i deszyfrowania . Procesor wbudowany jest w karty PCI , które można montować w standardowe gniazda niemal każdego komputera.
To z grubsza zestawienie sprzętu i softu w pionach cywilnym i wojskowym, a jest jeszcze na pewno kilka rzeczy nie publikowanych. Tak źle więc nie jest , jak by to mogło wynikać z artykułu. "Ściana" tekstu, ale chyba trzeba użyć metod kryptograficznych, aby się dokopać do informacji o stanie polskiej kryptografii.
rico Sobota, 02 Stycznia 2016, 11:13
W końcu ktoś dostrzegł problem i go upublicznił. Brawo!
madafaka Sobota, 02 Stycznia 2016, 11:03
A w zasadzie, co potrzeba u nas szyfrować, mianowicie? Prace nad tajnymi, super-broniami, plany ataku na związek sowiecki, a może plany obrony przed stonką ziemniaczaną i szarańczą afrykańską?
Jaxa Sobota, 02 Stycznia 2016, 5:03
Smutna prawda. Mam nadzieję, że wojsko polskie zrozumie potrzebę posiadania własnych systemów kryptologicznych, które byłyby niezależne od naszych zachodnich sojuszników i znajdowały się w wyłącznej jurysdykcji MON.
Kalosh Sobota, 02 Stycznia 2016, 1:21
Jeżeli tak jest, to ciekawe czym są rozwiązania ETa-VPN firmy Enigma, pracujące w wojsku, zaprojektowane, wyprodukowane i używane w Polsce od wielu lat. Radzę zapoznać sie z faktami
ofsdartem Wtorek, 05 Stycznia 2016, 20:04
Fakty fraszka! Radzę lepiej zapoznać się z fakturami wystawianymi naszej armii za ETA. To dopiero robi kolosalne wrażenie.
Kalosh Czwartek, 07 Stycznia 2016, 16:45
Jedna rzecz to pisać że takich urządzeń nie ma, inna to ile one kosztują. Fakty są takie że urządzenia w całości robione w Polsce są, i na dodatek są eksploatowane dość szeroko. Natomiast co do kosztów, myślę że warto byłoby policzyć koszty związane z opracowaniem takiego rozwiązania, jego wyprodukowaniem i utrzymywaniem takiej produkcji mimo ograniczonego popytu. Każdy, kto działa na rynku elektroniki, rozumie chyba, że w przypadku tak specjalizowanych urządzeń koszty muszą być wysokie, bo nie można ich podzielić na dużą liczbę wyprodukowanych sztuk danego urządzenia (jak w przypadku np. pralek czy komputerów), stąd zapewne wysoka cena.

Jako ciekawostkę dodam, że również oprogramowanie szyfrujące z Polski jest bardzo popularne i szeroko stosowane w NATO - nie tylko w Polsce, ale we WSZYSTKICH krajach sojuszu.
Fun Sobota, 02 Stycznia 2016, 0:48
A co z NAS (Narodowy Algorytm Szyfrujący) ?
Felipe Sobota, 02 Stycznia 2016, 12:21
A co z Narodowym Szyfratorem stworzonym przez firmę wsako i WAT, podobno jego szyfru nie da się złamać. Czy WP korzysta z tego wynalazku
bari Wtorek, 05 Stycznia 2016, 10:28
Narodowy Szyfrator Gawineckiego jest oparty o krzywe eliptyczne, a w tym roku NSA zakwestionowała bezpieczeństwo szyfratorów opartych o krzywe eliptyczne. Link:

http://www.dobreprogramy.pl/NSA-kryptografia-na-krzywych-eliptycznych-nie-maprzyszlosci.-Narodowy-Szyfrator-moze-trafic-do-lamusa,News,67544.html

W związku z tym to urządzenie, może być już tylko eksponatem muzealnym, nie uzyska certyfikatów bezpieczeństwa od służb i tym samym nie nadaje się do użycia, pomimo wspaniałej nazwy.
Super 64 Niedziela, 03 Stycznia 2016, 9:00
Pierw w WP muszą być pieniądze. Bo narzazie minister będzie tworzył 3 nowe brygady dla swoich wyborców. Tylko że nikt nie wiem skąd weźmie dla tych brygad sprzęt i pieniądze skoro nawet tych wojsk co teraz mamy obecnie nikt nie potrafi skutecznie unowocześnić.