Rosyjskie drony zhakowane nad Ukrainą

9 stycznia 2017, 17:14
Cyberdefence24
Cyberdefence24

Ukraińskim hakerom udało się włamać do systemów wojsk rosyjskich, dzięki czemu mogli uzyskać dane z dronów operujących w Donbasie. Zostały one przekazane wojsku.

Operacja rozpoczęła się od zainfekowania komputera szefa wywiadu i rozpoznania rosyjskich wojsk w regionie Ługańska. Dzięki temu udało się przechwycić dane wysłane pomiędzy 12 Dowództwem Sił Rezerwy zlokalizowanym w Nowoczerkasku w obwodzie rostowskim a jednostką rozpoznawczą operującą w rejonie Donbasu. Informacje posłużyły ukraińskiemu wywiadowi do potwierdzenia i kontrolowania obecności rosyjskich jednostek na wschodniej Ukrainie. Śledzenie użycia bezzałogowców różnego typu umożliwiało zlokalizowanie obecności w rejonie Donieck i Ługańska jednostek rosyjskich korzystających z ich wsparcia.

Jeden z dronów klasy Tachion miał zostać zestrzelony przez myśliwiec sił ukraińskich w grudniu 2014 w Ługańsku. Dzięki działaniom ukraińskich hakerów Rosja miała ponieść o wiele większe straty w sprzęcie. Przykładowo w 2014 nad terytorium Ługańska ukraiński myśliwiec zestrzelił rosyjskiego drona.

Czytaj też: "Drony chronią nas przed cyberterrorystami" [WYWIAD]

Nie ujawniono, w jaki sposób hakerom udało się złamać zabezpieczenia. Zasłaniają się oni koniecznością ochrony narzędzi działania. To kolejny przykład wykorzystania cyberprzestrzeni podczas konfliktu na Ukrainie. Wcześniej dokonano ataków na infrastrukturę energetyczną czy lokalizacji artylerii za pomocą złośliwego oprogramowania.

To również nie pierwszy przypadek przechwytywania transmisji danych z dronów. Podczas wojny w Iraku partyzanci, używając oprogramowania za 15 dolarów, byli w stanie włamać się do kamer amerykańskich dronów i uzyskać obraz. Natomiast NSA i GSQH, korzystając z placówki GSQH na Cyprze, przechwytywały zaszyfrowaną transmisję z izraelskich dronów.

Cyberdefence24
Cyberdefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
hakier
poniedziałek, 9 stycznia 2017, 18:11

Pewnie wysłali maila z trojanem "Wygrałeś Jeepa"

Odkłamiacz
poniedziałek, 9 stycznia 2017, 17:48

"Wierzę" w te ukraińskie doniesienia jak "wierzyłem" ukraińskiemu MON w kwestii wysłania przez Putina do Donbasu "mobilnych krematorów w celu potajemnego spalenia 30000 poległych tam rosyjskich żołnierzy". Jakby się ktoś włamał do takich dronów to by tego nie ujawniał, bo to byłby taki sam debilizm jak ogłoszenie przez Anglików w czasie wojny, że złamali Enigmę.

antykacap
wtorek, 10 stycznia 2017, 14:59

Brawo hakerzy !!

PiotrEl
poniedziałek, 9 stycznia 2017, 23:59

Ciekawe kto ma w TO uwierzyć? jakież to niestworzone rzeczy Ukraińcy osiągają! Naród geniuszy...

LL
poniedziałek, 9 stycznia 2017, 23:49

Przepraszam,ale tych artykułów nie da się czytać. Czy to przedruki z biuletynów SBU? Przecież takie coś może wymyślić każdy gimnazjalista,niech Ukraińcy się postarają i przedstawią jakieś konkrety, bo od takich komunikatów tylko pusty śmiech ogarnia. Generalnie działania w zakresie cyberataków są bardzo wygodnym narzędziem propagandowym, bo nikt nie jest w stanie sprawdzić, czy dana wiadomość jest prawdziwa czy fałszywa. Trudno nawet potwierdzić czy atak się odbył niemówiąc już o ustaleniu sprawców.

mop
poniedziałek, 9 stycznia 2017, 22:53

ukrainski mysliwec nie mogłby latać nad ługanskiem bo by został zestrzelony , kto wam takie bzdury każe pisać